• pracoholik · 14.02.2008 00:19:37
  • Jestem "ofiarą" mobbingu - chociaż trudno powiedziec "ofiarą" bo sie nie poddaję.
    Jestem tzw. pracoholikiem a wiec swojej pracy oddaje sie bez reszty. Jak sie podejmuje wyzwania to nie ma dla mnie rzeczy niemozliwych do zrobienia.

    Jestem odpowiedzialna za swoje działania i moich podwładnych. Niestety moje stanowisko wiąze sie równiez z współodpowiedzialnościa z innymi. ( stanowisko kier. nizszego szczebla, lepiej powiedziec najnizszego , czyli człowiek do bicia).

    Ze współodpowiedzilności mam same problemy, bo na mnie spada wiekszośc prac, a co gorsza naprawianie błedów za innych współpracowników. Tu jako ambitna osoba biore wszystko na siebie i nawet słowa dziekuje nie słyszę.

    Ale współodpowiedzialność ma najgorsza strone, bo zawsze można znaleźć jakiegoś haka i czepnąć sie własnie wybranej "ofierze" za błedy grupy odpowiedzialnych..

    Jednoczesnie podkreślę, że przy mobbingu Wiek nie ma nic do rzeczy. Ja jestem duzo starsza od moich prześladowców i z dłuzszym stażem.

    Moi prześladowcy (nowo zatrudniona para mieszana: jedna os. moj bezposredni przełozony od 2m-c i druga na podobnym stanowisku ale bez bezposredniej podległosci -od 1 m-c) maja świadomośc, że jestem fachowcem z autorytetem w zespole, ale zamiast czerpać z tego "źródła" informacje i korzystać z moich doświadczeń, Krytykują mnie za moimi plecami albo przy mnie wyrózniania innych chociaz osoby wyrózniane maja o połowe gorsze wyniki indywidualne i grupowe.
    Co gorsza, z tego co sie dowiedziałam ostatnio, przesladowcy działaja za wiedzą ich bezposredniego kierownika, czyli tzw. kierownika wyzszego szczebla.

    Cały zespół widzi co sie dzieje i patrzy na to z przerazeniem, pytając mnie: " co ja takiego zrobiłam, lub czego nie zrozobiłam, ze tak po mnie jezdzą" . A "jazda" jest okropna, bo to jest poniżanie mnie jako osoby ale tez jako przełozonego grupy.

    Na wszystko zaczełam zbierac dokumentacje i świadków.
    Nie odpuszcze, jezeli oni nie odpuszcza (tzw. próba sił - jak zwykle penie do niczego nie doprowadzi), jak nie zaczną współpracowac ( ale tu musiałyby chciec obie strony, jak chce, a oni....?).

    Uwierzcie jest to straszny stres!!!!!!!

    Raz chce mi sie krzyczec, innym razem płakac, a jeszcze innym, wyjść i zamknąć za soba drzwi nie wracając tam wiecej, mówiąc: pocałujcie mnie w d..... i radźcie sobie sami.
    Ale zostaje jeszcze sfera materialna, juz byłam bezrobotna ze zlikwidowanego zakładu i wiem co to znaczy. A jesc trzeba i rózne inne potrzeby zaspokoic.

    Jak to było juz mocno powiedziane "ludzie ludziom zgotowali ten los".
    Ale ja licze na realizacje " Kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada".
    Oby wystarczyło mi sił i samozaparcia.

    Czego życze Wszystkim, którzy sa czy badą prześladowani przez "mobberów".
  • reklama
  • anonim · 17.02.2008 01:29:02
  • hej, podziwiam cie i mam nadzieje, ze uda ci sie przezwyciezyc te problemy

    kurcze czemu zawsze ludzie musza kopac kogos, komu sie powodzi, skad ta zazdrosc cholerna w narodzie polskim?
  • gabi · 30.04.2008 20:45:01
  • wiem przez co przechodzisz od 4 lat mam to samo jestem szwaczką i na demną jest brygadzistka która nie jest sprawiedliwa jest podła mój problem zaczął się gdzieś 4lata temu .Przyszłam do firmy i po paru miesiącach zaczęla po mnie jeżdżić dziewczyny mogły mieć gorzej uszyte ale u mnie zawsze coś wynalazła Zeby wkurzyć szefową pokazywała wszystkie moje błędy chodżby te najmniejsze przechodziłam przez koszmar po pracy wracałam do domu i by łam wrakiem niedość Ze wykończonym fizycznie to jeszcze psychicznie dużo schudłam odbiło się to niestety niekorzystnie na mojej rodzinie .MąZ mnie wspierał ale ja w nocy budziłam sie spocona i zdenerwowana .Poszłam porozmawiać z szefostwem z podaniem w ręku i PŁACZEM POWIEDZIAŁAM CO SIĘ DZIEJE I TROCHĘ SIĘ ZMIENIŁO ALE NIE NA DŁUGO NADAL JESTEM TĄ NAJGORSZĄ JAK SA BŁĘDUY W MATERIALE TO JA MUSZĘ WSZYSTKO WIDZIEĆ A PRZECIEz PRACUJE NA AKORD I CO GORSZA U MNIE WSZYSTKO WIDZI CO DO MINIMETRA A U INNYCH NIE ZMIENIŁO SIĘ TYLKO TO ŻE MAM POPARCIE W KILKU OSOBACH KTÓRYCH ONA TEz NIE TRAWI BO ZE MNĄ ROZMAWIAJĄ I TROCHE SIE KOLEGUKJĄ SĄ DZIEWCZYNY KTÓRE SIĘ DO NIEJ PRZYMILAJĄ DZIĘKI CZEMU MAJĄ DOBRZE CHCE ZASKARzYĆ JĄ O MOBBING MAM ŚWIADKÓW
  • aćka · 28.06.2008 16:34:34
  • Mobberzy to ludzie z nieprawidłowa osobowościa, glodni uznania i ograniczoną zdolnościa odczuwania uczuc wyższych.Silniej odczuwają niechęć, strach, pożądanie.Ograniczona emocjonalnośc w pewnych sytuacjach jest atutem ale na dłuższą metę prowadzi do niepowodzeń.Jedno jest pewne: tacy ludzie nie nadają się na szefów zupełnie, nie umieją inspirować zespołu .Posługują się intrygą, obmawianiem, klamstwem i oszustwem i chamstwem.W Polsce nie doceniamy tego jak wielkie szkody czynią ludzie o mentalności mobberów na kierowniczych stanowiskach.Osiągają słabsze wyniki w zakresie jakości i ilości pracy.Mobberowi nie wolno ustępować!
  • NOVA>>>>gabi · 18.07.2008 18:38:46
  • a nie możesz rzucić w KURWE nożyczkami ???? oczywiście nie swoimi (kup) i oczywiście żeby nikt nie widział. Ja w moim zakładzie tak zrobiłam kilka razy i pomogło. Przeniosła się KUREW na inną zmianę i zmieniła się na lepsze.
  • Miasto Kobiet · 04.02.2013 16:15:50
  • Redakcja "Miasta Kobiet", programu prowadzonego przez Dorotę Wellman i Paulinę Młynarską, poszukuje bohaterów. Jeśli padłaś ofiarą Mobbingu i chciałabyś opowiedzieć o tym w Naszym studiu, zadzwoń pod numer 502-555-156, lub napisz na miastokobiet@tvn.pl. Czekamy na Twoją wiadomość!
  • reklama
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS