• Karola · 21.05.2012 13:30:08 · usuń ten komentarz!
  • Ja również miałam negatywne przygody związane z tą firmą. Krótko ujmując, po prostu strasznie kombinują i wykorzystują pracowników jak się da (i nie tylko pracowników, autorzy artykułów też nie są opłacani). Biorąc pod uwagę ich wymagania i wykonywaną dla nich pracę płacą strasznie marne pieniądze, o które na dodatek trzeba się jeszcze dopominać.
    Serdecznie wam odradzam od podejmowania pracy w Software Press (czy jak się akurat mianują), zaoszczędzicie sobie nerwów i stresu. Moim zdaniem nie warto!
  • znowu ja · 04.06.2012 14:06:23 · usuń ten komentarz!
  • znalazłam ogłoszenie firmy n recruitment. szukali specjalisty ds. rekrutacji. proces dokładnie taki sam jak pisze rrr kilka komentarzy wcześniej. googlowałam firmę n recruitment i wszystko wydawało się ok. wysłałam aplikację-od razu odpisali (przypominam-szukają specjalisty! a ja nie mam doświadczenia w hr) żadnego telefonu, żadnej rozmowy kwalifikacyjnej-od razu chcieli podpisać umowę. dziwne jak na poważną firmę doradztwa personalnego. kolejną dziwną rzeczą było to że wysyłając aplikację do n recruitment korespondowałam z pracownikiem firmy software.com.pl wygooglowałam i tę firmę-wydawało się ok. dziś miałam wysłać im wiadomość że zgadzam się na okres próbny (właśnie ją pisałam). z głupa wpisałam w przeglądarkę jeszcze "opinie o pracy dla software.com.pl" i znalazłam tę stronę. szczena mi opadła. dodaje komentarz aby ludziom szukającym opinii o n recruitment łatwiej było coś znaleźć.
    i jeszcze jedna sprawa... w umowie na okres próbny jest zaznaczone że za każde uchybienie z mojej strony mogą pociągnąć mnie do odpowiedzialności finansowej (10 000zł). po waszych komentarzach nie wątpię w to że pewnie by znaleźli jakieś uchybienie...
  • madzix · 14.06.2012 14:51:26 · usuń ten komentarz!
  • Odpowiedziałam na ogłoszenie firmy Media Recruitment dotyczace stanowiska specjelisty ds. rekrutacji, odpowiedziała mi Pani z adresem mailowym @software.com, a do umowy o dzieło została wpisana firma FX PRESS Spółka z o.o. Sp. komandytowa reprezentowana przez Panią Sylwię K.G., nie wiem czy są oszustami ale wolę się nie przekonywać na własnej skórze i umowy nie podpiszę po tym co tutaj przeczytałam.
  • TS · 09.07.2012 22:03:53 · usuń ten komentarz!
  • Trafiłem na tę stronę przypadkiem ale może jak już tu jestem to się też wypowiem jako że miałem z powyższą firmą kontakt biznesowy. Widzę generalnie że emocje wrą, ja postaram się być obiektywny.

    Miałem okazję tłumaczyć kilkakrotnie artykuły dla SP do czasopism .PSD oraz Hakin9 między językami polskim/angielskim/niemieckim.

    Wpierw miałem kontakt z Panem Jankowskim z .PSD (podaję nazwisko gdyż jak najbardziej pozytywne wrażenia) - po przesłaniu tłumaczeń otrzymałem pocztą rachunek i umowę. Bez problemów. Zostałem też od razu poinformowany, że wynagrodzenie otrzymam dopiero po ukazaniu się magazynu w druku. OK - fair postawienie sprawy, wynagrodzenie doszło. Otrzymałem też darmowy egzemplarz tego magazynu (a było to specjalne wydanie półroczne, nietanie!). Generalnie bardzo przyjemny kontakt. Kolejne tłumaczenia tez odbyły się bez większych zgrzytów.

    Nieco później współpracowałem z innym panem (nazwiska nie podam) z Hackin9 - i tu wrażenia zupełnie inne. Nie dość, że po uzgodnieniu stawki tłumaczenia i wykonaniu wymuszał obniżenie stawek, to jeszcze czekałem na zapłatę niemal pół roku, mimo również podpisanej umowy. Skończyło się mailami do dyrektora finansowego.

    Myślę że nie ma co się bać współpracy w charakterze autora/tłumacza, trzeba jedynie mieć oczy szeroko otwarte i pilnować formalności. No i trochę cierpliwości również.
  • h_cosel · 02.08.2012 01:06:13 · usuń ten komentarz!
  • Dziekuję wszystkim za wypowiedzi. Odpowiedziałam na ogloszenie o naborze na stanowisko Asystent Managera w Software Media. Od razu na drugi dzien otrzymalam telefon z zaproszeniem na rozmowe kwalifikacyjna... Wydalo mi się to dziwne i bardzo zaskakujace.... Zadna firma tak nie robi. Ale ok, sobie pomyslalam, zobaczymy. Pani poinformowala mnie o zadaniu do wykonania przez 3 dni... to tez zastanawiajace... Ale dawno nie bralam udzialu w rozmowach kwalifikacyjnych (ostatnio w 2001 roku a od 2008 pracuje sobie dla siebie) wiec moze cos sie pozmienialo albo co... Zaczelam przeszukiwac strony w poszukiwaniu informacji o firmie.... iiiii dzieki Bogu ze tu trafilam... widze, ze nie mam co tracic czasu (wierze tez w prorocze sny.... i chyba gosc, ktory mnie odwiedzil zza swiatow poprzedniej nocy chcial mi cos przekazac). Dziekuje za ostrzezenie wszystkim, i zycze powodzenia tym, ktorzy musza jeszcze walczyc o swoje. Oby bylo Was jak najmniej.
    Pozdrawiam
  • reklama
  • naiwna · 10.09.2012 21:04:56 · usuń ten komentarz!
  • A ja dziś wysłałam aplikację na staż w dziale organizacji konferencji w firmie BNT Konferencje i...dalej wszystko jak opisane przez osoby wyżej. Po paru godzinach telefon z propozycją rozmowy kwalifikacyjnej na jutro. Mail z info o 3 dniowym okresie próbnym. Zaczęłam grzebać na ich temat, ale trudno było coś znaleźć, bo zmienili nazwę firmy. A to ten sam syf jak widać. Zdradził ich mail z końcówką software.com.pl Zastanawiam się tylko czy nie iść z ciekawości na to spotkanie :)
  • zastanawiam się · 16.09.2012 17:51:20 · usuń ten komentarz!
  • Aplikowalem do nich na staz w dziale angielskim. Rozmowe mam teoretycznie 18.09. Zastanawiam sie czy warto iść.

    Czy moglby ktos napisac kto byl na takim stazu? Przez telefon pani z rekrutacji mowila mi, ze oferuja 3000 brutto. Po przeczytaniu wszystkich wpisow jestem do nich negatywnie nastawiony, aczkolwiek zastanawiam sie czy rzeczywiscie nie pojsc i sam sie nie przekonac biorac pod uwage rzekome wynagrodzenie.

    Posiada ktos jakies nowe doswiadczenia w zwiazku z ta firma? Szczeoglnie pytam osob ktore byly tam "na stazu w dziale angielskim".

    Pozdrawiam.
  • rekruterka · 17.09.2012 21:39:35 · usuń ten komentarz!
  • Pracowałam w Firmie NRecruitment. Nie dajcie się oszukać, to ten sam szwindel co Software media, press i reszta tej bandy. Trzeba dzwonić i oszukiwać niewinnych ludzi a wszystko po to żeby zarobić 200zł idzcie w cholerę z tą firmą. czekam aż mi zapłacą, ale pewnie niedoczekanie... GNOJE!
  • reklama
  • Joanna · 21.09.2012 11:11:35 · usuń ten komentarz!
  • Witajcie, też miałam krótki (miesięczny) epizod z tą firmą i nawet decydując się na współprace zrobiłam porządny research, ale ponieważ chciałam się zmierzyć ze sprzedażą w obcym języku postanowiłam, sama się przekonać. Z jednej strony nie żałuję, bo nawiązałam mnóstwo kontaktów (zamierzam je wykorzystać), z drugiej mam poczucie, że się mnie okrada. Mimo, że umowę zakończyłam już w lipcu do dziś nie otrzymałam zapłaty, wydawnictwo sprzedaje zgromadzone przeze mnie artykuły w najlepsze, na maila nie odpisują... Po prostu stałam się dla nich niewidoczna. Dowiedziałam się jednak, co można zrobić w tej sprawie i mam jedno rozwiązanie - chętnych, którzy także chcieliby odzyskać pieniądze proszę o kontakt na priv.
  • Karsomir · 27.09.2012 12:19:09 · usuń ten komentarz!
  • Ha przed chwila do mnie dzwonili z Software media i tez pomyslałem, że praca w języku angielskim to fajna sprawa, która da oprócz zarobków dodatkowe możliwości, ale z tego co tu się dowiaduję to strata czasu. Pozdrawiam!
  • qwerty · 28.09.2012 01:16:08 · usuń ten komentarz!
  • Swego czasu pisałem artykuły do magazynów wydawanych przez Software Wydawnictwo/Press/Whatever. Z płatnościami za umowy zawsze były problemy, jednak ostatecznie udało mi się odzyskać należne mi pieniądze. Brak korekty artykułów (sic!), pracownicy ewidentnie przytłoczeni nadmiarem zadań.

    Krótko mówiąc - nie polecam nikomu. Szkoda czasu i nerwów. Na plus można zaliczyć jedynie świetnych product managerów, z którymi miałem okazję współpracować.
  • anonim · 01.10.2012 12:58:19 · usuń ten komentarz!
  • Miałem dwa razy okazję współpracować z Software Konferencje jako prelegent. Prezentacja na konferencji IT, oczywiście za darmo, ale zaoferowano mi zwrot kosztów przejazdu. Za pierwszym razem zwrot dostałem chyba po dwóch miesiącach, za drugim razem po pół roku codziennego dzwonienia i upominania się. A chodziło o kwotę typu 200 zł za bilety PKP. Jak dla mnie absolutna żenada i nieuczciwość, stąd wszystkie kolejne propozycje współpracy z firmami z tej grupy wyrzucam do kosza.
  • dominika · 03.10.2012 12:11:02 · usuń ten komentarz!
  • Dziś do mnie zadzwonili z tej firmy. Aplikowałam na stanowisko młodszego redaktora. W mejlu dostałam informację o rekrutacji do firmy: najpierw spotkanie organizacyjne, na którym szczegółowo dowiem się jak wygląda zadanie kwalifikacyjne. Na jego wykonanie mamy 3 dni robocze.
    Opinie o firmie nie zachęcają. Szukam pracy już od 3 miesięcy i jeszcze dwa dni temu w desperacji myślałam, że podejmę się każdej. Teraz już tego taka pewna nie jestem.
  • Ten, co wszystko wyjaśni · 03.10.2012 18:42:27 · usuń ten komentarz!
  • A ja na spotkanie też idę i przerażają mnie opinie w necie. Ale zawsze warto przekonać się samemu, gdyż w necie łatwiej trafić na tzw. "hejterów" niż osób obiektywnych.
    Jak pójdzie - zobaczymy, a ja jak nie zapomnę i jeśli będzie mi się chciało, to opiszę wrażenia.
    Kto będzie chciał, weźmie je sobie do serca :D
  • xnat · 03.10.2012 21:25:06 · usuń ten komentarz!
  • Ej, ja mam rozmowę w poniedziałek, dzisiaj mnie zaprosiła na asystenta managera. Też nie wiem czy iść..
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2018 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS