• Paul · 14.01.2013 15:06:28 · usuń ten komentarz!
  • Witam wszystkich, jakieś 20 minut temu dostałam telefon z Software Media... na początku się ucieszyłam, bo praca by się przydała ale teraz jak czytam te komentarze mam wątpliwości czy tam w ogóle iść :/. Pani zaprosiła mnie na rozmowę na jutro na 11 na ulicę postępu - właśnie. na początek 3tys. brutto... rekturacja trwajaca 3 godziny... najpierw rozmowa w jez.polskim i test w jez.angielskim później zadanie rekrutacyjne, które zaczynamy robić w firmie a w razie czego możemy dokończyć w domu w ciągu kolejnych 2 dni. Jeżeli przejdzie się pomyślnie rekrutacje podpisujemy umowe...

    Cieszyłam się ale coś mnie tknęło i postanowiłam poszukać czegoś i tej firmie. I znalazłam Wasze wpisy... chyba jednak zrezygnuje z tej rozmowy... szkoda.
  • bbbb · 15.01.2013 11:36:41 · usuń ten komentarz!
  • 3 tys brutto to i tak dobrze mi zaproponowali 2000 tys brutto a aplikowałam na specjalistę ds. marketingu , Ja mam rozmowę dzisiaj na 12:00 i już wiem ze na nią nie idę.
    Dobrze, że można poczytać opinię o pracodawcy nim trafisz na minę.

    Pozdrawiam was gorąco i dzięki za bardzo pozytywne opinie :P
  • Elka · 15.01.2013 22:15:24 · usuń ten komentarz!
  • Do mnie też dzwonili, właśnie sprawdzam informacje przygotowując się do spotkania...

    ale łamanie informacji handlowych i wypisywanie imion i nazwisk pracowników?
    Szok - widzę, że ktoś ma tu bardziej na bakier z prawem niż ta firma... :|

    niesmaczne
  • S. · 16.01.2013 14:52:13 · usuń ten komentarz!
  • Widzę, że za późno trafiłam na tą stronę. Także odradzam pracę w tej firmie. Szkoda czasu i zachodu, żeby fatygować się na rozmowę rekrutacyjną. W poprzednim tyg. byłam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną na pozycję Asystenta Managera, nie dostałam tej pracy. W tym tyg. znowu kilka razy do mnie dzwonili i zapraszali na rozmowę z tym że na stanowisko junior marketing specialist. Na miejscu się okazało, że jednak już nikogo nie szukają na junior marketing i że tylu mają chętnych i pracy i ktoś się pomylił zapraszając mnie jeszcze raz. Pomyłka to raczej drugie imię tej firmy. Pytałam się pani „rekruterki” czy to ma jakieś znaczenie, ze już raz byłam na rozmowie i stwierdziła że nie. Warunki umowy nie korzystne (umowa o dzieło), przewija się wielu młodych ludzi, dają zadania kandydatom, gdzie tak naprawdę ludzie odwalają dla nich kawał roboty za darmo. Rekrutacja jest co godzinę po parę osób, także wyzysk w biały dzień. Całe biuro to "prowizorka" i wygląda jak call centre.
    Ogłoszenie o pracy znalazłam na tablica.pl. Dosłownie kilka zdań o ofercie pracy. Wnioski z tego, że najlepiej szukać pracy w renomowanych i profesjonalnych firmach gdzie można liczyć na rozwój kariery.
  • reklama
  • studenciak · 17.01.2013 18:57:30 · usuń ten komentarz!
  • Dostałam wczoraj zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną jako specjalista ds. sprzedaży on-line. Na wstępie zdziwiło mnie, że bez problemu przełożyli termin rozmowy z czwartku na poniedziałek i już w trakcie tego pierwszego kontaktu pytali mnie dlaczego chcę dla nich pracować (klasyk rozmów rekrutacyjnych), o moje kwalifikacje jeśli chodzi o język angielski (wszystkie etapy poniedziałkowego spotkania mają się odbyć w tym właśnie języku) oraz doświadczenia z call center. Postanowiłam sprawdzić ową firmę, dosłownie kilka pozytywnych komentarzy jest mało zadawalającą mnie ilością.

    Już teraz wiem, że na pewno nie chcę z nimi współpracować. Kusi mnie jednak by przejść się na tę rozmowę, zobaczyć ową umowę (jako studenta prawa bardzo mnie ciekawi). No a poza tym nigdy nie korzystałam z usług Amber Gold, a obejrzenie firmy Kszak może być dobrym doświadczeniem na przyszłość tak, by obudzić swoją intuicję na kolejne przekręty, które jakimś cudem jeszcze utrzymują się od czasu frywolnych lat 90.
  • anonim · 17.01.2013 21:02:23 · usuń ten komentarz!
  • studenciak teraz to juz przegiełas, co jest dziwnego w tym, że firma pyta dlaczego chcesz dla nich pracować i sprawdza telefonicznie czy warto poświecić ci czas na rozmowie własciwiej kwalifikacyjnej? widać jak mało razy aplikowałas na jakiekolwiek stanowiska, ja jak starałam sie o stanowisko informatyka to tez do mnie najpierw dzwonili pytali o info w CV, sprawdzali mój język angielski a dopiero potem ewentualnie zapraszali mnie na rozmowy rekrutacyjne, tym bardziej, że jak mówisz rozmowy mają być w jezyku angielskim-to sprawdzają zeby nie tracic czasu na tych co w Cv mają biegły a ledwo dukają po angielsku. Ja tez idę na rozmowę w poniedziałek i tez uprzejma Pani mnie wypywała o wszystko o język, o doświadczenie, o to dlaczego do nich aplikuję, nic w tym dziwnego, mnie bardziej dziwi to, że aplikujecie do firmy, gdzie macie nazwę firmy a nie sprawdzicie zanim wyslecie CV- i to jest dowód na to, że niketórzy nie dorośli do pracy...
  • ala · 18.01.2013 12:25:45 · usuń ten komentarz!
  • NRecruitment za ślicznie to wszystko wygląda Młodszy Specjalista ds. Rekrutacji dopiero dziś trafiłam na ta stronę.Nie podpisze umowy .A wypowiedz Marty.B hehe.
    Mam pytanie czy komuś zapłacili czy ktokolwiek jest zadowolony hmm.. ten kto tam pracuje nie zagląda na takie fora bo czas mu na to nie pozwala ......pozdrawiam:)
  • anonim · 19.01.2013 09:56:28 · usuń ten komentarz!
  • ja pracuję dla 1 z firm i płaca i regularnie i jestem zadowolona z pracy, za to Wam się dziwię, bo albo szukacie pracy albo oczekujecie, że Wam zapłacą na siedzenie w pracy i patrzenie w sufit. ala jak możesz oceniać firmę, w której nie pracowalas? a czas mi pozwala na wszystko tak jak praca na etacie jest to 8 godzin.
  • reklama
  • Jan Usz · 19.01.2013 21:22:25 · usuń ten komentarz!
  • Kolejny anonim wychwalający S/W pod niebiosa. W tym momencie już widzę, że firma zatrudnia już tylko looserów z prowincji, którzy są albo po prywatnych szkołach z filii w Pcinie Dolnym i w życiu nie dostaliby żadnej "normalnej" pracy, albo abiturientów L.O. Pytania do anonima:
    -masz umowę o pracę na czas nieokreślony?
    -jeśli pracujesz w wydawnictwie, to czy udaje Ci się wyrabiać cel? 15.00_ przychodu i kilka tys. ściągnięć te@s_r'a?
    -czy cele są jasno określone i niezmienne?
    -czy autorzy i reklamodawcy są chętni do współpracy?
    -czy codziennie zmieniają się koledzy/koleżanki w twoim otoczeniu?
    -czy wraz z regularną płacą regularnie dostajesz druki RMUA?
    -jakie dodatkowe świadczenia otrzymujesz (benefit, profit$port, cokolwiek?)

    Moim zdaniem nie pracowałeś/pracowałaś nigdzie indziej i wydaje Ci się, że chwyciłeś/aś pana B_Ga za nogi.
    Bezsensowna i kiepska merytorycznie odpowiedź. To, że firma płaci na czas nie świadczy o jej porządności.

    Myślenie godne chłopa pańszczyźnianego (miche dajum wieczurem i jest ok) - i jak w tym kraju ma być lepiej?
  • xyz · 20.01.2013 00:49:37 · usuń ten komentarz!
  • @Jan Usz: Chłopskie społeczeństwo to i folwarczne zwyczaje - niestety. Póki mięsa armatniego po wyższych szkołach lepienia kotletów nie ubędzie, chętni zawsze się znajdą.
  • Karolek · 22.01.2013 11:17:22 · usuń ten komentarz!
  • Za to kolejny przychodzący i piszący, że coś jest nie tak. A co świadczy o porządności firmy? Na pewno nie posty.
    Ludzie, nie dawajcie z siebie robić idiotów przez kilku ciągłych wizytatorów tego forum... Ja rozumiem, że z pracą jest ciężko - ale wchodzić przez ponad 3 miesiące i dzień w dzień klepać posty z innego nicka? Tego pewnie uczą na tych waszych "wyższych szkołach", ciągłego ochlapywania wszystkiego dookoła pomyjami.

