• anonim · 05.11.2008 22:56:31
  • Rossmann

    Kolejny kołchoz.
  • reklama
  • anonim · 05.11.2008 23:12:08
  • pozdro dla paproków z wejścia i frajerzyny JASTRZĄBKA
  • anonim · 07.11.2008 12:07:35
  • I tu kolejna odsłona po forum na gazeta.pl widzę że jego sława dociera wszędzie i tu w pełni się zgadzam kołchoz jakich mało tylko wyżyłować i zwolnić jak będzie coś pracownik mówił urlop najlepiej zimą a nadgodziny to już obowiązek każdego pracownika
  • żaba · 12.11.2008 11:55:06
  • Firma doskonale wie jak pozbywac się niewygodnych pracowników którzy mają własne zdanie i nie godzą się na wykorzystywanie w ramach nadgodzin. W żadnej pracy nie spotkałam się z takim wazeliniarstwem i kablowaniem a brak obiektywizmu kierownika lub zastępcy to norma. Jak tak prężnie rozwijajaca się firma może pozwalac na takie zaniedbania jak brak wyższego wykształcenia osób zarządzających, brud i brak poszanowania. PRL-owskie metody a firma niby taka nowoczesna ale kaszana
  • anonim · 17.11.2008 20:08:28
  • Szkoda mi was pracuję w tej firmie parę ładnych latek i wiem więcej niż nie jeden z WAS pseudo pracowników.To fakt było źle nawet bym powiedział iż tragicznie ale po forum majowym jest lepiej.Spełniono prawie wszystkie nasze postulaty i firma z nami rozmawia.Co jeszcze chcecie jak jest kartka że są nad godziny to czy połowa z was zostaje albo staje ktoś przy drzwiach i was trzyma NIE
    zacznijcie się zastanawiać co piszecie bo jesteście po prostu śmieszni .Aż żal was czytać po prostu żal.Nie jest łatwo i kolorowo ale jak chcecie pracować w innych godzinach i jakoś inaczej to załóżcie własne firmy daję wam max rok i dopiero zobaczycie jak fajnie jest być pracownikiem.Macie jedne z większych stawek w mieście,socjal,zniżki do kin teatrów,darmowe baseny i siłownie nie mówiąc o premiach świątecznych i okolicznościowych.Wstyd mi za WAS bo bzdury i jeszcze raz bzdury piszecie.

    Pozdrawiam i proszę moderatora o usunięcie tych postów bo mijają się z prawdą i to tak jak byśmy powiedzieli że Łódź leży blisko Tokyo
  • reklama
  • anonim · 19.11.2008 09:29:07
  • to żeś teraz błysną jak neon nad burdelem ciekawe ile ci dopłacili za ten post .
  • anonim · 19.11.2008 18:20:19
  • no to żeś sam teraz błysną , mieszkam przy dwóch burdelach i żadnego neonu nie widzę a chłopak ( post wyżej ma racje )
  • Anonim · 19.11.2008 21:51:15
  • Kurde tak czytam te wypowiedzi i zaczynam się a jutro idę na rozmowę a tak zależało mi na tej pracy. No zobaczymy co powiedzą jutro na rozmowie. Pozdrawiam
  • anonim · 20.11.2008 20:55:36
  • Chłopie rossmann nie gryzie kaskę zarobisz a praca jak każda raz się narobisz raz najebiesz jak dziki a następnym razem odpoczniesz to nie budowa dasz rade
    pozdro
  • anonim · 22.11.2008 17:55:11
  • Pracowałam w tej firmnie 3,5 roku ale zniżek na zadne wyjścia nie było a jeśli szłyśmy na piwo płaciliśmy z własnej kieszeni. Nie mówiąc już ze kawe i herbate do pracy przynosiłam z domu chodziarz były na to przeznaczone środki a jeśli była już ta kawa to tylko dla wybranych gdyż była chowana.Przerwa była krótka szybka bo zaraz mogłaś przepraszam byłas wołana na kase.
  • anonim · 27.08.2009 10:17:06
  • Jak w rossmannie pracują ludzie z taką znajomością języka ojczystego jak pani powyżej to się nie dziwię, że jest tam, jak jest :) "Chodziarz" może się mylę o_O
  • anonim · 15.10.2010 15:30:16
  • Witam serdecznie,

    mam kilka pytań do Pracowników Rossmanna - będę wdzięczna za pomoc.

    Chodzi o pracę w magazynie na Teresy w Łodzi.
    Kto prowadzi rekrutacje - Rossmann , czy jakas agencja pracy?
    Jak czesto sa przyjecia?
    Czy zatrudniają tez kobiety i w jakim wieku?
    Jakie sa stanowiska, mam na mysli magazyn, produkcję

    pozdrawiam Forumowiczów
  • byly rossmanowiec · 25.10.2010 18:52:20
  • do zapytania powyzej, naprawde daruj sobie prace w rossmanie w na teresy. No chyba ze wybierasz sie na "górę" ma kawke, herbatkę, ciasto, gadanie o kwiatkach i robienie glupich min. Mozesz isc wszedzie ale magazynu to raczej nie pociagniesz....albo zrezygnujesz po tygodniu..
  • anonim · 25.10.2010 20:38:37
  • do " były rossmanowiec"....

    napisz coś więcej, dlaczego zaraz kawka i kwiatki? Mam na mysli normalną rzetelna pracę i naprawdę chciałabym sie dowiedziec jak dostac tam pracę, standardowe wysyłanie cv na adres rekrutacji nie przynosi efektów. Nie wiem, czy moze jakas agencja pracy rekrutuje do Rossmanna?

    Będę wdzięczna za wszelkie informacje
  • byly rossmanowiec · 27.10.2010 21:46:38
  • bo zawsze jest tak, ze na gorze sie nie wiele pracuje, to widac slychac i czuc :( magazyn to inna bajka, tam sie zapierdziela czasem tak, ze nie ma czasu moczu oddac;/ braki kuwet, wozkow (czesc nie nadaje sie do uzytku, ale ciagle jest uzywana), nie chce na nikogo najezdzac, ale mialbym cos do powiedzenia na temat tych madrali kierownikow i brygadzistow ktorzy wiekszosc czasu spedzaja a pokoiku opierdalajac sie najprosciej mowiac..heh. Gonic do roboty jest latwo, ale robic nie ma komu ( jak powiedzial kiedys mentor Kiepski Ferdek). Alkomaty czeste, traktoanie ludzi jak potencjalnych zlodziei, doszlo do tego ze wlasnie to traktowanie mnie jako zlodzieje, (czeste przeszukiwania) spowodowaly ze nim po prostu sie stalem:) Ojj, od tego czasu mam zajebisty zapas kosmetykow;) a nawet zarcia dla kotow, hehe. To jak wiezienie ktore probuje resocjalizowac, a przez swoje dzialania poglebia patologie wynoszenia co sie da ikiedy sie da, niestety. Na koniec mojej przygody z rosmanem to juz nie mialem umiaru, tyle ile mnie wykorzystali np: na przymusowych nadgodzinach (nawet nie licze czy placili,nie mialem juz sil) wynosilem na potege co sie tylko przyda:) no i kosmetyki sluza do tej pory.. Rossman to robota dla srednio zdolnych i srrednio ambitnych i po prostu przeciatniakow ktorzy do niczego wiecej jak robota na niemieckim magazynie nie dojda !!!! Ja tam bylem na chwile, raptem 8 miesiecy, teraz mam swoja dzialalnosc i dopiero teraz widac, szczegolnie bo zenujacych zarobkach rzedu 1500 -1600 zl, jak firma zwana rosmann powoduje, ze czlowiek cofa sie w rozwoju, bo juz nawet nie stoi...Zreszta, czego oczekiwac po byciu zwyklym przecietnym, do niczego w sumie nie dochodzącym w zyciu, nic nie znaczacym dla firmy magazynierem ktory musi czasem stoczyc prawdziwy bój, zeby tylko udalo mu sie dorwac do narzedzia pracy zwanej kuweta...za 1500 zl nedznej miesiecznej pensyji....
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS