• zmywająca · 19.01.2010 23:09:26 · usuń ten komentarz!
  • Masz rację Anonimie, patrz ,i ucz się od szefa .
  • Do eM · 19.01.2010 23:34:16 · usuń ten komentarz!
  • To dlaczego w rozwiązaniu umowy o pracę nie podany był powód??
  • Czarna;) · 20.01.2010 03:49:32 · usuń ten komentarz!
  • Hahaha czytam i mam ubaw;) Pracowałam i jak wielu już po kilku dniach stwierdziłam,że tam nie wyrobię.Wyrobiłam okres próbny choć strasznie się męczyłam,nie powiem...Jak tylko odeszłam poczułam ulgę.Prawda jest taka,że w andelsie panuje brak komunikacji między działami-pani dyrektor ciśnie dział bankietów,ci przyjmują mnóstwo zleceń na imprezy itp.bo muszą mieć jak największą sprzedaż a resztą zajmuje się F&B,tylko czasem to naprawdę są takie jaja...Jak na przykład podczas Eurobasket jednocześnie śniadania dla jednych reprezentacji i lunche dla innych,masakra!No i pozostali goście hotelowi skazani na Oscara.Albo brak personelu kiedy to w 3 dziewczyny robiłyśmy 270 śniadań-to jest normalne?Do osoby,która wini ludzi za to,że odchodzą:a jak myślisz dlaczego?Nie dlatego,że nie chce im się pracować,tylko za warunki pracy.To jest obóz.A jak jeszcze ostatnio się dowiedziałam co powymyślali i kto rezygnuje z dość wysokich stanowisk to nic tylko się uśmiać.Pracuję tam sporadycznie,muszę dorobić-ale mam wyj***ane-w końcu!Bo mogę i nic mi nie mogą zrobić;)I też odchodząc rozmawiałam z panią dyrektor na temat warunków,wygarnęłam wszystko co mi leżało na sercu,i co?I jest dużo gorzej.Życzę wytrwałości albo odwagi tym co zostali jeszcze.
  • anonim · 20.01.2010 09:06:48 · usuń ten komentarz!
  • do Czarna
    kolezanko sympatyczna widac ze nie pracowalas w prawdziwej kuchni, przeczytaj sobie "The nasty bits' albo "Kitchen Confidential" Anthonego Bourdain to sie dowiesz jak wyglada pieklo w prawdziwej kuchni, kiedy bedac 14 godzin w pracy nie masz czasu po tylku sie podrapac, albo isc do kibla, a twoje rece sa poparzone ze wszystkich stron... Serdecznie polecam ta lekture tym wszystkim z f&b jest polski przeklad...
    a poza tym 3 osoby na sniadanie na 270 osob, spoko, tylko zapomnialas dopisac kilka szczegolow; ze jest serwowane w formie bufetu, gdzie 90% skladnikow masz gotowych, a ty musisz tylko pomerdac jajecznice na flat topie i wyjac parowki z wody
    3 osoby na takie sniadania to standard w hotelach 4*/5* na zachodzie i w usa
  • Jeszcze miesiąc,ufff · 20.01.2010 11:40:28 · usuń ten komentarz!
  • Jesli dla ciebie ta książka jest to wzór,to nadajesz się do zespołu rządzącego w andelsie - tyraj dalej. Nie jestem za op..... się w robocie bo to nie moja natura. Pracuje ,obserwuje - i odchodzę.Chciałem żeby to miejsce było chlubą Łodzi - jednak jak narazie tak nie jest. Dyrekcjo !!! słuchaj głosu ludu.Dobrze na tym wyjdziesz. Są miejsca gdzie umie się zarządzać,dbać o pracownikow, i ludzie sami nie odchodzą.

    Ps.
    Szukają kierownika piętra - chyba już 5-ego z kolei
    Jak nie chcesz mieć problemów zdrowotnych,nie pisz się na to.
    Pozdrawienia dla p.Jacka, byłego pracownika.
  • x · 20.01.2010 13:18:07 · usuń ten komentarz!
  • ktoś tu się za dużo książek naczytał a na pewno nie wie nic o pracy na sali; pozdro
  • reklama
  • załamany(a) Waszą postawą · 20.01.2010 20:20:53 · usuń ten komentarz!