    Ja byłem w zeszłym tygodniu na spotkaniu i szczerze - będę tam pracował z chęcią.

    Osobom, które czytają wywody na tym forum polecam pojechać do KRSu i faktycznie sprawdzić czy są jakieś sprawy, jakie było moje zaskoczenie gdy spraw żadnych przeciwko tej spółce nie ma i nie było... Ba, sprawozdanie roczne zdane!
    Gratuluję zdolności kolegom ze szkół pewnie w wielkich miastach, gdzie ludzkie umysły są ograniczone prl-owskim myśleniem - zapewne u was w obecnej pracy dają jeszcze kartki na mięso :) poza tym kolego z super wykształceniem - informuje że RMUA już nie ma - pewnie w Twoim wielkim świecie trzeba rejestrować się do lekarza z półrocznym wyprzedzeniem przewidując chorobę?

    I pisząc Jan Uszu o looserach widzę też że masz na myśli siebie? Przecież sam tam pracowałeś... Na prawdę siedzenie dzień w dzień na forum i postowanie pod różnymi nickami jest żałosne...
  • anonim · 22.01.2013 11:55:47 · usuń ten komentarz!
  • Właśnie zostałam zaproszona na rozmowę do tej firmy, rzeczywiście nie od razu udało mi się znaleźć jakieś opinie na jej temat. Piszą, że proponują płatny staż, ale nie zdradzają gdzie. Wielkie dzięki za ostrzeżenie!
  • pol-ano-nim · 22.01.2013 22:01:12 · usuń ten komentarz!
  • no i ja zostałem zaproszony na junior product managera.he he. a to sie Pani Manager zdziwi, jak zastanie puste krzesło na rozmowie kwalifikacyjnej. dzieki za inicjatora fora!
  • Jan Usz · 23.01.2013 00:25:00 · usuń ten komentarz!
  • @Karolek - mądrego to i przyjemnie posłuchać:
    "spraw żadnych przeciwko tej spółce nie ma i nie było... Ba, sprawozdanie roczne zdane!" - wątpię, że pisze to osoba postronna. Który pracownik jedzie do KRS'u sprawdzać sprawy, sprawozdania? Poza tym, skoro zamierzasz tam pracować to skąd wiesz jakie sprawy były - czy sugerujesz, że zdobyłeś te informacje nielegalnie? Zaraz, zaraz a może jednak mamy przyjemność z kimś z firmy? Hmm...
    "I pisząc Jan Uszu o looserach widzę też że masz na myśli siebie? Przecież sam tam pracowałeś... Na prawdę siedzenie dzień w dzień na forum i postowanie pod różnymi nickami jest żałosne..." - nick jest jeden, za to anonimów od groooooomaa!
    "informuje że RMUA już nie ma" - brawo, jeden kłopot mniej w firmie! Ja jeszcze nie dostałem swojego druku, szkoda, że prawo nie działa wstecz, miałbym to z głowy.
    "Ja byłem w zeszłym tygodniu na spotkaniu i szczerze - będę tam pracował z chęcią." - naprawdę szanuję Twoją decyzję - skąd wiesz, że dostaniesz tą pracę, a może już tam pracujesz :-)
    "pewnie w Twoim wielkim świecie trzeba rejestrować się do lekarza z półrocznym wyprzedzeniem przewidując chorobę?" - w moim mieście wszyscy pracują na "dziadówach" tylko lekarze mają prawo do leczenia publicznego! (i tak wiesz lepiej)
    "zapewne u was w obecnej pracy dają jeszcze kartki na mięso" - nic podobnego, pracuję na umowie o dzieło za 1200zł, właściwie dopłacam do interesu :-)
    "I pisząc Jan Uszu o looserach widzę też że masz na myśli siebie? Przecież sam tam pracowałeś" - looserem i frajerem w dodatku :-)
    Ochłoń. Bardzo emocjonalny wpis :-) To już żadnej opinii wyrazić nie można?
  • wkręcony · 24.01.2013 11:34:34 · usuń ten komentarz!
  • Ja WAS ostrzegam. Z resztą przekonajcie się sami, jeśli się nie cenicie. Strata czasu i honoru dla samego siebie.
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2018 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS