- anonim · 24.09.2010 10:03:27
- Nie piszę jaki to szpital,bo z treści każdy wyciągnie wnioski,że taki jest tylko jeden.Niech każda pielęgniarka szukająca pracy trzyma się od niego z daleka.Ja tam pracowałam i uciekłam!Wnętrze budynku ładne.Naczelna uśmiechnięta,miła,wręcz ideał szefowej.TO TYLKO POZORY!Horror zaczyna się gdy zaczniecie pracę.Wszystko co zrobicie będzie źle.Własna inicjatywa brana będzie jako działanie na szkodę i bunt.Słowo NIE MOGĘ TERAZ przyjmowane jest jako odmowa polecenia,nieważne że nie jesteś w stanie teraz tego wykonać.Rzucasz wszystko i biegniesz.Jeśli za długo Cię nie ma oddziałowa Cię znajdzie.I znowu źle wykonałaś polecenie.Naczelna biega po pietrach i sprawdza czy czasem nie siedzisz.Potrafi to robić do godz.19!Oddziałowe ciągle na dywaniku.Płaczą po kątach.Potem na dywanik trafiałyśmy my.Nie wolno było siedzieć,spokojnie zjeść.Praca jest najważniejsza.a siedząc musisz coś robić.Ale pamiętaj to też jest źle.O urlopie na żądanie zapomnij.Szpital cię potrzebuje!Ty musisz być dyspozycyjna,nie wolno odmawiać!Twoje potrzeby są niczym!Praca 5 dni w tygodniu po 12 godz.Usłyszysz-będziesz na bieżąco.UŚMIECHAJ SIĘ!PRZYTAKUJ!PRZEPRASZAJ ZA WSZYSTKO!PATRZ W PODŁOGĘ... I MASZ PRACĘ! I PAMIĘTAJ NIGDY NIE MASZ RACJI!
- ta strona istnieje dzięki reklamom
