• Pati · 17.03.2012 23:00:10 · usuń ten komentarz!
  • W sumie nie wiem, o co Wam chodzi z tą firmą. Pracowałam tam pół roku od marca 2011. Praca jak praca, nie płacą za dłubanie w nosie, spokojnie można wyciągnąć 3 koła miesięcznie. Rekrutacja faktycznie jest co tydzień, ludzie którzy zaczynają to zazwyczaj nieudacznicy i nie potrafią zrobić banalnego zadania kwalifikacyjnego. Przynajmniej po wykonaniu zadania przyjmują Cię do pracy nie tak w jak w innych firmach, brrr!
    Z tego co słyszałam, od koleżanki, która dalej tam pracuje, to szefostwo się zmieniło i jest coraz przyjemniej.
  • Hakin9 · 19.03.2012 15:02:02 · usuń ten komentarz!
  • Za moich czasów "Imperium" prezesa Marciniaka składało się z kilku firm, w tym 3 główne to:
    -Software Konferencje zajmujące się organizacją imprez,
    -Lefthand - firma informatyczna, jakieś oprogramowanie dla firm,
    -Software Press czyli wydawnictwo pism na rynki polski, amerykański, niemiecki i francuski.

    Pracowałem jako Product Manager w Software Press w dziale zagranicznym w latach 2008-2010.

    Część obowiązków dotyczących produkcji pisma mogła się podobać, zdobywanie reklamodawców było ciężkie ale wykonalne. Miałem szczęście współpracować ze świetnymi osobami ale to już historia.

    Polityka prezesa, chaotyczne żonglowanie kolejnymi pomysłami na pisma i portale, stawianie przed pracownikami nieosiągalnych celów, ignorowanie obowiązku płacenia za pracę zniszczyły naprawdę fajny kolektyw produkujący całkiem wartościowe pisma.

    Regułą stało się zastępowanie redaktorów(zwanych Product Managerami) ludźmi z łapanki, stażystami bez pensji, mającymi jedynie sprzedawać powierzchnie reklamową w pismach i na portalach.
    Oficjalne było fakturowanie nieistniejących usług pomiędzy kilkunastoma firmami-córkami prezesa, braki w płatnościach do ZUS, niepłacenie autorom, niewysyłanie pism prenumeratorom. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej.

    Odszedłem gdy w trakcie składania kolejnego pisma dowiedziałem się że "są problemy z płatnością".
    Obecnie walczę sądowo o wypłacenie mi należności za ostatnie 2 miesiące pracy na Bokserskiej.

    Ta firma zarabia jedynie na naiwności ludzi!!!

    NIE ODPOWIADAJCIE NA ICH OFERTY PRACY I OMIJAJCIE TO MIEJSCE SZEROKIM ŁUKIEM !!!
  • polaczki · 20.03.2012 22:19:42 · usuń ten komentarz!
  • rozumiem że BAMT i MONEYCON to ten sam szwindel???? Czemu nikt nie zgłosi do prokuratury, że każą podawać cudze dane osobowe???? Przecież to przestąpstwo! Sama miałam się tam jutro wybrać. ha ha ha.
  • anonim · 21.03.2012 16:04:58 · usuń ten komentarz!
  • idealna praca dla tych którzy chcą pracować za darmo,

    albo procesować się po sądach żeby uzyskać należną wypłatę.

    NIKOMU NIGDY W ŻYCIU NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TO OSZUŚCI!!!

    Uważajcie gdzie składacie swoje CV.
  • Tom · 23.03.2012 18:39:40 · usuń ten komentarz!
  • Przez pewien czas współpracowałem z firmą Software Press i szczerze odradzam. Nie wypłacają na czas wynagrodzenia, części premii przewidzianych w umowie wogóle nie wypłacili. Generalnie wszystkich ludzi traktują jak śmieci. Nie dotrzymują wcześniej podpisanych umów. O "firmie" niech świadczy fakt, że w ciągu kilkunastu miesięcy kilka razy zmieniała się jej nazwa.
    Dominia Truszczyńska-Gosk robi łaskę, że wypłaci pensje z kilku tygodniowym opóźnieniem. Nie szanuje swoich pracowników, nawet tych najlepszych. Uważajcie również na Justynę Książek, która nie dotrzymuje wcześniej danych obietnic, nie mówi całej prawdy o firmie, sposobach rozliczeniach, wypłaty pensji itp.
    Ponadto już kilka osób pozwało tą firmę do sądu.
  • reklama
  • kret · 23.03.2012 22:12:40 · usuń ten komentarz!
  • Szanowni Państwo, proszę sobie zobaczyć ile mutacji jest tej tzw. "firmy" http://www.imsig.pl/szukaj/osoba,PAWE%C5%81,MARCINIAK,cfe96bf8efe

    Odradzam jakąkolwiek współpracę z tymi ludźmi. Firma oszukuje na umowach, nie wypłaca wynagrodzeń, zwalnia z dnia na dzień bez podania przyczyn itp. Nie ma co liczyć na umowę o pracę!

    Praca polega głównie na wyłudzaniu tekstów merytorycznych od autorów ZA DARMO. Składaniu z tego PDFów i wciskaniu ludziom tego czegoś jako wyjątkowego towaru. Pisma bardzo często są zamykane z numeru na numer bez podania przyczyn. Oczywiście nie sądzę by zwracali pieniądze ludziom, którzy wykupili prenumeratę ( nie zwracali na pewno kiedy pisma ukazywały się jeszcze w druku o ile ktoś się nie przypominał.... )

    Posiadam informacje, że coraz więcej ludzi pozywa tych ludzi ( za wszystkimi spółkami stoi niesławny Paweł Marciniak, który "prezesami" czyni byłych pracowników, którzy dali się nabrać na świetlana wizje przyszłości firmy ) )

    Z tego co widać spamują swoimi ogłoszeniami ( które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością ) już cała Polskę! Najwyraźniej ludzie z Warszawy już ich znają.

    Z całym przekonaniem ODRADZAM. Chyba, że ktoś lubi zostać wykorzystany, oszukany i bujać się później po sądach.

    OSZUŚCI!
  • Tomasz · 27.03.2012 14:19:14 · usuń ten komentarz!
  • Oho, jakie komentarze :D Faktycznie jest ciężko, widzę, że sami nierealizujący celu się wypowiadają. Jeżeli nie realizujesz celów to dostajesz wypowiedzenie, ale drodzy Państwo, komu obecnie płacą za picie kawy i czytanie gazety? Pracowałem w Software Press

    Plusy:
    - łatwe zadanie rekrutacyjne,
    - określona ścieżka kariery i awansów,
    - dobrze ustalone progi premiowe, można sporo zarobić
    - praca z celem,
    - cotygodniowa rozmowa z managerem, głównie o moich obowiązkach,
    - fajni współpracownicy,
    - atrakcyjne szkolenia,

    Minusy:
    - zawsze musisz mówić, co szef chce usłyszeć ;)
    - niska podstawa,
    - praca prawie cały czas biurowa, mała ilość bezpośrednich spotkań z klientami,
    - bardzo dynamiczna praca,
    - duża rotacja.

    Polecam każdemu, kto chce się czegoś nauczyć. Nie polecam leniuchom (zaraz dostajesz wypowiedzenie), osobom które nie mają podstaw marketingowych (niestety w tydzień się niczego nie nauczysz).
  • kret · 28.03.2012 13:03:41 · usuń ten komentarz!
  • Do Tomasz:

    - łatwe zadanie rekrutacyjne,
    - określona ścieżka kariery i awansów,
    - dobrze ustalone progi premiowe, można sporo zarobić
    - praca z celem,
    - cotygodniowa rozmowa z managerem, głównie o moich obowiązkach,
    - fajni współpracownicy,
    - atrakcyjne szkolenia,

    - rzeczywiście łatwe bo coraz mniej ludzi udaje im się złowić więc potrzebuja na gwałt ludzi
    - określona ścieżka? nie rozmieszaj mnie bo chyba nie pracowałes tam dłużej jak 3 miesiące :-) nie ma co liczyć na żadną umowę o pracę
    - premie są na poziomie 5 % więc bez szału, przy nierealistycznych celach mogą ustalić i 50 % - bez znaczenia
    - praca z celem, tak ale cel sie zmienia dynamicznie, zero jakiejkolwiek stabilności. W jednym tygodniu cel jest taki w drugim inny o 180 stopni
    - rozmowa z managerem to norma tylko, że poziom kadry też ma znaczenie
    - fajni ludzie - tu pełna zgoda, jedyne co było dobre to własnie dobra ekipa
    - atrakcyjne szkolenia? wymień bo nie przypominam sobie ŻADNYCH :-)

    Raczej byłbym ostrożny z gadaniem o ludziach tu piszacych per leniuchy bo zdecydowana większość to ludzie któzy mieli zapał i spore chęci, ale żenujący poziom kadry, zupełnie inne obowazki niż w ogłoszeniach i w końcu problemy z umowami i płatnościami plasują te niby firme wsrod typowych naciagaczy

    NIE POLECAM. Prosze sobie poczytac o tym jak traftowali autorów i prenumeratorów. Tak więc Tomku nie pisz ze to normalne bo ta firma i jej zarzad to kretacze. AMEN
  • Tomasz · 29.03.2012 20:01:45 · usuń ten komentarz!
  • Krecie,

    - jak zauważyłem po ludziach, którzy przychodzą to nie każdy rozumie skonstruowane zadanie i potrafi je wykonać, to jedna sprawa
    - po 3 miesiącach awansowałem na PM (realizowałem pełen cel już w drugim miesiącu)
    - umowy o pracę nie ma to fakt, w moim przypadku była umowa o dzieło w pierwszym miesiącu, od drugiego już umowa zlecenie
    - premia 10%, powyżej jakiegoś pułapu była 20%
    - cel jest określany miesięcznie, jak w jednym tygodniu nie zrealizujesz to w drugim musisz nadrobić, dla mnie to całkiem normalnie
    - mój manager był akurat średni ;/
    - szkolenie z promocji produktów, ze sprzedaży, z działań marketingowych, z realizowania celów

    Sorry, ale ja też widziałem jacy ludzie przychodzą na spotkania. Fakt, nie leniuchowali może z godzinę w pracy dziennie, reszta to patrzenie w sufit albo w sciane. U mnie w zespole byly moze z 4 osoby ogarniete, reszta która przychodziła to i zaraz im dziękowali, bo po co ma ktos siedzieć i się nudzić, lepiej żeby poszedł do domu.

    A tak swoją drogą, to jak zmieniałem pracę, pojechałem do innego miasta i znalazłem firmę jeszcze z gorszymi opiniami niż ta, a pracuje się w niej całkiem dobrze. Dlatego nie przywiazuje sie do opinii na temat pracodawcow, bo 3/4 zazwyczaj mijaja sie z prawdą.
  • reklama
  • rrr · 09.04.2012 16:52:04 · usuń ten komentarz!
  • A ja mam opcje pracy jako specjalista ds. rekrutacji w Software Press, praca w systemie home office, rekrutowanie wlasnie na stanowiska asystentow, product menagerow itp, 2 tygodnie probne umowa o dzielo i nie wiem, czy z tej strony tez tak nawalają ? czy warto nawet te 2 tyg poswiecic i swoj czas ?
  • tinka · 12.04.2012 19:49:02 · usuń ten komentarz!
  • Mnie również oszukali, myślałam że to będzie fajna praca, a kazali mi pracować :|
  • Prusek · 17.04.2012 23:21:23 · usuń ten komentarz!
  • Bylem tam w zeszlym tygodniu na spotkaniu, zrobilem zadanie, podpisalem z nimi umowe dzisiaj, dam znac jak mi idzie za miesiac.

    Ogolnie fajni i mili ludzie, zrobilem research ich produktow i maja calkiem dobra pozycje na rynku (produkty, nie firma).
  • Kerhold · 20.04.2012 12:36:47 · usuń ten komentarz!
  • Pracowałem w SW Wydawnictwo 5 lat, czyli bardzo długo. Zaczynałem, gdy jeszcze siedziałem z ówczesnym prezesem przy tym samym biurku (nie mylić z właścicielem). Pierwsze lata wspominam bardzo dobrze, ale z czasem bywało tylko gorzej. Dziwię się osobom, które próbują bronić tę firmę - nie ma wątpliwości, że nie warto tam pracować pod żadnym pozorem, bo wcześniej czy później (w zależności od tego jak bardzo się komuś wchodzi w tyłek) się z Tobą pożegnają i to w mało komfortowy sposób.
    Pracę zmieniłem i żałowałem tylko opuszczenia fantastycznej ekipy robotników, z którymi wtedy pracowałem. Sentyment pozostał. Potem słyszałem, ze działo się jeszcze gorzej ....
  • ann · 27.04.2012 16:13:22 · usuń ten komentarz!
  • dzięki wielkie wszystkim za te wypowiedzi, uratowaliście mnie od porzucenia mojej obecnej pracy na rzecz Hakin9. Właśnie dostałam to dziwne zadanie kwalifikujące mnie do pracy u nich, ale po tym co napisaliscie nie zamierzam nawet do niego przystępować :) DZIĘKI WIELKIE i trzymam kciuki za wszystkich, którzy walczą z nimi sądowo. Życzę Wam żeby Wasz koszmar z nimi zakończył się pozytywnie dla WAS!!!!!!!!
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2018 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS