- syllus · 04.10.2010 11:25:04
Euroadres
witam! czy ktos z was pracowal w euroadres w orco tower? i jakie macie wrazenia z tej pracy? ja pracowalam tam bardzo krotko, bo kompletnie mi to nie podchodzilo, klienci niektorzy zachowywali sie gorzej niz zle, krzyczeli, bluznili, wyzywali. A kierowniczki tez wcale nie sa za mile. Ogolnie beznadziejnie tam jest;/
- ta strona istnieje dzięki reklamom
- ark · 14.10.2010 19:57:24
- uciekaj , dziewczyno , to chyba najwieksza sciema , dziwie sie , ze jeszcze nikt sie za ten euroadres nie wzial , i nie posadzil tych oszustow
- ... · 10.12.2010 16:18:02
- Zgadzam się. To jedna wielka ściema. Kit wciskają, że kokosy będzie się tam zarabiać, każą na siłę wciskać ludziom coś czego nie chcą, mało tego jak nie wygadasz 3 godzin dziennie to siedzisz po godzinach, a to wcale nie jest łatwe. Poza tym jest bardzo głośno, ciężko dogadać się z klientem, własnych myśli nie można ogarnąć w tym chaosie, a pracownicy, którzy mają we krwi wciskanie ludziom tych nic niewartych i drogich ofert jeszcze potrafią skrytykować nowych. To nie jest praca dla uczciwych ludzi, mających jakieś wartości w życiu. Pani, która prowadzi szkolenia i kierownicy na call center są cwani, bo to nie oni muszą walczyć o swoją pensję, tylko stoją i gadają o głupotach. A potem tylko fundują swoje niezbyt fajne uwagi nt. rozmów, które odsłuchują jeszcze tego samego dnia. Praca jest okropna i nie polecam nikomu. I pozdrawiam wszystkich z tej firmy, którzy będą twardo twierdzić, że osoby które mają negatywne emocje odnośnie pracy w euroadres to osoby, którym się nie udało w tej firmie czy jak to mówią :NIE URODZILI SIĘ SPRZEDAWCAMI i przez to są złośliwi i mają w sobie POLSKĄ ŻÓŁĆ. Polska jest krajem, w którym istnieje wolność słowa szanowni euroadresowcy.
- nowa · 12.12.2010 21:15:47
- Jestem troche przerażona tymi wypowiedziami. Mam zamiar podjąć tam pracę. Na poczatek proponują 1100+ prowizja za frekwencję+ ewentualne prowizje. Ciekawa jestem czy te 1600 netto jest pewne, prowizje oczywiście od efektów. Czy umowę można rozwiązać bez żadnych konsekwencji. Będę wdzięczna za informację
- anonim · 12.01.2011 19:29:12
- Ci ktorzy tam idą pracować i pracują to ludzie "bez poczucia winy",którzy potrafią klamać "w żywe oczy" a raczej "w słuchawkę", też zwykli naciągacze i oszuści jak ich szef który stworzył ten biznes i cały czas tworzy nowe struktury a ci na dole czyli telemarketerzy naciągają naiwnych i nabijają "cwaniakowi" szefowi kasę. Że też prokuratura się tym nie zajeła jeszcze. No chyba że właściciel Euroadres ma znajmości w Prokuraturze.Polskie prawo jest do kitu, jeżeli pozwala przez lata bezkarnie tym cwaniakom tak działać!!!
- anonim · 01.02.2011 09:09:43
- Co wy piszecie?!?!?!?! Jak jest się dobrym sprzedawca to nie trzeba nikomu aż takich wielkich kitów wciskać i kłamać w słuchawkę! Niestety takie są realia pracy w sprzedaży. Wszędzie i co chwilę ludzie się nabierają na manipulacje sprzedawców ale to taki zawód i nie każdy się do niego nadaje. To na prawdę ciężka praca ale i dobrze płatna!
- anonim · 03.05.2011 09:07:41
- co to znaczy 'nie trzeba az takich wielkich kitow wciskac'?? ta wypowiedz swiadczy tylko o tym, iz osoba je wypowiadajaca nie wie, o czym mowi. wiem, jak wyglada praca w tej firmie i nie polecam jej nikomu!! wystarczy poszukac troche w google i zobaczycie, jak wyglada wspolpraca z ta firma i w jaki sposob zawierane sa umowy. ta firma powinna przestac isniec zanim sie pojawila;)
- ta strona istnieje dzięki reklamom
- Kika · 28.05.2011 15:40:00
- Jedna wielka ściema, szkoda mi tylko czterech dni , które straciłam na szkolenie. Potem okazało się , że jest egzamin a jeszcze nastpnego dnia, że nie wszyscy będą do niego dopuszczeni.Naprawdę ostrzegam wszystkich:)ja w porę zrezygnowałam.
- migotka · 03.06.2011 18:59:51
- Ja również pojawiłam się na takim szkoleniu.Niestety ale muszę powiedzieć że ta Firma stosuje straszne techniki co do zawierania umów z klientami. Również zrezygnowałam - to nie dla mnie.
- em · 12.06.2011 21:04:32
- jak aktualnie wygląda sytuacja w euroadresie?
- do kika · 12.06.2011 22:59:29
- Masz rację każą przyjść na ósmą i żądają pracy przez 8siem godzin na etacie (szok), poza tym wymagają żeby się nie spóźniać spóźnisz się 6 godzin i ochrzan (szok), dodatkowo nie dają samochodu i kart płatniczych z 1 00 zł do wykorzystania (skandal) gópia firma
- z polecenia · 21.06.2011 18:38:23
- Witam czy ktos moglby mi powiedziec na jaka umowe aktualnie zatrudniaja w euroadresie pracownikow, moja znajoma powiedziala mi ze moge iść tam na wakacje sobie zarobic, ale podobniez nie jest tam juz tak jak kiedys. Moja znajoma pracowala tam 2 lata temu. Teraz podobniez prowizje nizsze, pensje i jakies inne umowy proponuja?
- anonim · 28.06.2011 10:47:41
- Umowy jakie obecnie dają w Euroadresie to umowa zlecenie, o dzieło oraz umowa o współpracy dla osób, które prowadzą własną działalność gospodarczą.
Jeśli chodzi o stawki na CC to są wiele wyższe niż jeszcze miesiąc temu więc na wakacje można spokojnie przyjść i sobie dorobić. Obecnie jest to chyba około 15zł za godzinę więc na prawdę dobrze! Pensja uzależniona jest od realizacji plany więc ciężko mi napisać ile dokładnie wynosi.
Najlepiej przyjść i samemu się przekonać :)
- Anka · 25.08.2011 10:59:30
- Praca jak praca! Problem jest nie w ludziach,ktorzy tam pracuja, ale w nieswiadomosci Polakow. Umowa ustna jest rownowazna umowie pisemnej bo w Polsce obowiazuje zasada swobody umow, jakbyscie nie wiedzieli. A to ze ludzie przez telefon sie godza bez zastanowienia, to jest ich wybor! Kazdy ma mozliwosc sprawdzic, zobaczyc i widzi, niektorzy sprawdzaja juz w trakcie trwania rozmowy telefonicznej i im pasuje:) Niezadowoleni klienci to Ci ktorzy sa niepowazni, bo chcieliby miec nowych klientow a za to nie placic, taka prawda.W kazdej galezi sprzedazy i na kazdego sa takie opinie.. normalne,ale to nie swiadczy o dzialaniu firmy. Sama mialam kiedys telefon z euroadres i jak powiedzialam, ze musze sie zastanowic, to nikt na mnie nie naciskal, nie wymuszal itd - dali mi czas i tyle. Wiec zastanowcie sie zanim kogos tak obsmarowywujecie!
Pozdrowki:)
- Adam Warszawa · 29.08.2011 19:20:06
- Odbyłem tam szkolenia. Odbyłem pierwszy dzień pracy i ... "miła atmosfera" tak, tylko dla koordynatorów, my byliśmy stresowani od pierwszego dnia wynikami !
Ciągle krzyki koordynatorów nad uchem aby dzwonić ! Zwracanie próżnych uwag podczas rozmowy z klientem co rozprasza i stresuje. Mieliśmy wysyłać umowny pierwszego dnia pracy bez szkolenia jak to zrobić !!! 1 dnia zaczęło pracę 20 osób 11 z nich wyszło podczas pracy, ja byłem z tych co nie przyszło na następny dzień.
Oferują wynagrodzenia za godzinę duże "brutto" ale prowizja jest nie do wykonania !
Stanowczo radzę, że aby nie dać się zaczarować kasą i miłym Panem podczas szkoleń.
- Joanna · 30.08.2011 20:40:38
- Zgadzam się, miły pan i atmosfera podczas szkoleń bardzo zachęca do pracy ale nie polecam. Euroadres nie wypłaci Wam ani grosza jeśli odejdziecie!!! mimo umowy ciągle mają jakieś problemy i wypłata niby będzie tylko później, a tak naprawdę po upływie prawie dwóch miesięcy nadal jej nie ma!!! nie dajcie się oszukać!!!
Poza tym trzeba kłamać klientom i wprowadzać ich w błąd żeby cokolwiek sprzedać.
Zdecydowanie nie polecam! dużo nerwów i nie zobaczycie nawet grosza od nich :(
- Dzikus · 01.09.2011 23:54:45
- Pracowałem tam 13 dni, wypłacono mi za jakieś 11, a i tak wypłacono mi z ponad tygodniowym opóźnieniem. Ale mi przynajmniej cokolwiek wypłacono, kilku moim kolegom nie wypłacono ani grosza. Kuszą dużą stawką, ale co z tego skoro i tak nie wypłacają.
Ci którym nie wypłacono, mają kilka możliwości. Po pierwsze przejść się tam i się awanturować. Napsuć "szefowi" trochę krwi, aby nie był taki pewien ciągłego oszukiwania własnych pracowników. Po drugie po prostu złożyć skargę do PIP. Po trzecie jak ktoś będzie akurat w centrum w okolicy przerwy pracowników, przejść się tam i pogadać pod biurowcem z nowymi, żeby ich ostrzec. Żeby inni nie dali się nabrać na "złote góry" od euroadresu.
Na temat warunków pracy pisano już powyżej, pod czym się podpisuję obiema rękoma.
- schatz · 02.09.2011 00:06:43
- do -dzikus-. Słuchaj, ja jestem po szkoleniu. Jutro mam pierwszy, ale nie oficjalny dzień pracy. Zaczynam pracę, ale nie mam podpisanej jeszcze umowy a mówili, że jutro mam już dzwonić. Umowa ma być na 3 miechy na zlecenie. Co mam zrobić?? odp jeśli możesz
- schatz · 02.09.2011 00:22:36
- Widzę,że Cię już tu nie ma. Zależy mi żebyś odp. Jak możesz to napisz mi na gg jak tylko będziesz mógł. Bardzo mi zależy. Dzięki.
- schatz · 02.09.2011 00:23:21
- zapomniałem - 9673829
- schatz · 02.09.2011 00:34:15
- napisz na ten nr 37892816
- Dzikus · 02.09.2011 07:36:46
- Zaczynasz pracę ale nie masz podpisanej umowy? Brzmi znajomo. Też tak miałem, z tym że my zaczynaliśmy pracę 30 dnia miesiąca, a data na umowie była od 1 dnia następnego miesiąca. Mieliśmy mieć naliczane dodatkowe 8 godzin do liczby godzin za brakujący dzień. No cóż, nie mieliśmy. Tak że w moim przypadku okazało się że ten mój pierwszy dzień w pracy dzwoniłem za darmo. Umowę podpisywaliśmy w ciągu pierwszych kilku dni pracy, to akurat jestem w stanie zrozumieć że księgowym zejdzie się w przygotowaniu 20 nowych umów jak to było w przypadku mojej grupy.
Sprawdzaj dokładnie od kiedy masz tą umowę o zlecenie, skoro pracujesz od 2 to powinna być data od 2 sierpnia. Co dalej robić decyduj sam. Wiem że szkoda tych kilku dni spędzonych na szkoleniu, ale jak napisało ci już kilka osób, ta firma nie wypłaca wszystkich albo w ogóle nie wypłaca pieniędzy. Jeżeli masz coś innego na oku, idź gdzie indziej. Jeżeli nie masz niczego innego na oku, lepiej zacznij szukać.
- em · 06.09.2011 13:31:41
- Czy są osoby, którym ci oszuści nie wypłacili wynagrodzenia? Do tej pory nie ujrzałam pensji za przepracowany miesiąc i mam przeczucia, że oni wcale nie zamierzają mi jej wysłać. Chciałabym podjąć jakieś kroki, ale boję się, że sama niewiele wskóram. W grupie siła, więc jeśli zbierze się nas więcej to może uda się coś z tym zrobić. Proszę, odzywajcie się.
A do ludzi, którzy chcą tam podjąć pracę: uciekajcie stamtąd. Ta firma to wielka pomyłka. Każą wam zostawać po pracy, jeśli nic nie sprzedacie lub nie wyrobicie 3 h. Rozmawianie na stojąco w tym chaosie, bo tak się podoba paniom kierowniczkom, co z tego, że i tak jest głośno i kiepsko słychać. Stanie jedna i się wydziera "wstajemy" bo jej się tak podoba. Umowę dają po kilku dniach, bo pewnie liczą, że w tym czasie część zrezygnuje i nie będą musieli im płacić. Ogólnie porażka. Nie dajcie się tak oszukać, jak oszukali mnie... Zresztą wiele osób również.
- młoda · 06.09.2011 21:42:14
- Dzieki za Wasze wpisy i ostrzezenia. Mnie jutro zaprosili na rozmowe do orca na sluchawki ale po zapoznaniu sie w tymi oraz innymi opiniami raczej sie tam nawet nie pojawie.. Zostaje mi szukac dalej :)
Pozdrawiam
- tina · 09.09.2011 01:09:10
- dziś 9.9.2011 zaczynam szkolenia, jestem trochę w szoku co tu przeczytałam, ale dziękuje Wam bardzo serdecznie za wpisy i wypowiedzi!! Nie mam planów na jutro, więc się przejdę i posłucham, najwyżej wyjdę sobie w trakcie... Ale dzięki, bo myślałam, że są spoko i nawet przestałam dalej szukać pracy, w ogóle to mi powiedzieli taką nazwę stanowiska i przestawili się na rekrutacji, że myślałam że to fajna firma, dobra kasa i normalne godziny pracy. Nie myślałam, że to będzie w takich warunkach pracy... :/
DZIĘKI WIELKIE!!
- Mateusz · 09.09.2011 12:58:00
- Mi nie zapłacili, ale ja sie za nich biore w inny sposób. JEŚLI KTOŚ MA TEN PROBLEM CO JA PROSZE DZWONIC: 518078313. RAZEM ZDZIAŁAMY WIĘCEJ I POSADZIMY MOŻE TYCH OSZUSTÓW.
- Bąbelek · 13.09.2011 18:18:34
- Hej, ja tam pracowałam miesiąc i dzięki Bogu się zwolniłam. Nie pracujcie tam, tam jest złodziejstwo i zła atmosfera. ciągle presja i presja, a tak nie da się pracować. Ogólnie to mam problem z sierpniową wypłatą tak jak i moi trzej znajomi, którzy tej równocześnie ze mną pracowali. Nie dostaliśmy jej do dziś choć w umowie jest że do 10-go każdego miesiąca. Ogólnie to dowiedzieliśmy się, ze klienci nie wpłacili kasy i jej nie dostaniemy. Także jak ktoś lubi pracować charytatywnie zapraszam do EURO ADRESU:)
- Lontka · 14.09.2011 13:59:18
- Hej,
osoby, które miały problem z odzyskaniem od nich kasy proszę o informacje, co zrobiliście, żeby w końcu je Wam wypłacili? Ja nie odzyskałam ponad 1500zł i czas chyba udać się do PIPu. Może macie inne metody?
