• no cóż · 07.01.2013 20:26:39 · usuń ten komentarz!
  • Praca jak praca, pozyskiwanie autorów, pozyskiwanie klientów, ale te cyfry do wykręcenia są raczej nie realne.
    No i niestety jak się okazało, lwią cześć pensji stanowią właśnie kliknięcia, pobrania teasera, sprzedaż prenumerat i szukania olbrzymich baz danych. Pewnie można gdzieś kupić bazę setek tysięcy unikalnych rekordów, ale kto za to zapłaci?
    Jeśli kogoś fascynuje sprzedaż, może spróbować, ale to ciężka orka.
    Poza tym, jeśli to prawda, że autorzy mają pisać za darmo, to ja tego nie widzę. Żaden specjalista nie będzie pracował za uścisk dłoni prezesa.
  • popieram · 07.01.2013 23:37:05 · usuń ten komentarz!
  • napisz człowieku do szacownej firmy N Recruitment, czy jakkolwiek nazywa się firma, która złożyła Ci ofertę pracy, bo prawdopodobnie osoba, która zadzwoniła do Ciebie z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną nie ma pojęcia jak obrzydliwe jest to oszustwo.
  • anonim · 08.01.2013 11:44:36 · usuń ten komentarz!
  • N Recruitment - to zdaje się ta sama ferajna, firma wydmuszka. Zresztą po przesłaniu informacji, osoba odpowiedzialna za kontakt zaczęła bronić "wydawnictwa". To tylko potwierdza, że firma rekrutująca to ten sam szwindel.
  • misio-pysio · 08.01.2013 13:01:54 · usuń ten komentarz!
  • Ja też miałem pójść na rozmowę, ale odpuściłem dzięki lekturze tego wątku. Dzięki za oszczędzenie mi czasu.
  • reklama
  • anonim · 08.01.2013 18:02:24 · usuń ten komentarz!
  • też mnie zaprosili, cieszyłam sie jak głupia, ale daruje sobie szkoda jechac tam
  • Gosia · 09.01.2013 09:57:35 · usuń ten komentarz!
  • Właśnie miałam tam iśc dziś na 13, bo takie dostałam zaproszenie na rozmowe, po przeczytaniu Waszych wpisów właśnie zrezygnowałam. Dobrze, że w dzisiejszych czasach mamy internet i możemy się dowiedziec o oszustach zanim dopadną i nas
  • anonim · 09.01.2013 15:26:10 · usuń ten komentarz!
  • słuchajcie a czemu nikt się tutaj nie przedstawi z tych co tak plują na firmę? z imienia i nazwiska żeby moznabyło sprawdzić czy faktycznie tam pracowlaiscie czy poprostu nikt Was nie zatrudnił bo jesteście za ciency na taką pracę?
  • xyz · 09.01.2013 15:37:20 · usuń ten komentarz!
  • Oho, odezwał się agent "wydawnictwa" Media Press. Po pierwsze, zdania zaczynamy z wielkiej litery i stosujemy znaki interpunkcyjne. Po wtóre, co to znaczy "pracowlaiscie"? Doprawdy nie dziwi mnie poziom wydawanych szmat pdf tego "wydawnictwa", jaki ukazali tu moi przedpiścy. Jak może być dobry, skoro "piesek łańcuchowy" nie potrafi się nawet wysłowić.
  • reklama
  • cha cha cha · 09.01.2013 19:17:44 · usuń ten komentarz!
  • Człowieku dumnie przedstawiający się jako "anonim", racz przestać domagać się, by ludzie tu się wypowiadający podawali swoje dane personalne, tworzysz żenujący spektakl.
    Pozdrowienia dla wszystkich, którzy podzielili się swoimi niemiłymi doświadczeniami i uchronili innych ludzi przed wstrętnym wykorzystaniem.
  • anonim19585756 · 09.01.2013 19:43:21 · usuń ten komentarz!
  • Osoba podająca się za "anonima" nagabująca ludzi o ujawnienie się - to już absolutny absurd (aliteracja, +10 do za_ _bistośc_). Prawda jest taka, że Internet to swego rodzaju śmietnik, gdzie znaleźć możemy multum opinii, porad itp. Do inteligencji osoby "odsiewającej" należy selekcja danych. Jednak, zbyt wiele głosów na tym forum wskazuje na to, że z Software/hakin9 Media jest delikatnie mówiąc - coś nie tak.

    -Osoby na stanowiskach menedżerskich w firmie niech się zastanowią nad wynikami rekrutacji w firmie.
    -Dlaczego osoby po "dniach próbnych" i zatrudnieni nawet na kilka miesięcy w 98% rozstają się z firmą dość nieprzyjemnie
    -dlaczego ludzie broniący firmy się nie przedstawią: "Cześć, nazywam się Jola Zdzisic, jestem Managing Directorem w Software, warunki pracy u nas to:...., nie jest łatwo, ale mamy przyjazną atmosferę i wszystkie kreatywne pomysły są mile widziane.."
    -Dyskredytujecie sami siebie i firmę tym samym.
    -Piękna socjotechnika utożsamiania krytyków wydawnictwa z nieudacznikami tamże :-)
    -Zacznijmy się przedstawiać - i tu proszę ludzi z wydawnictwa o pisanie kim są!
  • karakan · 10.01.2013 13:14:41 · usuń ten komentarz!
  • Poszedłem na rozmowę już po lekturze wszystkich Waszych ostrzeżeń, z czystej ciekawości. Niestety część wpisów się potwierdziła. Jest to zwykłe call center którego zadaniem jest napędzenie jak największej ilości czytelników dla pism firmy, poprzez budowanie "sieci kontaktów" czyli po prostu wyszukiwanie maili i telefonów i spam, spam, spam. Podziękowałem więc przed wypełnieniem pierwszego zdania (którym było utworzenie w 2h bazy 15 firm wraz z personalnymi mailami do ludzi nimi kierujących, zajmujących się IT Security, i mających być przyszłymi czytelnikami, bądź partnerami dostarczającymi content).

    Pan od rekrutacji potwierdził, że jest to zwykłe call center.

    Co ciekawe, odpowiedziałem na ogłoszenie Careercon, zostałem zaproszony na rozmowę do Software Media, a w drodze powrotnej zadzwoniła pani ze SQAM zapraszając na rozmowę na następny dzień. Wszystkie maile oczywiście z rozszerzeniem "nrecruitment.pl".

    Trochę śmieszne, trochę żałosne...
  • Marta B. · 11.01.2013 13:31:57 · usuń ten komentarz!
  • Firma NRecruitment to osoby personalnie niezwiązane z Software Media. Wiem, bo sama zostałam zrekrutowana przez jedną z takich osób. Ludzie nie znają swojego zleceniodawcy i też mają swoje cele do realizacji, więc nie miejmy do nich pretensji. Na prawdę starają się pomóc.

    Ja osobiście jestem wdzięczna za to, że dano mi szansę na pracę tam. Dziś w CV mogę wpisać że pracowałam w marketingu, co było moim marzeniem od dawna, a nikt inny by mi nie dał takiej szansy gdyż nie miałam doświadczenia ani studiów z tym związanych. A przecież liczy się właśnie CV - dla nas ludzi młodych i bez doświadczenia, to nazwa stanowiska da nam szansę na rozwój w przyszłości. A warunki pracy - nie są łatwe, ale żeby coś wypracować trzeba ciężko pracować. Ale atmosfera jest bardzo dobra, jest to młody zespół, wszyscy sobie pomagają.

    Ja dziś pracuję już w innej firmie, właśnie w marketingu - dzięki firmie Software. Mogłam iść na bezpłatne praktyki do innej firmy, lub za staż za 2tys. do Software. Wybrałam tą drugą opcję, a po 3 miesiącach dostałam lepsze stanowisko i większe pieniądze.

    A to oznacza że można - tylko nie ma co się uprzedzać i wystarczy spróbować. Szkoda że tak demotywujecie tutaj ludzi. A potem wszyscy narzekaja na brak pracy.
  • ciekawy · 11.01.2013 19:02:59 · usuń ten komentarz!
  • Ja jestem ciekaw droga Marto co takiego napisałaś w zakresie obowiązków po tej firmie? Łapanie jeleni?
    "Dziś w CV mogę wpisać że pracowałam w marketingu, co było moim marzeniem od dawna, a nikt inny by mi nie dał takiej szansy gdyż nie miałam doświadczenia ani studiów z tym związanych. A przecież liczy się właśnie CV - dla nas ludzi młodych i bez doświadczenia, to nazwa stanowiska da nam szansę na rozwój w przyszłości. "

    Po przeczytaniu tego ewidentnie widać, że jest to tekst napisany przez kogoś z firmy :)
    Idźmy dalej ....
    "a dziś pracuję już w innej firmie," a zaraz potem "lub za staż za 2tys. do Software. Wybrałam tą drugą opcję, a po 3 miesiącach dostałam lepsze stanowisko i większe pieniądze."
    To dlaczego zmieniłaś :)

    Normalnie dawno nie widziałem takiego listu motywującego do podjęcia pracy xD
  • yRecruitment · 12.01.2013 01:03:28 · usuń ten komentarz!
  • Vide Marta B. Witamy koleżanki i kolegów z Nrecruitment. Jak to, osoby z nRecruitment są "personalnie niezwiązane z Software Media"? To Software Media zmieniło właściciela? Już nie jest nim szwagier pani prezes Nrecruitment? Żona właściciela już nie jest członkiem zarządu Nrecruitment? Hmm, pozmieniało się widać :-) Może KRS w Internecie ma nieaktualne informacje? I see no changes, jak śpiewał 2pac. Pani Marta najpierw zbierała doświadczenie, potem jednak zrezygnowała i przeszła do innej firmy, ale jednak zdecydowała się na staż za 2 tys. w software, aby poźniej dostać awans. Jak dla mnie scenariusz nowego filmu Lyncha. Ponoć ludzie przychodzący na rekrutację, zorientowawszy się po godzinie zadania wstawali i bez słowa wychodzili do domu. Ci bardziej kulturalni pytali "gdzie jest kibel" - zrekrutować kogoś do S/WMedia to jak pomalować amelinium. Ludzie, trochę powagi...
  • ANNA ONIM · 13.01.2013 22:45:47 · usuń ten komentarz!
  • świetny komentarz!!! Już nie mogę doczekać się "ciętej", "inteligentnej" i "trafnej" riposty ze strony pracowników n recruitment, software, czy jak oni się tam teraz każą tytułować :)
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2018 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS