- c-k · 22.01.2011 20:15:04
- Renata P. · 22.01.2011 19:37:18
> A jak tak bardzo zazdrościsz Krzysztofowi, to może postaraj się o jego stanowisko...??? :):):)
Krzyśkowi akurat nie zazdroszczę, może nawet mu nieco współczuję, bo to głównie z nim kontaktuje się Jasja. Dzwoni po kilka/kilkanaście razy dziennie i potrafi przez 40 minut truć dupę bo ktoś dzień wcześniej nie wyłączył drukarki.
> Drogi/a C- K, zarzuty co do tego że telemarketerzy są zatrudniani na umowę zlecanie
> należyprzedstawić na forach wszystkich firm zatrudniających na Umowę zlecenie. Kasjerzy
> (z firm zewnętrznych), hostessy, ankieterzy, itd....
Nie jestem bardzo przeciwny umowie zleceniu, tylko argumentacji jaka to ona jest dobra :-) Z doświadczenia wiem jednak, że większość pracowników woli umowę o pracę, nawet z niższym wynagrodzeniem, niż umowę zlecenie.
- Renata P. · 22.01.2011 21:04:13
- Jak byłam studentkom to wolałabym umowę zlecenie :):):) mimo wszystkich profitów jakie daje umowa o pracę....
A każdy ma prawo do "swojej" umowy... bo nie wszystko jest dla wszystkich :)
- Królowa :) · 23.01.2011 22:52:37
- nie no a ja tak sobie czytam i czytam i kurcze się wciągam bardziej niż w mój ulubiony serial :)
Jeśli chodzi o "spór" jaki się tutaj toczy nie wypowiadam się bo nie jestem po żadnej ze STRON.
Osobiście ciesze się że miałam styczność z takim miejscem jak Dimar , bo poznałam wielu fajnych ludzi z którymi , mimo iż nie pracują już w firmie nadal mam kontakt i świetnie się dogadujemy , a i reszta pozostałych na placu boju Paziów jest najlepsza na świecie:) ( "lowju wery wery macz" robaczki wy moje poddane :* ) . Pamiętajcie, że najważniejsze to znaleźć odpowiedź na zadawane od wieków pytanie : " Gdzie jest Zbyszek???" heh
Kasa z mojego studenckiego punktu widzenia , gdyby praca była codziennie no to w sumie na zasadzie dorobienia sobie do studiów ok. Fakt samo Makro to bardzo słaba sprawa, ale nie mam na to wpływu- jako pracownik nie ja załatwiam projekty. Można się po prostu zwolnić i już jeśli komuś to nie odpowiada, ale jak już pisałam jest to tylko mój punkt widzenia. Przyszłości i utrzymania rodziny z Dimarem jakoś (spójrzmy prawdzie w oczy) nie wiążę i nigdy nie wiązałam.
Problemów JA osobiście nigdy z przełożonymi nie miałam ( i o takowych na lini konsultant -prezes, też nigdy nie słyszałam ), nie wiem czy to za względu na królewską funkcję i szacunek czy po prostu od tak .... :) Żadnych śladów agresji i przemocy nie zauważyłam :) Nastrój w toalecie ....hmmm ciekawe doświadczenie to było przyznaję(!!!) i już teraz moje sokole oko widzi w ciemności niczym noktowizor . także przeżyłam i nie pozostawiło to u mnie większej traumy :) Co do cateringu fakt przystawki są marnej jakości.... :)
A na poważnie jedyna rzecz która może denerwować z MOJEGO punktu widzenia ( oczywiście poza oczekiwaniem na prace między jednym Makro a drugim )to obieg informacji , czasem mam wrażenie że nikt nic nie wie a nawet jak wie to informacje rozchodzą sie trochę pocztą pantoflową na zasadzie " tata , a Marcin powiedział... "
Także ja Dimar będę wspominała pozytywnie... ( przełożonych również ) może wnukom nie będę opowiadała że babcia w call center zarabiała kokosy ale że miałam własne królestwo to opowiem :)
Love all...
- anonim · 24.01.2011 20:00:03
- Ludzie, do chuja pana! Czy Wy naprawde nie macie o czym pisać?! Wszyscy piszecie o tym samym tylko na różne sposoby! Mi byłoby wstyd, że tak daleko to zaszło. A co niektóre panny co się wypowiadają (zwłaszcza na początku postów te które zaczeły burzliwy temat okolice str 6) reprezentują MEGA niski poziom, aż przykro czytać a ich mądre odpowiedzi tylko to potwierdzają. Zastanówcie się nad sobą!!!!!!
- Zbyszek · 24.01.2011 20:45:16
- Do Królowej: w środę będę na Makro
Zbyszek
- ta strona istnieje dzięki reklamom

- Expracownik · 24.01.2011 22:01:11
- Jak już coś to okolice strony 7 ;-)
A niski MEGA POZIOM to reprezentują osoby ,które nie potrafią znieść krytyki albo cudzych opinii...nie chcesz nie czytaj ! Chyba,że to nowy obowiązek pracownika DIMARU - czytać i komentować!
Wypowiada się tu wiele osób za i przeciw pracy w Firmie DIMAR i takie NASZE prawo a na podstawie tych wypowiedzi można podjąć decyzję czy tam pracować...po to jest pracadokitu.pl
- Królowa :) · 24.01.2011 23:26:37
- Zbyszku ... Królowa również zasiądzie na swoim niebieskim tronie ....
- Jakub Borowski · 26.01.2011 00:41:40
- Rzeczywiście zrobiła nam się tutaj "ciężka" telenowela :). Nie będę zaczynał od mam na imię Jakub i pracuje w "Dimarze", bo każdy z was mnie zna, a nawet część wypowiada się na mój temat. Także dodam tutaj kilka "groszy" od siebie.
Po pierwsze popieram w stu procentach posty Renaty, która w bardzo zgrabny sposób wyjaśniła niektórym, że chyba mylą troszkę rzeczywistości. "Dimar" i praca na "makro" jest pracą dodatkową i chyba nikt nie oczekuje więcej po pracy, która w sumie trwa osiem dni w miesiącu i otrzymuje się jedynie stawkę godzinową. Każdy widzi jaką podpisuje umowę nikt nikomu złotych gór nie obiecuje.
W kwestii innych projektów, pracowałem na początku "OD", przez dwa tygodnie. Wszystkie pieniądze zostały mi wypłacone, co do przysłowiowego "grosika" W zakresie innych projektów podobnie. Nie wiem czemu ludzie nie wyjaśniają takich niezgodności na drodze formalnej tylko zapisują całe karty postami, których potencjalni czytający nie mają szansy zweryfikować. I nikt nie napisze nawet o tym iż to w jego osobistej opinii go oszukany. Tylko od razu są oszukiwani wszyscy pracownicy.
Nie wiem skąd również przeświadczenie, że większość pracodawców woli umowę o prace nawet w mniejszym etacie. Przeczyłoby to logice, bo zwyczajnie rzecz ujmując taka umowa jest "droższa" dla pracodawcy. Poza tym czemu miałby zatrudniać każdą osobę na umowę o pracę skoro do dodatkowe koszty pracy. Dlatego większość pracowników "Dimaru" to studenci, bo niedogodności z umową zlecenie są wtedy najmniej odczuwalne, a w zamian dostaje się możliwość elastycznego czasu pracy.
Sprawy tzw. socjalu. Tak napisała Renata chyba nikt nie oczekuje na umowę zlecenie, systemu benefitów, wyjazdów integracyjnych, czy szkoleń. To są znów koszty dla pracodawcy, których Jasja nie musi czynić, owszem byłoby miło gdyby tak robił;). Stołówka, mikrofalówka, ubikacja jest, brakuje tylko ostatnio kawy, ale nie ma jakiegoś stresu z tego powodu, o można się napić w domu przed praca. Wigilia również była, nawet z drobnym upominkiem. Jasja musiał również o tym pomyśleć. Także kolejny mały plusik. Za zdjęcie w czapce Mikołaja również. Mnie takie sprawy osobiście bardziej śmieszą niż drażnią, bo jak tu nie podchodzić z przymrużeniem oka do braku żarówki w ubikacji, która została kilkakrotnie tam zakładana :)
Nie rozumiem, także ludzi, którzy mają jakieś zastrzeżenia, co do wykształcenia lub wynagrodzenia Krzysztofa. Jako kierownik sprawdza się, i mało osób zauważa, ale obecnie jest wszystkim po kolei w tej firmie, bo wykonuje kilka funkcji i może być każdym i zastępować każdego. Plotki o wynagrodzeniu Krzysztofa są niedorzeczne z jednej prostej przyczyny. Jest On kierownikiem projektów sprzedażowych i niedorzecznością byłoby gdyby dostawał stałe wynagrodzenie nie uzależnione od wyników. Także nie wiem, kto wymyślił kwotę 2200 zł. Dywagacje na temat edukacji Krzysztofa i to czy jakby był "dobry" to nie pracowałby tutaj uważam, że należy zamknąć. Nie każdy pracuje w określonym miejscu tylko dla pieniędzy czasami są inne dużo ważniejsze powodu, a nikt z nas nie wiem czemu, akurat tutaj pracuje wyżej wspomniany. Dlatego proponuje się nie wypowiadać w tej kwestii.
Kwestia Jasji. Większość osób piszących nigdy nie zamieniła z nim ani słowa. Pomimo tego, że nie zgadzam się czasami z nim i potrafię to jasno zakomunikować, to nigdy nie posunąłbym się do pisania lub mówienia w jego stronę inwektyw, bo to jest "troszkę" poniżej poziomu. Jedyny spór w jaki mogę wchodzić to merytoryczny na temat pracy, bo istotnie tam jest się o co spierać. Również wszystkie legendy na temat Jasji to tylko mity organizacyjne, co kiedyś i komu zrobił. Nie wypowiadam się na temat, bo nie mam dowodów ani osoby z, którą mógłbym polemizować. Poza tym każdy człowiek jest ładnie mówiąc wielowymiarowy Jasja ma jako swoje plusy i minusy. Jako "pracodawcy" należy mu się szacunek, nie ważne jaką umowę się posiada.
Atmosfera w pracy, to jest to za co cenię tą firmę. Nie płacą nie wiadomo ile, nie ma błyszczących foteli i czerwonego dywanu, ale z przyjemnością wraca się do ludzi, którzy tam pracują. Każdy, kto popracował w "Dimarze" więcej niż dwa tygodnie wie jak specyficzny tu panuje klimat ;)
Tytułem końca. Mam taką myśl, że niektórzy oczekują po prostu za wiele po pracy w "Dimarze", a później walczą z wyobrażeniem, że nie było tak jak chcieli i to wszystko wina pracodawcy. Prawda jest taka, że nikt nikogo nie zmusza do pracy w tej firmie, nikt nie zmusza również do podpisania umowy. Już w ogóle nikt nie zmusza do przeczytania jej, a powinien ;).
Pozdrawiam ;)
P.S
Jak widzicie nie piszę tego posta w godzinach swojej pracy, także mi nikt za to nie płaci. Nie rozumiem także ludzi, którzy się gorączkują tym, że w pracy piszą dwadzieścia postów pod sobą po jednym zdaniu.
- c-k · 26.01.2011 01:16:46
- Jakub Borowski · 26.01.2011 00:41:40
> Nie wiem skąd również przeświadczenie, że większość pracodawców woli umowę o prace
> nawet w mniejszym etacie.
Przeczytaj mój post z 22.01.2011 20:15:04 zwłaszcza fragment:
"Z doświadczenia wiem jednak, że większość pracowników woli umowę o pracę,
nawet z niższym wynagrodzeniem, niż umowę zlecenie."
Jak nie pomoże, to przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz i tak do skutku.
> Również wszystkie legendy na temat Jasji to tylko mity organizacyjne, co kiedyś i komu zrobił.
Jasja ma paskudny, kłótliwy charakter, jest do tego chamski i chorobliwie skąpy - to są fakty, i każdy, kto miał więcej do czynienia z tym osobnikiem to potwierdzi.
> Już w ogóle nikt nie zmusza do przeczytania jej, a powinien ;).
Pewien nowozatrudniany "pracownik" chciał wziąć umowę in blanco do uważnego przeczytania, przeanalizowania i skonsultowania z prawnikiem. Zgody nie otrzymał.
> Mam taką myśl, że niektórzy oczekują po prostu za wiele po pracy w "Dimarze", a później walczą z
> wyobrażeniem, że nie było tak jak chcieli i to wszystko wina pracodawcy.
Praca w Dimarze jest w porządku, problemem jest Jasja van der Veen.
- Jakub Borowski · 26.01.2011 13:40:54
- Przepraszam za pomyłkę, faktycznie "większość pracowników", ale nie wiem nadal skąd wiesz, że wiekszość woli. Rozumiem, że z swojego doświadczenia, ale to tylko Twoi znajomi, a nie wiekszość osób. Ja np. i większość moich znajomych wolała umowę zlecenie, kilka osób w Dimarze też woli umowę zlecenie. :)
Nie wiem również, czy każdy potwierdzi, to, że Jasja ma taki charakter jak mówisz. Jeśli tego nie wiesz to nie mów o wszystkich, którzy poznali Jasję, bo poprostu oczerniasz tego człowieka. Polecam mówienie za siebie, a nie za większość i występowanie jako obrońca uciśnionych ;)
Ja dostałem umowę w dwóch egzemplarzach, także moją umowę mogłem wziąć gdzie chciałem, nawet do prawnika.
Nie wiem skąd tyle nienawiści do jednego człowieka. Jeśli chcesz pokazać, że ktoś jest "zły" to zawsze możesz. Tylko nie wiem w jakim celu to wszystko ? :)
Pozdrawiam
Jakub. B
- Jakub Borowski · 26.01.2011 14:03:19
- P.S
Jeśli twierdzisz, że praca w "Dimarze" jest w porządku to czemu piszesz personalnie źle o Jasji na forum o firmie. Może wypadałoby założyć forum "Nie lubię Jasji van der Veena" i podpisać się imieniem i nazwiskiem :)
- c-k · 26.01.2011 14:42:02
- Jakub Borowski · 26.01.2011 13:40:54
> Jeśli tego nie wiesz to nie mów o wszystkich, którzy poznali Jasję, bo poprostu
> oczerniasz tego człowieka.
Napisałem:
"każdy, kto miał więcej do czynienia" co nie jest tożsame "z każdym, kto miał do czynienia".
Jakub Borowski · 26.01.2011 13:40:54
> Nie wiem skąd tyle nienawiści do jednego człowieka. Jeśli chcesz pokazać, że ktoś jest "zły"
> to zawsze możesz. Tylko nie wiem w jakim celu to wszystko ? :)
Mam swoje powody.
Jakub Borowski · 26.01.2011 13:40:54
> Przepraszam za pomyłkę, faktycznie "większość pracowników", ale nie wiem nadal skąd wiesz,
> że wiekszość woli.
Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodzi oczywiście o ludzi dorosłych i samodzielnie się utrzymujących. Oraz myślących pespektywicznie.
Jakub Borowski · 26.01.2011 14:03:19
> Jeśli twierdzisz, że praca w "Dimarze" jest w porządku to czemu piszesz personalnie źle o Jasji
> na forum o firmie.
Ponieważ to jego firma i na ten płaszczyźnie miałem z nim do czynienia.
- Ex pracownik · 26.01.2011 15:55:04
- Jestem ciekaw dlaczego takie poruszenie u byłych i pracowników Dimaru nastąpiło nagle....Zadziwiające jest to ,że jeszcze pół roku temu każde z Was "obecnych" pracowników mówiło co innego....To dopiero jest CIĘŻKA TELENOWELA ;-)
Z czego wynika gorliwość z jaką bronicie tej TWIERDZY ? Nie obchodzi mnie to co o mnie napiszecie ale to wstyd ,że dajecie się wciągać i piszecie posty które może trzeba było umieszczać od pierwszej strony a nie po tym jak jakieś laski czy kolesie coś tam napisali.....Może załóżcie FUN CLUB Dimaru bo czy jesteś studentem czy nie umowa o pracę jest o niebo lepsza....Przeczytajcie przepisy coś wam to daje !!!!
Druga rzecz ,że ludzie tu piszą o NORMALNYCH projektach na których byli a nie ciągle o MAKRO...I tam coś im nie pasowało ........a Wy ciągle o MAKRO
Myślę,że cały świat nie kręci się wokoło MAKRO, MAKRO, MAKRO ...niech sobie to będzie praca dodatkowa !KONIEC
My cały czas piszemy o warunkach zatrudnienia, o stablilizacji , umowie gwarantującej pracę NIE O MAKRO !!!
Także napisaliście fantastyczne,długie posty i dajcie spokój z OBRONĄ
- Ex pracownik · 26.01.2011 16:03:49
- A ja uważam ,że praca nie na MAKRO jest nie OK
Co z tego ,że zabierają Ci tylko 20 % a Twoje ubezpieczenie...no tak studenci nie chorują ;-) urlop im się nie należy ;-)
Właśnie przez to ,że uważacie iż takie zagrania są OK ze strony pracodawcy to zawsze się znajdą tacy pracodawcy którzy będą naginać prawo dla swoich korzyści !!!Czy tu czy w Tesco czy w Biedronce czy w Żabkach czy w Dimarze ....bez różnicy
Cały czas nie mówmy o MAKRO tylko o stałym zleceniu o ile się takie trafi ;-)
- Królowa :) · 26.01.2011 18:18:17
- A ja znów do Zbyszka : Zbyszku gdzie jesteś??? :)
- Osobisty doradca Królowej:) · 26.01.2011 18:31:51
- Zbyszek zapewne się pojawi, czas na kolejny odcinek naszej ulubionej telenoweli;) Ja już zaparzyłam boską Sagę i czekam z utęsknieniem ;)
- Królowa :) · 26.01.2011 18:38:45
- a ja czekam aż stuknie nam 10 stron ( to wiesz robimy pod tę okoliczność ten zaległy toast) :)
ps. Może ktoś wie GDZIE JEST ZBYSZEK ???
- anonim ;-) · 26.01.2011 19:41:27
- Zaraz stuknie..........
- Renata P. · 26.01.2011 23:46:28
- Chyba to forum trochę straciło swój cel.... ilu nas się tu wypowiada tyle jest subiektywnych opinii.
Jedni mają większe wymagania inni mniejsze...
I dyskusje NP.! na temat która umowa jest lepsza są zbędne; Kodeks Pracy można wsiąść w rękę i proponuje kalkulator i policzyć ile się dostanie za kilka dni chorobowego a ile w miedzy czasie zabiorą składek I DLA STUDENTA (podkreślam), który często może pracować od sesji do sesji bo na wakacje to kto może to za granice wyjeżdża to jest dobre rozwiązanie.
Być może powinien być wybór jaką umowę człowiek wybiera... ale akurat ta kwestia to nie tylko problem DIMARU. Mamy prawo jakie mamy Rząd podobno ma walczyć z "umowami śmieciowymi" ale skoro nic nie robi to pracodawcy korzystają. Poza Dimarem ten problem dotyczy np. Banków (a nie tylko marketów), które zatrudniają na umowy agencyjne czy o dzieło, gdzie trzeba samemu dokładać do interesu. Jak ktoś będzie miał własny biznes to zrozumie. Proponuje zatem odpuścić sobie dyskusję na ten temat.
FAKT z Dimaru: praca na UMOWĘ ZLECENIE - tyle powinno być, a nie ja tu tworzę wypracowanie żeby pokazać korzyści:):):):):) bo mimo wszytko"szklanka powinna być do połowy pełna" ;D:D:D:D
PS. PROPONUJE PRZEPROWADZIĆ ANKIETĘ (wprawa z makro jest) w związku z rodzajem umowy, którą wolą studenci ;);):):):)
Trochę inteligencji i na pytanie dlaczego takie poruszenie na forum, odpowiedź jest bardzo prosta, BO "koło samo się NAKRĘCA"... i poczta pantoflowa działa... I jak to Kuba powiedział "ciężka" telenowela trwa :) może jeszcze w telewizji będziemy:D:D:D:D:D
Moim zdaniem takie FORA są do przedstawiania faktów i swoich doświadczeń a nie dyskusji kto ma racje w sprawie chociażby tej nieszczęsnej umowy...
Jeśli chcecie podyskutować to można się umówić na piwo tylko nie wiadomo jak dotrzeć do anonimów, ex pracowników, c-k ów itd. :):):):):):):)
Każda z wyrażonych opinii powinna być przedstawieniem doświadczeń z jakimi się spotkaliśmy. Ale też nie należy nadmiernie ubarwiać, a stwierdzenia typu "mam swoje powody" ta coś w stylu "nie bo nie" - czyli bez żadnej sensownej argumentacji.
Mam wrażenie że co niektórzy na siłę chcą udowodnić tym "zadowolonym", że są chyba DEBILAMI!!!! bo nie mają większych uwag do Dimaru.
Zastanówmy się nad SENSEM i POZIOMEM tej dyskusji!!!
Myślałam że więcej się mogę po WAS spodziewać :p:p;p;p;p;p;p;p;p
Pozdrawiam
PS.
KRÓLOWO Kto to Zbyszek??? Znam??
- Reanata P. · 26.01.2011 23:49:29
- Kurczę myślałam, że to dzięki mnie stuknie 10 stroni że mimo że już mnie z Wami nie ma to na jakiś toaścik się załapię :):):):)
Królowo będę się starać.... :))) możne teraz heheeheh
- Królowa :) · 27.01.2011 00:40:17
- hehe staraj się staraj :) na toaścik załapią się autorzy najciekawszych postów :) no i Zbyszek jak go w końcu znajdziemy ....:)
- Zbyszek · 27.01.2011 10:06:52
- Sorry, zapiłem...
- Ex pracownik · 27.01.2011 14:08:18
- Właśnie droga Renato to forum miało służyć opisywaniu własnych odczuć...a nie wpisywaniu :postów sponsorowanych" ani udowodnieniu np.c-k żeby sobie otworzył nowe forum ...
Mój post odnośnie tego co zastałem w Dimarze przez krótką chwilę był i jest tylko moim odczuciem którym mam prawo się podzielić. Nadal uważam ,że forma umowy jest nie do końca uczciwa i nie chodzi tylko o to ,że to umowa zlecenie.Teraz również na takiej pracuję ale zupełnie inaczej załatwia się sprawy np :z nieobecnością w pracy.
Fajnie ,że prawie wszyscy obecni pracownicy się udzielają ale (choć część nie na temat) ;-)
Najbardziej wkurzyło mnie to,że nie wszyscy robili to z dobrej woli ...ale cóż najważniejsze jest to ,że ludzie którzy sprawdzają tu firmę DIMAR i tak nie dojdą do tego fantastycznego momentu w którym obraża się innych pracowników (okolice strony 4 , 5 , 7 ,itd) personalnie !!!
Szkoda,że osoby (pracownicy) jak Pani H. czy Pan K. zmuszani są do brania udziału w tym forum.
Myślę,że po pierwsze dojdę na stronę 10 a po drugie po raz ostatni tu jestem!
pozdrowienia dla wszystkich pracowników i życzę Wam pracy ,która da Wam nie tylko fajne towarzystwo ale i satysfakcję finansową
- Renata P. · 27.01.2011 14:10:59
- Mam nadzieję że jestem w czołówce rangingu twórców,
i żeby nie było że prosze o protekcję :):):)
- Królowa :) · 27.01.2011 19:22:48
- ...noooo mam już swoich faworytów do nagrody za najlepszy post ( zostanę poinformowani listownie , po wcześniejszym sprawdzeniu nr IP) a o 10 stronę walczymy nadal :)
- Królowa :) · 27.01.2011 19:23:46
- Do Zbyszka : Zbychu ogarnij się !!!!
- exIT · 27.01.2011 21:26:59
- Witam wszystkich
Pracowałem w folwarku Jasji przez dwa miesiące - od drugiej połowy kwietnia 2010; myślę, że tyle informacji wystarczy, aby mnie zidentyfikować :-) W razie czego, wskazówka jest w nicku.
Z racji częstego kontaktu telefonicznego i mailowego z Jasją mogę potwierdzić wszelkie negatywne opinie o nim - ze skąpstwem i chamstwem na czele.
Renata P. "Moim zdaniem takie FORA są do przedstawiania faktów i swoich doświadczeń a nie dyskusji kto ma racje w sprawie chociażby tej nieszczęsnej umowy..."
Kwestia umowy jest istotna. Ja miałem umowę o dzieło i skończone 26 lat, więc nie łapałem się na ubezpieczenie rodziców.
W dodatku do Jasji nie docierało, że skoro nie mam umowy o pracę, to nie mam grafiku i nie obowiązuje mnie kodeks pracy - zażądał, abym odrabiał dwa dni nieobecności. Jak zakończyłem współpracę z Dimarem, to chyba większość w wypowiadających się tu wie - Jasja postanowił nie wypłacić mi wynagrodzenia za cały maj z powodu dwóch dni nieobecności w czerwcu - w tym momencie nie widziałem możliwości dalszej współpracy.
- Iza Dębowska · 28.01.2011 12:46:06
- Ja nie wiem czy tak naprawdę ktoś z was tak broniących Dimaru przeczytał ze zrozumieniem nazwę tej strony? Może ja przybliże PRACA DO KITU...DO KITU...teraz jasne? to po co te jakże super wypowiedzi? to nie ta strona polecam idealnapraca.pl najlepszypracodawca.com a jeżeli takich nie ma to załużcie i po problemie!!!
Mam wrażenie że co niektórzy na siłę chcą udowodnić tym "zadowolonym", że są chyba DEBILAMI!!!! bo nie mają większych uwag do Dimaru.
Zastanówmy się nad SENSEM i POZIOMEM tej dyskusji!!!
I właśnie droga Renato P. ,Jakubie, Pani Halino Emerytko(i inni) chciałabym żebyście zastanowili się nad POZIOMEM swoich wypowiedzi... a nie tylko krytykowali krytykujących Dimar:)
Domyślam, że za chwilę posypią się krytyczne uwagi na mój temat...no cóż nie spodziewam się niczego innego(już kilkukrotnie wasze wypowiedzi dotyczyły min mojej osoby) bo przecież poziom wasz jest o wiele wyższy niż mój prawda?
- Ola Szatan · 28.01.2011 17:06:09
- Dzień Dobry Kochane Forum! :D
Mam DWIE (2) sprawy!
Po pierwsze: Wczoraj wchodzę do Dimarowej kuchni i patrzę jak Krzysztof otwiera szafkę a tam... SAAAAAAAAGA!!!! Na to ja do Królowej: "Patrz Szwagier ile Sagi!" A Ona mi na to: "It's piękne! It's Beautiful!"
Po drugie: Zbyszek jest na siłce i pakuje łapy! SIŁA!!!!! >:D
W razie wątpliwości pytajcie Post Rider'a!
- Post Rider · 28.01.2011 17:13:44
- Jestem przystojnym i napalonym listonoszem! Mam granatowy mundurek i wstążeczkę pod szyją błyszczącą! Zawsze dochodzę na czas! Przynoszę Wam Makro i Promocje! To miło, że o mnie wspominacie!
POST RIDER!!! <nie mylić z Ghost Rider bo to troche siara jak ci taki do domu zajedzie z łbem płonącym>