Swoją drogą trzeba coś z tym zrobić i pomyśleć o czarnym PR-ze, skoro nas jest aż tylu. Ważne żeby inni nie dali się tak oszukać, bo to jest smutne, że człowiek zapieprza przez miesiąc, a póxniej nie ma za co żyć.
Pozdrawiam
- 3400 · 17.09.2011 15:26:10
- Praca, atmosfera, kierownik-kierowników, system pracy, "techniki sprzedaży" - kompletne dno i degeneracja rodzaju ludzkiego.
Jeśli ktoś tu pisze że jest to dobra praca dla wytrwałych i "silnych" to albo nie wyznaje żadnych zasad międzyludzkich łącznie z kulturą i etyką w biznesie - o czym dzisiaj bardzo chętnie się mówi, albo pieniądze i ich zarabianie stanowią cel sam w sobie(czyli są jedyną i wartością w życiu).
Osoba wartościowa i myśląca pracuje(a raczej należałoby powiedzieć stara się uczciwie pracować) tam od kilku dni do góra jednego miesiąca, BEZ WYNAGRODZENIA ZA DARMO. W umowie, którą firma podpisuje(proforma) nie jest zawarte słowo - Wolontariat. Tymczasem praktyka pokazuje coraz bardziej dobitnie, że właśnie z wolontariatem należy kojarzyć pracę w tej "firmie".
Sprzedaż, zwłaszcza reklamy w internecie nie należy do tanich "produktów", zatem "osoba zainteresowana" - a nie klient, powinien wiedzieć na co się decyduje. Tymczasem "techniki sprzedaży" jakie są stosowane odbiegają od rzetelności a przypominają manipulację i dezinformację przy wyciąganiu od właścicieli firm informacji o świadczonych przez nich usługach lub wytwarzanych dobrach.
Kierownictwo - określenie nie na miejscu - to raczej poganiacze żołnierzy do wydzwaniania 3 godzin dziennie i organizowania konkursów dla przedszkolaków z nagrodami np.: przerwa dodatkowa 15 minut za sprzedanie(sorry wciśnięcie) czegokolwiek, komukolwiek.
A jak się nie sprzeda albo nie wydzwoni 100% normy dziennej, czyli 3 godziny lub 3,5, - zostajemy po pracy na pracę (doszkolenie), aby w kolejnym dniu znowu nic nie sprzedać i znowu zostać.
Długo można by się rozpisywać, bo jest to niekończąca się opowieść NEGATYWÓW.
Słowem – KTO NIE WIERZY NIECH ZASMAKUJE TAM „PRZYGODY”- Wszyscy posiadamy wolną wolę.
- T. · 19.09.2011 11:45:09
- To ja też opiszę swoje wrażenia odnośnie euroadresu dla tych co zamierzają tam iść. Może od początku: pozdrawiam chłopaka, który przed rozmową rekrutacyjną mnie ostrzegał - żałuję że Cię nie posłuchałam. Szkolenie - głównie produktowe, techniki sprzedaży, dostaje się skrypt rozmowy - jak mamy ją prowadzić, jak oszukać sekretarkę (najlepiej powiedzieć że współpracujemy z tvn24 - ciekawa jestem co na to powiedziałaby ta stacja), jak zbić obiekcje. Prowadzący bardzo miły, zachęca do pracy, bardzo sprytnie omija drażliwe pytania. Przykładowo przy opisywaniu umowy jaką podpisujemy -jest tam zapis, że za nieodpowiednie zachowanie pracodawca może nie wypłacić pieniędzy. Na pytanie - co oni uważają za takie zachowanie, bo nie ukrywając dość ogólny zapis, odpowiedział, że np. rzucenie monitorem o ścianę. Sala się zaśmiała i było po sprawie. A teraz zastanówcie się czy spóźnienie można podciągnąć pod ten zapis. Można! Po szkoleniu teoretycznym przechodzi się na "szkolenie praktyczne", na tzw. inkubator - pracuje się tam 4 dni, pracuje, a nie szkoli. Z 40 osób na szkoleniu teoretycznym (które jest robione co tydzień!!!) na dół przechodzi połowa tego, z czego większość wychodzi w ciągu dnia. Atmosfera jest fajna, sprzyja to temu, żeby Ci ludzie chcieli tam zostać. Jak to wygląda - przez te 4 dni się sprzedaje. Dostaje się rekordy i dzwoni - zastanawiam się czy te "szkolenie" to nie jest przypadkiem czyszczenie bazy, bo większość numerów jest nieaktualna, firmy nie istnieją już nawet od kilku lat. Zdarza się, że ktoś coś sprzeda i od początku mówione jest, że te osoby zostaną zatrudnione. Nie będę ukrywać, że sprzedać tam jest bardzo ciężko. Tutaj zaraz jakiś obrońca powie - kto potrafi to sprzeda - owszem, tylko jest jeszcze coś takiego, że jeśli wciśniesz produkt, a klient nie zapłaci - Ty do niego dzwonisz żeby zapłacił (robisz też za windykatora), jeśli nie wpłaci, a wizytówkę robi się w 72h od zawarcia umowy (nie od wpłaty) - to Tobie potrącają z pensji procent za wykonaną pracę! Świeżaki mają wymóg sprzedaży za 3,5 tys. wizytówki, co oni hucznie nazywają reklamą. Nie oszukujmy się - to nie jest żadna reklama, która ma przyciągnąć nowych klientów. Jest to tylko informacja o tym, że taka firma tam sobie gdzieś istnieje. W dodatku przy branży budowlanej, którą najczęściej się obdzwania googlowska mapka z zaznaczoną siedzibą firmy nikomu nie jest potrzebna, bo budowlańcy rzadko mają biura :) Nie wspomnę o tym, że można dodzwonić się do starszego zegarmistrza czy do sklepu monopolowego i trzeba im zaproponować np. stronę internetową. Śmieszne. Wracając do tego, że przyjmowani są Ci którzy coś sprzedają. Na koniec 4 dnia, kiedy grupa liczy już tylko kilka osób przyjmowani są wszyscy!! Ci co nie sprzedali dostają kolejne darmowe 3 dni już na głównym CC, żeby się obronili. Jeśli tam trafią - większość się szybko wykrusza, bo widzi jak ta cała machina działa tak naprawdę. Spotykają starszych pracowników, z którymi w końcu mogą porozmawiać. Nie ukrywam - zrezygnowałam po 1 dniu na CC, kiedy zobaczyłam jak są traktowani pracownicy, jak kręcą z zamówieniami, za które później nie chca płacić, bo dziwnym trafem one znikają z waszego konta!! W dodatku mało kto tam sprzedaje za 3,5 tys. za rok, Ci konsultanci owszem mają sprzedaż, ale jak zobaczyłam, że sprzedają za 350 zł za 4 miesiące! W ten sposób łatwiej sprzedać, dlatego sprzedają. Nie oszukujmy się, że z tego są takie kokosy! Nikt tam tych pięknych prógów prowizyjnych nie przekracza. Większość z tych co tam pracuje zostaje z miesiąca na miesiąc dlatego, że coś tam sprzedało i uważa, że jest dobrze. W dodatku jakby zrezygnował z końcem miesiąca - nie dostaje pieniedzy! Tam trzeba czekać aż pieniażki wpłyną na konto i wtedy uciekać, czyli do ok. 10 dnia miesiąca, ale wtedy tak czy siak za poprzedni miesiąc się dostaje, za te 10 dni nowego - już nie! Więc zastanówcie się czy warto w coś takiego się bawić! Atmosfera na szkoleniach naprawdę jest fajna, ale tylko tam.