• anonim · 31.03.2010 19:19:51
  • wyzysk pobieranie oplat za ucieczki zabieranie pensji pracownikom wyzysk wyzysk wyzysk

    jacaszek
  • ta strona istnieje dzięki reklamom
  • anonim · 02.04.2010 20:41:47
  • to jest prawda!!!!! Mówi, że nie ma kasy na wypłaty a golfem V i leksusem jeździ. No i dla tego pana istnieje podział na równych i równiejszych.
  • anonim · 06.04.2010 17:57:10
  • praca ogólnie nie jest najciekawsza. Tylko dla wytrwałych nie mających własnego zdania i lubiących zarabiać poniżej najniższej krajowej. Pracownicy mający własne zdanie i domagający się swoich praw tracą pracę.Krótko mówiąc jak lubisz byc poniżany i mieszany z błotem zatrudnij sie na stacji Lukoil u pana Jacaszka, a napewno bedziesz to wszystko miał i napewno się nie dorobisz, chyba że jakimś cudem wywalczysz chociaż najniższą krajową, ale to graniczy z cudem. Taka sama sytuacja dotyczy dziewczyn pracujących na barze. Niby szef sie nie wtrąca, ale ma osobę (swoją prawą rękę), która za niego miesza ludzi z błotem. Dzięki tej osobie juz wiele dziewczyn odeszło z pracy, mając na względzie swoje zdrowie psychiczne. Poprostu masakra, aż dziwne, że nikt z "władz" Lukoila nie zainteresował się tym szczególnym przypadkiem traktowania ludzi, chyba że to popierają i na innych stacjach ajenci też tworza takie prywatne folwarki jak to jest czynione na Aleksandrii.
  • Pracownik · 08.04.2010 20:33:21
  • Po przeczytaniu tych bezsensowny anonimów dochodzę do wniosku ze ci co to napisali są nieudacznikami a na pewno BYŁYMI pracownikami, którzy zostali pozbawieni zaszczytu pracowania na tej stacji, Bowiem praca ta jest jak i inna wiadomo czasami nie jest łatwo ale na pewno nie jest tak źle jak zostało to powyżej opisane. Naszym zdaniem oczernianie ludzi pracujących na tej stacji oraz samego pracodawcy "Stacji Lukoil w Aleksandrii" jest szczytem chamstwa i bez szczelności a zarazem samej zazdrości bowiem jesteśmy tego pewni ponieważ jesteśmy pracownikami owej stacji. Jeżeli macie bezczelność oczerniać pracowników i pracodawce mogli byście się chociaż podpisać chyba że w dalszym ciągu zależy wam na powrocie do naszego grona pracowników.
  • Pracownik · 09.04.2010 09:17:51
  • Szkoda ze osoby wystawiajace komentarze o tym ze maja wlasne zdanie dowiedziale sie dopiero po utracie pracy. Pracuje na tej stacji juz kilka lat i jakos nie zdazylo sie aby p. Jacaszek zwolnil kogos bez konkretnej przyczyny. Wiec moze warto najpierw poszukac winy w sobie i swoim zachowaniu.
  • anonim · 09.04.2010 12:16:26
  • to może pracownicy, którzy tak chwalą ta pracę sami się podpiszą. W gronie znajomych opowiada się jak to jest źle na tej stacji, a teraz co?? chcą się podlizać szefowi...
  • ta strona istnieje dzięki reklamom
  • Pracownik · 09.04.2010 19:27:48
  • Nie podpisywanie sie nie świadczy o tym ze chcemy się podlizać wręcz przeciwnie chcąc się podlizać powinniśmy się podpisać pomyśl logicznie zanim znowu zaczniesz wypisywać kolejne bzdety.
  • anonim · 09.04.2010 19:45:14
  • Anka wiemy ze to ty opisałaś naszego pracodawce pana Jacaszka ale nie wiemy dlaczego??? chyba dla tego że się litował nad tobą a ty jako osoba dominująca i tupeciara litości nie potrzebowałaś!!! dobrze wiesz o co chodzi ? ale jeśli nie to ci choć trochę przypomnimy : Nieuczciwość wobec kolegów i szefa oraz obracanie wokół swojego palca ludzi!!! Zapracowałaś sama sobie na zwolnienie z pracy tylko co ci daje takie oczerniania byłych kolegów z pracy i pracodawcy pamiętaj na przyszłość "nie kęsa się ręki która cię karmi"
  • Pan Ł. · 09.04.2010 20:43:16
  • Witam szanownych forumowiczów - zarówno tych pro, jak i przeciw Pracodawcy "rzuconemu" na tablicę. Jako były pracownik z dość pokaźnym starzem i stałym kontaktem z osobami, które wciąż pracują na tej stacji, dowiedziałem się o wyżej zamieszczonych, co by nie powiedzieć zastanawiających postach... Z góry powiem, że nigdy nie miałem powodu narzekać na pracę w tym miesjcu, aczkolwiek przyznaję, że czasem było ciężko. Nie ze względu na Personel, czy Szefa, jednak specyficzny charakter zatrudnienia - sprzedaż i co najważniejsze obsługa kasowa. Od momentu mojego odejścia - zaznaczam, odejścia :) - nie wyrzucenia, a to znacznie zmienia moim zdaniem stronniczość mojej wypowiedzi - imałem się różnych zajęć, w różnych miejscach. Łącznie chyba 5 firm.
    Uważnie zapoznałem się z czystej ciekawości ze wszystkimi wypowiedziami, jednak największą moją uwagę zwrócił post "Anonima" z 6 kwietnia z godziny 17:57. Jakoże nie znam Płci, pozwolę sobie zwracać się w rodz. męskim. A zatem, bez obrazy Panie Autorze , ale sądzę, że albo nie przemyślał Pan swojej wypowiedzi, bo nie pracował Pan w innych miejscach albo też, jak słusznie ktoś stwierdził w wypowiedzi powyżej, jest Pan skończonym nieudacznikiem, zgarniającym wszelki brak umiejętności i ambicji na świat, który Pana otacza. W tym przypadku najłatwiej podstawić, jak wiadomo..., Pracodawcę. Jakoże, ze wszystkich osób "psioczących" na pracę, Pana wypowiedź przypadła mi najbardziej do gustu, pozwolę sobie przeanalizować ją na forum osób czytających tego thread'a.
    A zatem... "praca ogólnie nie jest najciekawsza"
    Pytanie retoryczne... Która praca jest ciekawa? hmm... sądzę, że to jest kwestią indywidualną. Skoro nie czuł się Pan w niej dobrze, znaczy to, że nie jest to zajęcie dla Pana...

    "Tylko dla wytrwałych nie mających własnego zdania " - zgadza się! istny kołchoz... a teraz Pan pokaże mi jakąkolwiek etatową pracę, która nie byłaby dla wytrwałych i w której sam Pan sobie dyktował warunki? Widocznie chciałby Pan być opłacany za leżakowanie w przedszkolu w grupie starszaków ;)

    "lubiących zarabiać poniżej najniższej krajowej" a która jest najniższa? Bo ja uważam, że jest jedna średnia krajowa ;) odsyłam Pana do statystyk, tylko proszę robić to z głową... średnia krajowa z 2009 wyniosła lekko powyżej 3400 brutto. Pewnie Pan się nie domyśla, ale odnosi się ona do zarobków krajowych. Zawyżana jest przez 5% osób zarabiających powyżej 30 tys. netto miesięcznie, głównie przedsiębiorców. I teraz haczyk... Średnie wynagrodzenie w Łodzi wynosi 2750 brutto - ale to miasto... Pan pracował w okolicy Ozorkowa, gdzie poziom cen jest niższy niż w mieście, więc też zarobki są adekwatnie niższe. Proszę więc nam nie mydlić oczu "najniższą średnią krajową" ;)

    "Pracownicy mający własne zdanie i domagający się swoich praw tracą pracę" - zależy jak Pan egzekwuje swoje zdanie ;)

    "Krótko mówiąc jak lubisz byc poniżany i mieszany z błotem zatrudnij sie na stacji Lukoil u pana Jacaszka" Nie wiem, nie doświadczyłem czegoś takiego. Ale skoro Pan nie ma konkretnych przykładów a tym bardziej dowodów, to raczej pomińmy ten temat... ;) pomówienia może rzucać każdy, ale od tego są sądy...

    "napewno się nie dorobisz, chyba że jakimś cudem wywalczysz chociaż najniższą krajową, ale to graniczy z cudem" - "napewno" piszemy na pewno osobno :) z cudem to graniczy fakt, że otrzymał Pan tę pracę, a kwestię najniższej krajowej już omawialiśmy :)

    "Niby szef sie nie wtrąca, ale ma osobę (swoją prawą rękę), która za niego miesza ludzi z błotem"
    Z tego co wiem szef ma oboje rąk :) a na poważnie, to również z tego, co wiem, Szefowie prowadzą firmę wspólnie, więc nie widzę przeciwwskazań, aby sobie nawzajem nie pomagali... Widzę, że jest Pan skrajnym indywidualistą ;) ...pominę dalszy komantarz...

    "Dzięki tej osobie juz wiele dziewczyn odeszło z pracy, mając na względzie swoje zdrowie psychiczne" Ooo... a to się nazywa rotacją pracowników... a jeśli chodzi o kobiety, to częstokroć opuszczają miejsca pracy w obawie o swoje zdrowie psychiczne, zwłaszcza w momencie, gdy zachodzą w ciążę i przysługuje im urlop macieżyński :) Reszta pracownic prawdopodobnie odchodzi lub jest zwalniana tak samo naturalnie jak zatrudniana :)

    "Poprostu masakra, aż dziwne, że nikt z "władz" Lukoila nie zainteresował się tym szczególnym przypadkiem traktowania ludzi, chyba że to popierają i na innych stacjach ajenci też tworza takie prywatne folwarki jak to jest czynione na Aleksandrii"
    Ufff... ostantni cytat... Niech się Pan tylko cieszy, że nasz kochany polski Rząd nie zainteresował się uchwałą powołującą do życia IONiZI - Instytucja Odstrzału Nieudaczników i Zakompleksionych Idiotów. Z pewnością Pana by skutecznie wytropili i zdjęli z tego swojego mentalnego grajdołka ;) a co do folwarków, zwłaszcza tych prywatnych, bo z historii pamiętam, że nie było tych państwowych, bo wszystkie należały do szlachyt, która jest odpowiednikiem obecnych prywaciarzy ... :) to najlepiej jakby Pan uciął kwestię. Zapewne nie zdaje sobie Pan sprawy jak żył chłop pańszczyźniany na takim folwarku. Odsyłam więc do lektury i proszę nam powiedzieć, jak już się Pan zapozna, czy oby to słowo miałoby najtrafniej odzwierciedlać Pana intencje :)

    Reasumując krótko, a zarazem cytując znany Demotywator: "nie sposób dogodzić wszystkim naraz ale nie stanowi problemu wszystkich naraz wkurzyć..." :) Niech Pan lepiej poświęci czas na szukanie pracy, lub zwiększanie kwalifikacji zamiast tracić czas na bezsensowne komentowanie poprzedniego miejsca pracy. Mało ludzi to czyta, więc Pana wypowiedź na szczęście nie zniesmaczy wielu osób :) Ja natomiast pisząc Tę wypowiedź bawiłem sie przednio, ale nie tak dobrze jak czytając Pana Post'a ;)
    Pozostałe dziwne komentarze odnośnie pracy na tej stacji pozostawiam w spokoju. Mam nadzieję, że osoby, które nie sprawdziły się w tym miejscu i chciałyby cokolwiek napisać, wpierw zastanowią się nad sensem swojej wypowiedzi....
    Za ewentualne literówki przepraszam :)
    Pozdrawiam,
    Pan Ł.
  • Pani K. · 10.04.2010 00:01:15
  • Szanowny Panie Ł., szanowni pracownicy stacji Lukoil, szanowni zwolnieni ze stacji Lukoil, szanowni forumowicze,

    Niezwykle rozbawila mnie jakze elokwentna riposta Pana Ł. na anonimowego posta z 6 kwietnia z godziny 17:57 przypisywanego niejakiej Ance. Jako osoba dosc dobrze znajaca stacje Lukoil w Ozorkowie, moge sie tylko zgodzic ze swoim przedmowca.

    Pozwole sobie jedynie krotko skomentowac dwie wczesniejsze wypowiedzi, mianowicie z 31.03.2010 oraz 02.04.2010. Brzmia mi one obie jak okrzyki osob pelnych zazdrosci i gdzies gleboko zlosci na ksztalt wspolczesnej kapitalistycznej Polski, gdzie wbrew pozorom ciezka praca i wytrwaloscia mozna dorobic sie Golfa V czy Leksusa. Pozniej niz predzej niz w innych panstwach Unii Europejskiej, lecz uwierzcie mi mozna!

    Na pewno jednak recepta na sukces nie jest postawa buntu dla samego buntu, juz na pewno nie na poczatku kariery zawodowej, ktora pracuje na nasze pozniejsze zycie zawowode a nastepnie przeklada sie na pewien standard zycia. Z pewnoscia do kilku takich recept, ktorymi pragne sie z autorami wypowiedzi podzielic, naleza: (a) odwaga oraz (b) umiejetnosc stawiania czola trudnym dyskusjom jak rowny z rownym (w tym wypadku, jesli Panstwo znieslawiaja konkretna osobe, powinni miec odwage ujawnic swoja tozsamosc, no chyba, ze sie tego boja z takich czy owych wzgledow. W tym przypadku podejrzewam, iz wynika to z obawy wlasnych ograniczen, mianowicie braku umiejetnosci argumentowania oskarzen i braku podstaw na ich formulowanie). Nic prostszego niz rzucenie komentarza w cybernetyczna przestrzen, chocby najbardziej prymitywnego i niesprawiedliwego. W dobie Internetu, blogow i foruw spolecznosciowych zrobic to moze kazdy (zeby nie dodac najwiekszy idiota), co wiecej pisac mozna wszystko i o wszystkich i chwala wolnosci slowa za to. Cieszmy sie wiec, ze mozemy dzis bez cenzury sie wypowiadac, tak jak czynia to autorzy anonimow, ktorzy z dobrodziejstw demokracji korzystaja chetnie lecz widac, ze troche tesknia za czasami kiedy wszyscy byli po prostu rowni i czy sie stalo czy lezalo, 100 zlotych sie nalezalo....Niestety tak dzis juz nie jest drodzy Autorzy anonimow i nawet na srednia krajowa trzeba umiec zapracowac rzetelna postawa w pracy i pewna klasa...

    Za brak polskich znakow przepraszam i serdecznie wszystkich forumowiczow pozdrawiam,

    Pani K.
  • Pan Ł. · 10.04.2010 08:34:13
  • znakomita wypowiedź koleżanki po fachu... szkoda, że nie miałem okazji poznać... co by nie powiedzieć, bardziej treściwa niż moja a za razem zawierająca wszystkie elementy ukazujące ułomność osbób tkwiących w przekonacniach przeszłości... bo przecież wszyscy wiemy, że "czy sie stalo czy lezalo, 100 zlotych sie nalezalo" tak... nie ma co... Czy się pracuje, czy się leży człowiekowi się należy.... Zatem zejdźcie z wymysłów swojej fantazji i zacznijcie dostrzegać problem, który leży po Waszej stronie...
    chciałem jeszcze poruszyć kwestię wyzysku, który został tak mocno poruszony przez anonima inicjującego owy temat...
    Panie, a właściwie Pani Anonim (wnioskując ze wcześniejszych postów) Pani najpierw pójdzie popracować do znanej sieci tanich supermarketów, zapewne zobaczyłaby Pani czym jest prawdziwy wyzysk. Oni z pewnością nauczyliby Panią, jak trzymać mocz przez 9 godzin, bo przerwa to w takiej pracy jest świętem narodowym. Pozostaje pytanie, czy dla Pani też taka praca jest do kitu, skoro tak, to nie komentuję dalej.
    Mam skromną nadzieję, że mój byłby Pracodawca, który jest oskarżany, również wypowie się w owej kwestii, chociaż z drugiej strony, będąc na jego miejscu wolałbym temat zignorować ze względu na niską istotność a przede wszystkim brak konkretów osób narzekających na warunki zatrudnienia ;))) Drodzy Państwo... przecież nie jesteśmy dziećmi.... no, ok część z nas jest najwyraźniej.... Raczylibyście podejść do temat jak dorośli w miarę możliwości...

    Dzieci???
    cyt. "wyzysk pobieranie oplat za ucieczki zabieranie pensji pracownikom wyzysk wyzysk wyzysk

    jacaszek"

    A czy taka wypowiedź nie jest dostatecznie infantylna?
    Pani Aniu, przede wszystkim, proszę używać znaków interpunkcyjnych... One są po to, by ułatwić zrozumienie przekazu przez czytającego... a co do pobierań opłat za ucieczki z pensji pracowników...proszę, niech Pani tylko pomyśli logicznie. Dla ułatwienia podam przykład:
    Jestem dziewczyną, pracuję na obsłudze kasowej na stacji benzynowej. Mam chłopaka, który jeździ autem. Czy mówię... ? Weź podjedź na stację, zatankuj do pełna i po prostu, jak gdyby nigdy nic odjedź??? No NIE!!!! chodź mogła Pani pomyśleć inaczej... Pani jako sprzedawca odpowiada za to paliwo, jak za cholerne paluszki, które wiszą na półce w sklepie. Dlaczego tak trudno to Pani zrozumieć?
    Pracując w Banku na kasie, w momencie wystąpienia manca na sejfie (niedoboru gotówki), nie pytano mnie dlaczego tak się stało, lecz odejmowano automatycznie z pensji kwotę niedoboru. To jest absolutnie naturalne! Ale widocznie Pani musi mieć kilka razy zbite cztery litery, żeby zapamiętać prostą zależność....firma traci, Pracownik traci. Pan J. wielokrotnie stał na kasie na stacji i chociaż nie było takiej sytuacji, gdyby wystąpiła niezgodność kasowa na jego zmianie, na pewno nie obciążyłby pracowników.
    Zamiast pisać prawdę, która jest trudniejsza do opisania, zawsze łatwiej jest napisać "
    wyzysk pobieranie oplat za ucieczki zabieranie pensji pracownikom wyzysk wyzysk wyzysk "
    Dobrze, że Pani powtórzyła słowow "wyzysk" trzykrotnie, bo zaiste jesteśmy idiotami i ani za pierwszym ani za drugim razem nie rozumiemy słowa.... ufff....
    Kilka uwag na przyszłość, zanim zrobi Pani coś nieodpowiedzialnego...Chwała Stwórcy, że pod wpływem emocji nie napisała Pani nic o mobbingu, bo za bezpodstawne pomówienia można pooglądać świat w kratkę przez 2 lata... ;) a zawsze, jak nie ma dowodów, oskarżenie jest pomówieniem....nawet błachy wpis na forum... odsyłam do lektury... ;) Jeśli sądzi Pani, że jest Pani nienamierzalna podpisując się jako anonim, to wyjaśnię zasadę działania internetu. Każdy wpis na jakimkolwiek forum można zidentyfikować na podstawie numeru IP komputera, z którego Państwo korzystacie. Nie stanowi to problemu, żeby po numerze IP, dowiedzieć się u operatora Pańśtwa łącza, spod jakiego adresu takiego wpisu udzielano (podstawa informacji - umowa o świadczeniu usług multimedialnych). A więc Proszę się zastanowić poraz kolejny, czy na pewno chcą Państwo pisać nieprawdę w internecie, w poczuciu totalnej "bezkarności"
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Wszystkim miłego dnia.
    Tymczasem uciekam do pracy "Do Kitu", bo przecież mamy sobotę...dzień teoretycznie wolny... ;)
  • anonim · 10.04.2010 15:45:45
  • Nie znam nikogo ze stacji Lukoil , ale rozbawiły mnie wypowiedzi Pana Ł. i Pani K. Odsyłacie domniemaną p.Anie do lektury a sami powinniście się z treścią tej lektury zapoznać. Bo niby skąd macie pewność ze to ona. Ten szef Lukoila to chyba ma nie tylko "prawą rękę" w barze ale i dwie "prawe ręce" uczestniczące w tym forum. he, he,he. Pozdrawiam.
  • anonim · 10.04.2010 16:13:47
  • Co do wypowiedzi Pana Ł.-jest różnica między najniższą krajową ,a średnią krajową.
    Najniższa krajowa wynosi obecnie 1317 zł. brutto.
  • Bezrobotny ;] · 10.04.2010 19:15:54
  • Pan Ł. Po przeczytaniu pana wypowiedzi sądzę że temat oszczerstw i mobbingu zostanie zamknięty ponieważ uświadomił pan jak dziecku co grozi za oszczerstwa nawet pisane na forum.
  • anonim · 14.04.2010 19:53:44
  • hehe już tam nie zatankuję :)
  • anonim · 16.04.2010 12:40:17
  • winni się tłumacza.
  • anonim · 16.04.2010 20:45:44
  • A kto się tłumaczy ???
  • anonim · 07.05.2010 16:13:22
  • Ciekawe pytanie, może niech osoba, która je zadała odpowie sobie na nie sama.
  • anonim · 31.05.2010 22:28:26
  • Nie ma głupich pytań tylko są głupi ludzie,którzy je zadaja i tak jest w tym przypadku. Oczywiście popieram wypowiedz poprzednika.
  • wariat · 05.07.2010 10:50:57
  • Pracowałem na bliskiej, wyzysk jest wszędzie
  • anonim · 18.08.2010 08:54:50
  • Pan Ł rozwalił mnie swoja wypowiedzia na maxa... najlepszy jest kawałek o chłopaku któego dziewczyna pracuje na stacji ... stacja a siedzenie na kasie w banku to 2 super różne rzeczy... jak mozna pilnowac paliwa i jednoczesnie obsługiwac klientów ?? a jak ktoś ucieka to należy rzucic wszystko i biegnac na uciekajacym samochodem i krzyczeczec, ze zapomniał zapłacic ?? no prosze żal ... oto jedna prawa raczka ... dziekujemy za idealne wytłumaczenie i lizustwo hahahaa żalllll
  • iwan_groźny · 10.09.2010 11:40:36
  • Witam wszystkich. Ściąganie z pracowników pieniędzy za kradzieże paliwa nie jest zgodne z prawem. Przed każdym Sądem pracownik wygra sprawę za niesłuszne obciążenie. Wydaje mi się, że władze Lukoila nie dokońca znają temat rozliczeń kradzieży paliwa. Jedyną możliwością obciązenia pracownika za kradzież paliwa jest jego "szczególne niedbalstwo" czyli np sytuacja w której auto przyjeżdża bez tablic a kasjer pozwala na tankowanie lub auto podjeżdża kolejny raz na tych samych kradzionych tablicach ( jest informacja w strefie kasy od szefa, że odjechał np wczoraj nie płacąc FORD MONDEO zielony o nr rej ELXXXXX a kasjer pozwolił mu na ponowne tankowanie i ponowną kradzież )
    Praca na stacji jest trudna, wiem bo sam pracuje. Często szlak mnie trafia, że złodzieje paliwa w tak perfidny sposób kradną paliwo za sumy na które ja muszę pracować często kilka zmian.
    Ściąganie z pracowników stacji pieniędzy za kradzieże paliwa to przerzucanie odpowiedzialności za nieudolny system czyli brak zabezpieczeń.
    To tak jakbyś w hipermarkecie poustawiał towar w promocji za linią kas i dziwiłbyś się, że ludzie sobie biorą zamiast płacić i za braki hipermarket w takiej sytuacji zabierałby kasjerom.
    Paranoja.
    Nie ma na stacji żadnych zabezpieczeń przed złodziejami więc dlaczego kasjerzy mają płacić za ucieczki ? Sam monitoring nie wystarczy bo większość kradzieży jest na kradzionych tablicach rejestracyjnych.
    Jak ktoś jeszcze bywa na tym wątku to proszę o wypowiedzi.
    Pozdrawiam Iwan G.
  • anonim · 10.11.2010 15:23:08
  • No cóż, widzę, że takie sytuacje się zdarzają nie tylko na jednej stacji LukOil. Dokładnie to samo się dzieje na stacji na Zgierskiej, tuż przed Aleksandrowem.. Kierowniczka jest w porządku, ale jest tam jeszcze Łukasz- teoretycznie ma wdrożyć kierowniczkę do pracy. Facet ostro przegina, dorwał się do władzy i musi każdemu pokazać, że ją ma, więc pomiatanie ludźmi jest dla niego na porządku dziennym.
  • Jarhead · 17.11.2010 17:36:59
  • Witka forumowicze,

    Czasem aż dobrze wejść na takie forum i poczytać. Zdaje sobie wtedy sprawę, że nie jestem jedynym baranem w kraju któremu nie podoba się praca na stacji paliw...no a przynajmniej nie na tej na której mam okazje odwalać pańszczyznę. Powoli dochodzę do wniosku, że to po prostu taka specyfika pracy, nic się na to nie poradzi i jeśli tylko, nie trafi człowiek na jakiegoś kata-dowódce albo przyrdzewiały personel z zalotami masochistycznymi to da się przeczekać do czasu znalezienia innej pracy - Czego życzę z całego serca każdemu.
    Pokuszę się tylko na mały koment tych postów przydługich Pana Ł,
    Pan panie kolego rozbawił mnie na maksa, jęzor to chyba na stałe masz już czarny. Piszesz o ludziach którzy nie nadają się do pracy a sam zmieniłeś prace 5 razy od czasu swojej praktyki na stacji Lukoil czy coś tam...wg. mnie to już stawia cię w negatywnym świetle i znaczy, że coś z tobą nie tak. Później zatapiasz własną tratwę starając się edukować nas swoimi mądrościami wydrapanymi zapewne z jakiegoś artykułu zamieszczonego gdzieś w necie o "średniej krajowej" Pozwalam sobie zakpić, że nie przeczytałeś go do końca albo chęć dopieczenia przedmówcy tak ci mięśnie zwieracza zacisnął, że nie myślałeś już trzeźwo. To tyle, ogarnij się i bądź lepszym człowiekiem, bo chodź od lizania dupska nikt jeszcze nie umarł to na bank nie miał świeżego oddechu...

    A z rzeczy konkretniejszych, to interesuje mnie obciążanie za "kradzież paliwa", np. za błąd terminala płatniczego, kasy - płacicie za to ? ew. gdzie się zwrócić po konkretną odpowiedź na pytania, jakieś pomysły ?

    PAN Ł. - wolałbym nie od ciebie..
  • dr.House · 22.11.2010 18:28:51
  • Na szczęście są jeszcze normalni pracodawcy i są jednocześnie właścicielami stacji benzynowych także nie zrażaj się mój drogi poprzedniku Jarhead i szukaj. Twoja wypowiedż co do p.Ł jest bardzo trafna.Błąd terminala to błąd prcownika a pracownik popełniający błędy to zły pracownik i trzeba go się pozbyć.
  • anonim · 01.07.2011 14:22:03
  • buhahaha nie ma czegoś takiego jak najniższa krajowa ustawowo ustalany poziom minimalnych zarobków nosi miano minimalnej krajowej. Jest to kwota brutto. A średnia krajowa jest liczona dla kraju a nie regionu:) Co do pracy to przykro mi ale w pracy trzeba pracować a nie siedzieć i być z siebie dumnym. Praca na etacie to tyra. Jeżeli któryś z was ma 2000brutto to koszt pracodawcy wynosi około 2400 brutto brutto. Biorąc pod uwagę koszty utrzymania infrastruktury, opłaty, podatki itd pomyślcie ile musicie sprzedać towaru żeby pracodawca zarobił na tą waszą marną pensję... pomnóźcie to razy ilość pracowników. Skoro uważacie że bycie szefem jest tak proste i przyjemne to powinniście sami ruszyć tyłki i spróbować a nie czekać na cud. I co z tego że pracodawca ma dwa samochody... jego biznes to ma prawo a rynek pracy to rynek...

    Ktoś na początku powiedział że na tej stacji się nie dorobisz:) a powiedzcie w jakiej pracy najemnej się dorobisz... jeżeli pracujesz na pensji to nigdy sie nie dorobisz bez względu na to czy masz 2, 3 czy 10 tys.

    pozdrawiam i zachęcam do większej mobilności na rynku pracy.
  • anonim · 14.09.2011 18:25:10
  • maszyna daje ?
  • ja · 26.10.2011 14:17:31
  • przepracowalam na lukoilu w lodzi niecały miesiac. dziekuje więcej nie skorzystam. ta praca powinna sie nazywać; pracownik stacji-pracownik gospodarczy.
  • Ugb · 03.11.2011 11:26:50
  • Pan Ł. to jeden z tych lizusów w każdej jednej firmie... niestety. Posiadam nieprzerwane doświadczenie zawodowe nie tylko w kraju ale i zagranicą. Proszę nie opowiadać bzdur że pracownik który zarabia najniższą krajową ma jeszcze być sprzątaczką, wycieraczką itd. itp. Jeśli ludzie tak sobie pozwalają to właśnie są ludzie pokroju Pana Ł.
  • anonim · 25.01.2012 22:25:28
  • Stacja jest zajebista ! A obsługa jeszcze bardziej. Paliwo jest bardzo dobre . Olej napędowy jest w najlepszej jakości! Bardzo polecam tę stacje!

  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS