- wykonczona · 23.04.2010 23:03:19
- Jestem zmeczona. Pracuje w tej firmie od 1,5 roku. Do pazdziernika ub. roku byłam chwalona, traktowana sprawiedliwie. To maly zespół ludzi. W pazdzierniku moja praca zamienila sie w koszmar.
Praktycznie z dnia na dzien, po zebraniu w regionie, stałam sie wrogiem nr 1 w moim miejscu pracy. Dlaczego? Moje wyniki sprzedażowe sa wyzsze niz dyrektora.
Od pazdziernika ciagle slysze ze jestem czemus winna, ze nie mozna ze mna o niczym porozmawiac, ze niszcze ludzi, ze jestem nikim, smieciem, ze obrzydzam p. dyrektor zycie, ze patrzec sie na mnie nie mozna, ze jestem debilem bo sie nie domyslilam czegos tam co jest oczywiste dla p. dyrektor itd itd/ Poczatkowo nie przyjmowalam tego do siebie. Dyrektorka juz tak miewala, ze przez kilka dni lepiej bylo schodzic jej z drogi. Ale nie tym razem. Ciagle krzyki, wyzwiska, oskarzenia - efekt byl taki ze do pracy zaczelam chodzic na lekach uspokajajacych. Zabroniono mi jesc w kuchni, korzystac ze stolu w pokoju socjalnym, nie wolno mi sie odzywac bez pytania. Jak odpowiadam na pytania to i tak slysze wyzwiska. Czuje sie osaczona. Sprawy sluzbowe omawiane sa z innymi pracownikami po za mna, najczesciej w kuchni, za zamknietymi drzwiami albo jak wychodze sluzbowe. Nie wiem co sie dzieje w firmie, jakie sa wyniki mojej pracy, jakie sa ustalenia co do strategi, planu dzialan. Zostalam z dnia na dzien odsunieta od wszystkiego. Zwierzchnicy dyrektorki zaczeli inerweniowac bo przekazalam im co sie dzieje. Zapewniono mnie ze zrobia z tym porzadek ale minely 2 miesiace i nie poprawilo sie. Owszem, poczatkowo slyszalam ze dyrektorka zostanie odwolana i zwolniona. Ale tak sie nie stalo. Miesiac temu oficjalnie poinformowano mnie ze do czasu znalezienia nowego szefa ona bedzie nadal pelnila obowiazki dyrektora. I znowu zaczal sie koszmar. Znowu slysze ze zmarnowalam jej zycie, obrzydzilam jej zycie, do niczego sie nie nadaje, przeze mnie firma bankrutuje, jest szkalowana do klientow, obslugi, do innych pracownikow mowi (przy mnie) ze na nich kabluje do szefostwa, ze zaluje ze mnie nie zwolnila bo chciano mnie juz zwolnic iles tam m-cy temu. Wiem, ze z punktu widzenia rozsadku powinnam cierpliwie czekac, jestem nagradzana za prace, wyrozniana ale mimo to nie daje juz rady. Nie moge zniesc wrzaskow na moj temat, jakim jestem okropnym czlowiekiem. Placze nocami, w dzien biore leki uspokajajace. Nie mam sily. I naprawde nie wiem co mam zrobic.
- ta strona istnieje dzięki reklamom
- paryzanka · 24.04.2010 12:11:44
- powiem Ci jedno nie wygrasz z chamstwem i układami!!! byłam w podobnej sytuacji i wiesz co nie warto marnować zdrowia na przepychanki, prawdopodobnie macie założone cięcia personalne ustalone w centrali i prędzej czy później zwolnią cię albo pojadą ci tak po psychice,że sama się zwolnisz ,ale uważaj będzie im wtedy to na rękę, twoja zasraną dyrektorkę nie zwolnią bo to przecież człowiek z ich kręgu,zapewnienia ,że jak znajdą kogoś na jej miejsce odbywać się może miesiącami i o to im właśnie chodzi, tylko nie wiem czy ty tak długo wytrzymasz?? póki co zacznij szukać czegoś normalniejszego ,zaczęła się wiosna pełna zielonego koloru wykorzystaj to bo życie jest zbyt krótkie na idiotyzmy powodzenia!!
- anonim · 24.04.2010 14:42:00
- nagraj to i idz z tym do prokuratury prosto (bez policji)
- wykonczona · 25.04.2010 17:15:46
- Paryzanko, masz sporo racji w tym co piszesz. problem polega na tym ze mam szefostwo w innym miescie a oni przelozonych w regionie. To szefostwo w regionie chce zwolnienia dyrektorki ale decyzje ostateczna podejmuja ci w innym miescie. A oni mowia wprost, ze dyrektorke znaja dluzej niz mnie. Widze ze szukaja, widze ludzi przychodzacych na rozmowy ale efektu nie ma zadnego. Szukam innej pracy. Moje zdrowie psychiczne nie ma sie dobrze.
- paryżanka · 28.04.2010 17:27:37
- możesz skorzystać z wizyty u psychiatry (nie obawiaj się to naprawdę wspaniali lekarze),opowiedzieć temat mobbingu w pracy i odpocząć kilka tygodni, wykorzystasz czas na poszukanie nowej pracy,nie będziesz musiała oglądać tych parszywych gęb ,wróci pewność siebie i będziesz mogła cieszyć się życiem,życzę ci tego z całego serca.
- ta strona istnieje dzięki reklamom
- anonim · 18.06.2010 21:53:34
- macie racje ja pracowałam 1.5 roku nie było żadnych uwag do mej osoby a teraz zrobiono zemnie złodzieja i oszusta jestem u kresu wytrzymałości tam porostu jest wykańczalnia psychiczna trzymam się tylko dla rodziny jestem na zwolnieniu zostałam bezradna człowiek zwykły jest nikim liczę się w TESCO tylko SZYCHY a pracownicy to śmieci tak się mówi o kasjerkach
- ewa · 15.09.2010 10:07:23
- Wykończona czy nadal pracujesz w tesco odpisz mi,pozdrawiam