• anonim · 11.12.2009 19:12:35
  • Praca w Firmie Pana Adama Sowy kiedyś była przyjemnością. Dzisiaj natomiast to , co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Ostrzegam wszystkich pragnących podjąć pracę w tej firmie. Kiedy została rozszerzona działalność o usługi gastronomiczne to co się w tej firmie dzieje jest czystym horrorem szczególnie w restauracji. Co chwilę zmienia się kadra zarządzająca , która nieludzko traktuje pracowników , patrzy się ciągle pracownikom na ręce- najlepiej żeby pracowali dzień i noc a za nadgodziny nie płacą a wymagają- eksploatują ludzi maksymalnie a do tego zwalniają dobrych pracowników , którzy dużo wnieśli w rozwój firmy. Przecież to nikt inny jak pracownicy przyczyniają się do dorabiania się rodziny Sowa i wymagamy ludzkiego traktowania! Pan Adam nie jest godny do widnienia na " bydgoskiej Alei Gwiazd" no ale co my biedacy zrobimy skoro Urzędy Sprawiedliwości za nami nie staną gdyż on ma wszystkich w kieszeni.
  • reklama
  • anonim · 15.12.2009 13:45:12
  • Zgadzam się z Tobą! W końcu ktoś się odważył opisać tego monopolistę! Myśli że może wszystko i trzęsie Bydgoszczą! Musimy się zebrać i utrzeć mu nosa bo póki co to sądy są po jego stronie i co tu się dziwić bo ma wszędzie kumpli! Ludzie! Piszcie-nie bójcie się!Razem damy radę!
  • anonim · 03.01.2010 13:26:37
  • Tak to prawda robią z ludzi niewolników każą w pracy siedzieć bóg wie ile ty się nie liczysz licza się oni!!!!!!!!
  • NN · 05.01.2010 15:52:32
  • to idzcie pracowac gdzie indziej a jesli chcecie złożyc wniosek w sądzie to zróbcie to w innym miescie
  • anonim · 06.01.2010 11:01:40
  • Coraz więcej ludzi odchodzi pracować gdzie indziej i są zadowoleni a co najważniejsze docenieni lub zakładają własną działalność i radzą sobie znakomicie a złożenie wniosku w innym mieście też nic nie daje niestety ale najlepszym sędzią będzie ten na "górze". Pan założyciel firmy się w grobie przewraca jak widzi traktowanie ludzi w tej firmie bo on był dobrym człowiekiem i pracodawcą.
  • pączek · 28.01.2010 20:21:41
  • Prcuje wtej firmie wielw lat i jest dobrze . Jeśli ktoś myśli że jest to obóz pracy niech zmieni pracodawce
  • reklama
  • anonim · 28.01.2010 23:11:37
  • Potwierdzam te informacje wyżej napisane. Gdyby w tej firmie powstały związki zawodowe zarejestrowane w sądzie, napewno takie rzeczy by się nie działy a zwłaszcza mobbing czyli presja psychiczna wywoływana przez jednego z kierowników. A co do liczby nadgodzin to jest prawda są dni, że musimy pracować po 12h i nie wolno wyjść szybciej. Do zarejestrowania związków zawodowych wystarczy tylko 15 podpisów. Ludzie, weście się w garść i załóżcię te związki a będzie Wam wszystkim lżej. A co do szefa to odnoszę wrażenie, że połowy nie wie co wyprawia jeden z kierowników i dużo innych rzeczy.
  • anonim · 28.01.2010 23:14:45
  • odnośnie osoby która radzi zmienić pracodawce to niech nie maśli, bo chyba ma kredyt w banku na 30 lat i trzęsie DUPĄ. To jest XXI wiek i są prawa pracownicze, których również trzęba przestrzegać.
  • anonim · 29.01.2010 11:44:31
  • Łatwo powiedzieć aby założyć związek zawodowy, doskonale wiemy że ludzie pracujący u Sowy są zastraszeni i boją się. Tutaj każdemu z nas łatwo się pisze bo jesteśmy anonimowi, jednak w rzeczywistości wątpię czy by odważyły by się choć 2 osoby. Gdy zaczęłam pracować w tej firmie nie mogłam zrozumieć jak można w taki sposób traktować innych a przede wszystkim kobiety. Nikt nie liczy się z tym że jesteśmy słabsze i pracujemy naprawdę ciężko. Mobbing jest tu spotykany na każdym kroku i odczuwalny nie tylko ze strony kierownika Macieja ale również od brygadzistów jak i od współpracowników. Wielokrotnie słyszałam jak kpi się z innych ludzi tylko dlatego że są spokojni i nie mają odwagi się obronić. Byłam świadkiem jak brygadzista zmieszał z błotem ucznia. Jak byście się czuli gdyby to wasze dziecko przyszło do domu z płaczem? Zacznijmy walczyć z tymi ludźmi, nie pozwólmy aby naszego kolegę ktoś wyśmiewał, stańmy w obronie słabszych, może wówczas choć trochę zmienimy naszą pracę na lepsze.
  • anonimka · 29.01.2010 15:07:15
  • Ja pracuję w tej firmię od 2 lat na Mostowej i nadgodziny zawsze sa wypłacane!!!!!!!!!!!!!! a co do pracy to fakt pracujemy czasem po 12 godzin ale na rzecz wolnego to my wybraliśmy sobie ten system ... Nie zgadzam się z tymi opiniami !!!!!!!!!!!! Zreszta co do nadgodzi n to można to sprawdzić w rejestrze zarobków
  • anonimka · 29.01.2010 15:08:08
  • A co do Pana Adama to nie znam lepszego pracodawcy :):):) Zawsze jak jest taka potrzeba pomoaga pracownikom:)
  • zbulwersowany · 29.01.2010 18:49:27
  • Popieram powyższą wypowiedz! Nadgodziny i nocki sa zawsze wyplacane. Poza tym odkąd pracuje nie spotkalem sie nigdy z czyms takim jak mobbing w firmie sowa! Ludzie co wy za glupoty gadacie! Pewnie pisza to mlode osoby, ktore nie znaja pracy i robic im sie nie chce albo mysla,ze z podstawowym wysztalceniem beda siedziec za biurkiem i zarabiac miliony. Cieszcie sie,ze macie prace, oskarzac kogos jest prosto... A kierownik Maciej jest mily i wymaga tego co nalezy do waszych obowiazkow. A co sie tyczy szefa to jest to najlepszy pracodawca jakiego znam, a pracowalem juz w kilku firmach. Zawsze pomoze i nie spotkalem sie,zeby kiedys skrzywdzil pracownika. Jesli sie komus nie podoba to niech sie zwolni, sporo jest chetnych do pracy naprawde na nie najgorszych warunkach..
    Pracownik..
  • anonim · 29.01.2010 22:44:22
  • co do nadgodzin to niech tylko któraś z osób przestanie przychodzić w soboty do pracy to się zdziwi i długo nie popracuję. A odnośnie podstawowego wykształcenia to są osoby na stanowiskach brygadzistów i zastępców brygadzistów

    WSTYD dla takiej firmy!!!!!!!!!!
  • anonim · 30.01.2010 00:02:29
  • Do zbulwersowanego- zobacz co znaczy słowo mobbing i czym się charakteryzuje. Ile kobiet w zakładzie zajmuje stanowisko kierownika czy brygadzisty? Czy to nie jest dyskryminacja? Niestety u nas nie liczy się to jak pracujesz tylko czy kierownictwo Cię akceptuje i lubi, niezależnie jak byś się starała nigdy nikt nie zauważy Twojego wysiłku. Ponadto w pracy jemy kawałek ciasta pod stołem jak psy, a po świętach 5 wózków sernika poszło na śmietnik, aby szef nie widział ile jest strat. Jaki w tym sens?
  • anonim · 30.01.2010 11:53:42
  • Adam Sowa nie ma pojęcia co u nas się dzieje. Gdyby raz był świadkiem jak jeden z kierowników nas traktuje to by się bardzo zdziwił. Ile towaru po świętach poszło do śmieci bo było na siłę robione, dosłownie marnotractwo! a nam chcą odciągać od pensji jeżeli coś nam nie wyjdzie!!! Ciekawe czy ktoś odpowiedział za to, że tyle towaru poszło do śmieci? Gdyby szef się o tym dowiedział to byłaby zadyma na całego. Zgadzam się z powyższą wypowiedzią nikt nie pyta się nas czy mamy ochotę zostać dłużej bo listę napisali tak długą że dwie zmiany normalnie to robią. Kogo to obchodzi że masz dziecko u opiekunki, czy musisz coś załatwić po pracy. Nie zrobiłeś to siedź bo Twoje życie to firma a reszta to według kierownictwa dodatek.
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS