• scorpion · 08.09.2010 09:17:18
  • Grand Motors Tychy

    Grand Motors totalna porażka wśród serwisów samochodowych . Pracownicy tego zakładu muszą sami kombinować kase na części do aut żeby móc wykonać robote i klient miał możliwość odbioru samochodu a terminy dość wydłużone . Brak podstawowych narzędzi do wykonywania prac przy samochodzie a środki do higieny to tylko pasta do rąk ,mydła brak szef chyba nawet nie wie co to jest . Pracownicy chodzą własnych przez siebie przyniesionych ciuchach roboczych gdzie trudno uraczyć znaczek seata totalne dno . Klienci zamawiający części jak już zamówią to okres oczekiwania minimum na części jest miesiąc spowodowane jest to brakiem przelewów do iberi która jest zmuszona blokować dostawy części . Wynagrodzenie kolejna porażka ze strony właściciela serwisu wobec pracowników . Ręce opadają jak człowiek od szefa usłyszy ' wejście sobie zaróbcie ' takie słowa słyszy pracownik o zapytanie czy został dokonany przelew na zapłate za części do iberi pracownik odnosi wrażenie takie jak gdyby to jego był ten cały graj dołek a nie szefa . Osobiście odradzam omijać szerokim łukiem ten serwis tak jak przyszłym pracownikom którzy chcą podjąć tam prace i tak i klientom dającym do tego serwisu swoje samochody .
  • ta strona istnieje dzięki reklamom
  • klient · 09.09.2010 10:00:54
  • Miałem okazje z tym serwisem udałem się z zamiar zakupić części do seata . Czas oczekiwania na odbiór części rzeczywiście przerasta wszelkie granice , zrezygnowałem z odbioru części po trzech tygodniach potrzebne części zakupiłem w serwisie seata w Katowicach odbiór miałem na drugi dzień
  • zniesmaczony · 09.09.2010 22:10:51
  • Krótko i na temat. Samochody świetne, mam już drugiego seata i trzeci też bedzie tej marki. Co do serwisu to widać tam skrajności. Z jednej strony bardzo mili i fachowi pracownicy-mialem gorszy dzien przyznaje i przyjechalem na przeglad i przy okazji zamowic jakies czesci, no i final byl taki, ze praktycznie polowe czasu spedzilem rozmawiajac o motoryzacji przy okazji zamawiania czesci. W innych serwisach jest sie obslugiwanym troche tasmowo, natomiast tam bardzo fajna atmosfera. Fakt na czesci czekalem prawie 3 tygodnie no ale widze po wpisie jednego z pracownikow ze problem raczej po stronie nieporadnego szefostwa. Cena przegladu bardziej niz dobra a o ludziach juz pisalem. Ja osobiscie polecam ale czesci z uwagi na termin dostawy kupie gdzie indziej. Po porade i tak sie tam udaje bo gosciu na czesciach zawsze poda numer i powie gdzie jechac zeby szybciej kupic.
  • właściciel seata · 10.09.2010 17:19:32
  • Fakt pracownicy bardzo mili i wyrozumiali obsługa na wysokim poziomie . Wewnętrzne konflikty pracownik szef muszą być jak czytam dosyć spore , ale to jest normalne w większości zakładach pracy . Właściciel tego serwisu musi mieć klapki na oczach nie doceniając wkładu pracowników w swoją prace .
  • scorpion · 25.10.2010 09:29:10
  • No i proszę wypłaty z opóźnieniem bez jakiej informacji od szefa że nie będą w terminie sięgające od tygodnia do dwóch tygodni a jak pracownik nie chce podpisać z nim dalszej umowy lub się zwalnia nie wypłaca ostatniego wynagrodzenia albo podaje pracownika do sądu nie ma chyba żadnej osoby z którą by się rozstał jak cywilizowany człowiek jego osoba by pasowała do ameryki gdyż amerykanie lubią się strasznie o wszystko i wszystkimi sądzić ten gość chyba ma wykupiony jakiś abonament w sądzie
  • Były pracownik · 12.12.2010 20:43:51
  • Dokładnie tak jak pisze scorpion. Wypłata ani razu nie była na czas i zawsze obcięta. Pracownicy stają na głowie żeby klientów obsłużyć profesjonalnie, ale niestety bez pieniędzy ciężko cokolwiek zdziałać. Sam nie raz płaciłem własnymi pieniędzmi, żeby kupić części potrzebne do przglądów i bieżących napraw, a później tygodniami nie mogłem doprosić się o ich zwrot. Często zdarzało się, że samochody po przeglądach wyjeżdżały z niewymienionymi filtrami, a nawet czasem z niewymienionym olejem, których po prostu nie bylo na magazynie. Samochody lakierować trzeba kilka razy bo z instalacji powietrznej pluje woda. Dach na serwisie przecieka jak sito. Na myjni brakuje wody. W zimie często nie działa ogrzewanie bo "ktoś" nie zapłacił rachunków za gaz. Wszystkiemu winni są oczywiscie pracownicy, a szef jak zwykle o niczym nie wiedział. Totalna porażka.
  • ta strona istnieje dzięki reklamom
  • Typiary.pl
  • si · 23.12.2010 16:27:31
  • a co na to centrala SEATA?
    ktoś pisał do VW w Niemczech o sytuacji jaka panuje w tym serwisie? przecież nawet ten szef ma swoich przełożonych. każdemu można zabrać koncesję na sprzedaż samochodów jeśli przestanie spełniać kryteria jakimi kieruje sie grupa VW.
    poza tym PIP też zainteresuje się jak ich poprosicie.
    przyłączyć sie do związków zawodowych też można.
    zrobić strajk i poinformować media.. nie zwolni was bo sie wystraszy
    napiszcie do tvn turbo oni zawsze znajdą jakiś program by to pokazać
    sposobów jest milion ale trzeba myśleć na nie płakać..
    ruszcie dupy lenie i zacznijcie coś robić a nie tylko biadolić
  • masakra · 29.12.2010 21:01:48
  • Powiem wprost-nieźli jesteście. Prawda niestety jest taka-jak się nie jest dobrym w tym co się robi, olewa się prace, chodzi się na wolne kiedy tylko sie podoba nie patrząc na nikogo, to nie ma się co dziwić, że zostaje się zwolnionym. Owszem, prawdą jest że w ciągu kilku ostatnich miesięcy bywały problemy z wypłatami, ale jak czytam teksty typu "Często zdarzało się, że samochody po przeglądach wyjeżdżały z niewymienionymi filtrami, a nawet czasem z niewymienionym olejem", to po prostu szlag człowieka trafia. Niby takie warunki straszne? No i co cwaniaki? Lepiej Wam będzie jak powypisujecie takie głupoty, ktoś może przeczyta i nie przyjedzie. Był PIP kilka razy bez zapowiedzi i co się okazało? Powiem Wam "rzetelni pracownicy"-absolutnie nic. Wszędzie jest raz lepiej raz gorzej. Jeśli jednak macie chociaż odrobine godności i szacunku do samych siebie to dajcie sobie spokój z wypisywaniem takich głupot. Zajmijcie się lepiej marnowaniem czasu w swoich nowych pracach (a niektórzy zapewne wynoszeniem czyt. kradzieżą części czy tam co masz pod ręka;)). Tak na zakończenie do zainteresowanych-jest mi WAS KURWA PO PROSTU ŻAL.
  • scorpion · 08.01.2011 10:01:49
  • wpis pana MASAKRA to nikt inny jak sam szef no no tylko kto tam został zwolniony chyba nikt bo zawsze jest tak że to pracownik daje zwolnienie z pracy no tak jak by ktoś to olewał to by nawet kasy za szefa nie wykładał i własnym samochodem po materiały by nie jeździł no wyjeżdżały z przeglądów z zmienikami zamiast z oryginałami bo szefa gadka a co mnie to obchodzi że kasy niema był PIP i co z tego jak się fałszuje papiery i pokazuje PIPu że wypłaty pracownik dostał a jak pracownik sprawdza bank to się dowiaduje że takiego przelewu nie było a wypisywać człowiek będzie żeby ostrzec innych przed takim szefem i jak zakładem pracy no nie wiem kto kradnie bo jakoś nie słychać żeby ktoś z pracowników został złapany za rękę za złodzieja to można uznać szefa ale i przyjdzie kreska na matyska
  • anonim · 12.01.2011 13:43:14
  • Zgadzam się ze scorpio , kto tam nie pracował lub nie był klientem tego serwisu to co może powiedzieć.Tam wystarczy się przejechać obok firmy , a ma się wrażenie że jest w stanie upadłości.Ludzie którzy tam pracują tylko marnują swój czas dla tego pracodawcy ,on wszystkich uważa za debili, złodzieji, oszustów. Oczywiście sobie nic nie może zarzucić , jego decyzje są zawsze słuszne.Masakra w ostanim super cytacie pisze sam o sobie ,mnie też jest żal jego.
    Powinno się wszysktich otrzegać przed takimi pracodawcami
  • Bobek · 01.03.2011 11:16:19
  • Gówno Motors, idziecie na dno,bul, bul,bul.....:) coraz bardziej, serwisanci z okolic Tychów nie wspominając o samym mieście znają was z "jak najlepszej strony". Brakuje już ludziom w słownikach epitetów na okreslenie spędzonej przygody w tym "zakładzie"
    Dziwne jest to że wszyscy mają zbliżone opinie.... zaprawdę dziwne....
    bul...bul...bul...
  • łooo · 08.03.2011 11:22:53
  • No ładnie;) widze, że konkurencja nieco sfrustrowana faktem, że klienci idą gdzie indziej musi jakoś odreagować? Może raczej skupcie się na tym, by w swoich zakładach rozwinąć nieco jakość to nie będziecie musieli tak nisko upadać;)
  • bobek cwaj · 11.03.2011 15:34:56
  • Prezesiku, przeczytaj i zrozum pojęcie słowa KONKURENCJA a potem po głebokiej refleksji zastanów się co opisujesz. Panujący i wszechobecny burdel zarówno w dokumentacji jak i w całym tym zasyfionym kamerliku nie pozwala na przyjmowanie żadnych samochodów nie mówiąc już o ich sprzedaży. Sypiące się tynki, dach dziurawy jak sito, wszechobecna wilgoć i syf, notoryczne braki wody w tej pseudomyjni (w takich pomieszczeniach kiedyś kapuste kiszono) , brak podstawowych narzędzi do pracy oraz wieczny problem z płatnościami stawia owy burdel na ostatnim miejscu aby w stosunku do niego używać pojęcia konkurencji. Sfrustrowane miny to mają klienci którzy zazwyczaj nieświadomie pierwszy raz oddali do tej rzeźni samochód. Ciekawe ilu i czy wogóle masz tam klientów którzy regularnie serwisują swoje auta??? Przyjmowałem na klatę wszelkie pretensje od klientów wiedząc że mają w 100% rację , starałem się łagodzić dla dobra "Firmy" wynikające spory ale do czasu. Teraz mam to dupie , najlepsze jest to że w naprawdę wielu wielu warsztatach, hurtowniach i sklepach opinia o tej norze jest jednakowa- DNO.
    Wracając do meritum - Prezesiku - ty nie masz konkurencji ponieważ poniżej dna nie ma już nic.....
  • skorpion · 14.03.2011 08:18:31
  • Że taki gość, który nie płaci Zus-u swoim ludziom i ma więcej długów niż włosów na głowie, a serwisowane auta "wypuszcza" niesprawne, i funkcjonuje w tym kraju, to aż dziwne. To nie przedsiębiorca tylko zwykły oprych który powinien siedzieć w kiciu. Jestem klientem który po kontakcie z tym , tak zwanym PREZESEM - będzie odradzał serwisowania w tym zakładzie - nawet furmanki. Wielkie G.........
  • kierownik · 27.05.2011 19:25:38
  • mnie się czasem zdarzyło jechać własnym autem po części bo nie było auta do dyspozycji...pozdrowienia dla byłych pracowników GM:)
  • anonim · 10.10.2011 16:11:23
  • Pensja czyli minimum krajowe nigdy nie jest wyplacana na czas. Pracownicy maja ogromny zakres obowiazkow a pieniadze zadne. Wyzysk na kazdym kroku.
  • doradca klienta · 16.12.2011 01:57:37
  • Nic sie nie zmienia w norze, potwierdzam poprzednie komentarze. Zakonczylem prace w tym czyms pare miesiecy temu. Na drodze sądowej probuje odzyskac niewypłaconą wypłatę oraz ekwiwalent za niewypłacony urlop. Potwierdzam wpis masakra to sam szef. Dostałem wystarczającą ilosc pism nawet z groźbami juz po zakonczeniu pracy zeby stwierdzic ze to jego ton. Sezon zimowy to maks. 15C na serwisie, pleśń na scianach, PIP w lokalu, SZEF na L4, po liczniki z wody, pradu co miesiac pracownicy odpowiednich sluzb przychodzili, telefony od firm windykujacych sie urywaly, czesci nie przychodzily z wiadomych przyczyn, od wpisu scorpiona sie nic nie zmienilo, jest tylko jeszcze wieksze dno, autoryzacje dawno powinien stracic OMIJAC OMIJAC OMIJAC
  • Michał · 24.12.2011 11:49:37
  • Po zrezygnowaniu z pracy w GM brakuje mi tylko jednego-tych ludzi z którymi miałem przyjemność pracować przez 2 lata. Są to nie tylko najlepsi fachowcy w swoich dziedzinach ale i wspaniali ludzie. Dzięki tym ludziom chciało sie przychodzić do pracy i pomimo tego, że czasem nie było powodów do uśmiechu to i tak zawsze dawaliśmy rade by to zmienić. Trzymajcie się chłopaki i do zobaczenia zapewne już nie długo;)

  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS