- Ten Zły · 28.04.2010 19:07:25
Lloyd Financial
Obiecują 1000 zł podstawy+prowizje...
No cóż, owszem, 1000 zł podstawy jest, ale... trzeba na tą podstawę zarobić. Czyli na wstępie nie masz nic, a dopiero kiedy osiągniesz odpowiednią liczbę punktów (w cale nie małą) łaskawie przyznają Ci tą "gwarantowaną" sumę. Na moją uwagę o tym, szef skomentował:
Źle mnie zrozumiałeś na rozmowie kwalifikacyjnej, przecież to oczywiste, że na podstawę trzeba sobie zapracować...
Obiecują bazę danych klientów na początek
Wiem, że większość doradztw finansowych opiera się na starcie wśród znajomych i dopiero od nich uzyskujemy dalsze kontakty. Tu jednak na szkoleniu było jasne powiedziane, że jest inaczej, ale... szef o tym zapomniał.
Zasrana lojalka
Na rozmowie kwalifikacyjnej wspomniałem, że mam ciotkę w BPHu i możliwe, że tam wpadnę na wakacje dorobić, dla szefa nie robiło to problemu, okazało się, że nie jest tak pięknie. Nie zauważyłem aneksu do umowy o pracę i podpisałem lojalkę na 2 lata, zero instytucji finansowych. Kiedy zwróciłem na to o mówił uwagę szefowi, ten stwierdził, że źle go zrozumiałem...
Wyścig szczurów
Nic dodać nic ująć, pier*** wyścig szczurów w grupie napędzany przez lidera grupy. Presja na wyniki była do tego stopnia porąbana, że mimo, że jestem studentem zaocznym (o czym wiedzieli) za każdym razem musiałem się wykłócać o parę godzin przed zajęciami wolnego na powtórzenie materiałów (bo w tygodniu spotkania MUSZĄ być zaplanowane do 21-22 wieczorem).
Reasumując nie polecam pracodawcy, co można im zaliczyć na plus to w zasadzie tylko rzetelne podejście do tematu szkolenia.
- ta strona istnieje dzięki reklamom
- Michał · 03.09.2010 13:49:41
- W 100% zgadzam się z tobą.