  • Czytam Wasze opinie o pracy, a hotelu, o warunkach, dyrekcji itp. i nie wiem co o tym myśleć. W każdej pracy, w każdym zakładzie są lepsze i gorsze dni - to prawda, od ludzi tak naprawdę zależy których jest więcej; kierownictwo i dyrekcja nie zawsze cieszą się szacunkiem i uznaniem pracowników, ale też nie do nich to należy aby zabiegać o względy pracowników, oni mają również postawione przed sobą różnego rodzaju poprzeczki i oczekiwania swoich przełożonych w tym wypadku VI i Warimpexu i to o ich uznanie mają zabiegać. Rozumiem, że pracujecie ponad miarę, że często zostajecie po godzinach, ja to widzę i w pełni Wam współczuję, ale też podziwiam i zadaję sobie te same pytania: Nie każdy by tyle z siebie dawał za te marne parę groszy co wy /ale czy na pewno są marne skoro nadal pracujecie?/, zostawał po godzinach, za które nie płacą /czy na pewno musicie zostawać? tego wymaga sytuacja czy raczej Wasz brak dobrej organizacji pracy?/; godził się na mobbing w imię.... /nie wiem czego, bo nie wiem czy on jest, ja nie odczuwam/; i nie szukał pracy, bo... właśnie skoro jest Wam tam aż tak źle, to czemu nie odchodzicie? czemu jesteście tacy odważni tylko na forum? przecież możecie założyć związki zawodowe, do tego brakuje Wam odwagi? ja jestem zadowolony(a) ze swojej pracy i rzetelnie wywiązuje się z moich obowiązków, dlatego nie cierpię na brak premii, mobbing, niezadowolenie ze strony dyrekcji czy kierownictwa... Jedyne co mnie wkurza to bezmyślność niektórych ludzi i ich sposób patrzenia na swoją pracę przez pryzmat "mi się wszystko należy ale sam nie dam nic w zamian!". Zacznijcie pracować tak jak powinniście a podejrzewam, że premie, nagrody, podwyżki itp. dodatki zaczną się pojawiać. A co do pracy bankietów...hmmm akurat ten dział od początku jak najmniej się sprawdził... i nie chodzi mi tu o obsługę od strony FB ale koordynatorów i ich przełożonej. andel's ma ogromny potencjał i dużo można zyskać, ale organizacja imprez i ich pilotowanie pozostawia wiele do życzenia. Podejrzewam, że 75% ogólnych Waszych problemów polega na ich wpadkach i wtopach, które powinny być już w zarodku zniszczone niż pozwalać im się rozwinąć. to nie kelnerzy/kelnerki z FB czy nawet bankietowi kelnerzy są od rozwiązywania problemów z organizatorami... ale mogę się mylić! Przepraszam tych, których uraziłem(łam) swoją opinią, ale skoro jesteśmy na forum mam prawo je wypowiedzieć. Jeśli czujesz się dotknięty/dotknięta moją opinią zrób rachunek sumienia i zastanów się czy aby na pewno nie jesteś bez winni i czy wykorzystujesz na pewno 100% swoich umiejętności, które zarówno Tobie jak i Twoim kolegom/koleżankom mogą ułatwić pracę i zdecydowanie ja umilić. Gdybyśmy wszyscy pracowali na tych samych obrotach nie byłoby problemów. Cytujecie różne powiedzonka, przyjmijcie na koniec i to:

    "Każda praca jest dobra, o ile jest dobrze wykonywana" — Albert Einstein (1879-1955)

    "Tylko praca daje okazję odkryć nam nas samych, pokazać to, czym naprawdę jesteśmy, a nie tylko to, na co wyglądamy" — Joseph Conrad

    Pozdrawiam!
  • anonim · 20.01.2010 20:54:22 · usuń ten komentarz!
  • zgadzam sie z poprzednikiem.
    temat zazalen i skarg zostal zamkniety
  • reklama
  • :O · 20.01.2010 22:09:44 · usuń ten komentarz!
  • zgadzam się z "x", po to jest ta strona by każdy mógł wyrazić swoją opinie-pozytywną czy też negatywną. jak się tematyka nie podoba to zapraszam na inne forum
  • anonim · 20.01.2010 23:20:05 · usuń ten komentarz!
  • Widziałem wiele na tej budowie,nie będę o tym pisał bo jest to nie do wiary.Jedna jest prawda:co nagle to po diable. Dobrze że wyszło jak wyszło. Uratowano obiekt(co mnie bardzo cieszy) który pewnie poszedłby w ruinę jak wiele innych. Porawek,przeróbek,i zmian będzie w obiekcie przez najbliższe lata co niemiara. Pośpiech i partactwo da o sobie znać. Myśle że mocodawcy z VI i Wari zdawali sobie z tego sprawę,więc niech teraz się nie czepiają. Dobrze wiem ilu ludzi odeszło samych,a ilu wywaliła dyrekcja z błachego powodu,niezrozumienia problemu,albo chcąc pokazać kto tu rządzi. W ten sposób za jakiś czas może zabraknąć wykwalifikowanej kadry. Nie pracuje już w hotelu,ale mam ciągły kontakt z ludżmi i znam nastroje. Za duża rotacja p.dyrektor ! - Samymi starzystami nie da się obsłużyć tego obiektu. Pracowałem w firmie która swego czasu szalała na rynku pracy.Teraz zatrudnia kogo popadnie żeby tylko był.
    Co do rachunku sumienia.
    Nie mam sobie nic do zarzucenia - może jedno, za dużo serca wkładałem w pracę razem z kolegami.
  • :-!@#$%^&* · 21.01.2010 00:01:49 · usuń ten komentarz!
  • ANDEL'S BIRKENAU
    pracuje w tym hotelu od samego poczatku i szczerze mam mieszane uczucia. ja wiem ze w kazdej pracy bywa raz lepiej raz gorzej. (o pieniadzach nie bede wspominac bo kazdy wie za ile tu pracuje.)tutaj bywalo fatalnie, wrecz beznadziejnie ale dawalismy rade. to wlasnie dzieki naszemu dream team chcialo sie do tej pracy przychodzic. ci co nie dawali rady odeszli,przyszli nowi i pewnie wkrotce tez ich nie bedzie. ale najgorsze jest to ze teraz odchodza ci co chcieli dawac z siebie wszystko. ci, ktorzy mieli poczucie ze jestesmy jedna rodzina, w ktorej jeden moze liczyc na drugiego.
    niestety okazuje sie ze dla frau O. cos takiego jak dobro pracownikow nie istenieje, ze ten co podpier... innych jest dobry a ten co jest pro pracownik to ten zly i trzeba sie go pozbyc.
    w takim miejscu jak hotel rotacja ludzi jest bardzo duza. nie dziwi mnie to jezeli chodzi o nas zwyklych szaraczkow ale chyba cos jest nie tak jesli w tak krotkim czasie po raz ktorys zmienia sie kadra menagerska. w koncu to nie sa pierwsi lepsi ludzie z ulicy tylko specjalisci.
    moze jestem zbyt prosta osoba i nie rozumiem metod zarzadzania naszej pani dyr ale nie wydaje mi sie ze ludzie beda bardziej efektywni gdy sie ich gnebi psychicznie, wprowadzajac swoisty terror i stosuje tylko metode kija. karanie - to sposob motywowania pracownikow. za byle pierdole mozesz dostac upomnienie, nagane albo nie dostac i tak marnej premii.
    niestety frau O. chyba opuscila lekcje marketingu na temat klienta wewnetrznego
    (Według definicji z Leksykonu marketingu marketing wewnętrzny (internal marketing) to „działania przedsiębiorstwa zmierzające do stworzenia zespołu personelu, realizującego marketing w praktyce w sposób świadomy i umotywowany. W marketingu wewnętrznym członkowie personelu traktowani są jako swoisty „rynek wewnętrzny” działań firmy, którego funkcjonowanie znajduje odzwierciedlenie w efektach zewnętrznych i świadczeniu usług dobrej jakości. Warunkami prawidłowej realizacji marketingu wewnętrznego są: akceptacja celów firmy przez pracowników, występowanie otwartych kanałów informacyjnych wewnątrz firmy oraz dobra atmosfera w pracy.” J. Kienzler: Leksykon marketingu. Warszawa 2008, s. 130.).
    zal ze mamy takiego kapitana na tak pieknym statku. miejmy nadzieje ze ten statek nie zatonie gdy wiekszosc wyskoczy za burte.
    ja jestem dumny(a) z miejsca, w ktorym pracuje bo to wspanialy obiekt z dusza i klimatem. jestem dumny(a) bo pracuje ze swietnymi ludzmi, z ktorymi da sie zrobic rzyczy wrecz niemozliwe do zrobienia.
    jednak jak wspomnialem(lam) na poczatku mam mieszane uczucia bo naprawde chce pracowac w tym hotelu ale coraz czesciej zastanawiam sie czy to ma sens. bo poczucie dumy nie jest najwazniejsze gdy sie widzi jak ludzie sa traktowani, gdy wsrod pracownikow o hotelu mowi sie ANDEL'S BIRKENAU.
  • Do wieloznaczka. · 21.01.2010 01:18:37 · usuń ten komentarz!
  • Sypatyczny!
    Trochę dowaliłeś do pieca. Dzieki za szczerość! Zgadzam się z tobą całkowicie ! Wiesz zapewne o tym że jak cię p. O namierzy to lecisz na twarz. Jeden taki za mniej kąśliwą uwage wyleciał w ciągu jednego dnia.
    Miałem nadzieję jak i ty,stworzyć unikalny zespół pracowników i atmosferę w nowym fajnym obiekcie,mimo wielu niedogodnień pracowaliśmy z zapałem ,licząc że wszystko sie ułoży - początki zapowiadały się nieżle, ale niestety....
    Pozdrawiam wszystkich jeszcze pracujących - może uda nam się coś zmienić ?
  • :-!@#$%^&* · 21.01.2010 09:33:56 · usuń ten komentarz!
  • drogi Sympatyczny,
    mam swiadomosc tego ze moge poleciec. ale to tez jest problem naszej dyrekcji. bo dobry menager wiedzac o takim forum powinien czytac i wyciagac wnioski a nie konsekwencje od osob tu sie wypowiadajacych. bo nie ma co sie dziwic, ze pojawiaja sie slowa krytyki.jak swiat swiatem nigdy nie bylo tak zeby sie wszystki podobalo ale moim zdaniem pozbywanie sie osob tylko na podstawie: "nie podobasz mi sie" a nie obiektywnej oceny wynikow pracy jest delikatnie mowiac nie fajne.
    czy ja chce zle?? wydaje mi sie ze nie. mam moze zludna nadzieje ze bedzie lepiej, bo chce pracowac najlepiej jak potrafie ale nie za wszelka cene.
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS