• XXX · 27.10.2011 23:43:34
  • No więc było o Ozorkowie więc czas na Gostków Stary. Najbardziej przemawia do mnie stwierdzenie ''firma przyjazna pracownikowi". Wiec sprawa ma się w ten sposób, że jeżeli nazywasz się Bartosz N. i jesteś kolegą kierownika magazynów Pana Marcina L. to owszem tak. Nie musisz robić absolutnie nic, a cały czas poświęcać na gnębienie własnych pracowników i kładzenie świń pod inne zmiany. Kary także nie będą Cię obowiązywać bo w tej firmie najważniejsze są plecy. Czy wywalisz niesłusznie pracownika, lub rozwalą się trzy transporty papierosów pod rząd to nic, Pan Marcin to załatwi ( szkoda że nie potrafi tego załatwić dla innych zmian) Magazynem kierują ludzie ,którzy nie reprezentują sobą nic. Niestety nie potrafią nawet zapanować nad swoimi obowiązkami. Wracając do kierownika magazynów. Jest on młodym człowiekiem, który najwyraźniej nie dorósł do tak poważnego stanowiska. Faforyzuje jednego ze wspomnianych wcześniej liderów a przy okazji wprowadza razem z nim durne pomysły. Ważniejsze są dla niego ładnie poukładane mazaczki w szufladzie ( to właśnie oznacza dla niego sformułowanie 5S :-)), niż ogólny porządek na magazynie. Całą pracę zwala na swoich pracowników zgarniając ich zasługi i nie dając im nic w zamian. Jest mistrzem naciągania firmy na koszty oraz odbierania ich z pensji pracowników. Regały na magazynie będą przebudowywane jeszcze chyba ze sto razy zanim ten człowiek się ogarnie. Dobrze jest także zamowić sprzęt do obracania acetatu, który kosztował pewnie około 60 tys. zł a jest zupełnie niepotrzebny. Ale za to ograniczy ilość ludzi na weekend wtedy odzyska rocznie pewnie z 500zł. Ale wisienką na torcie jest system przesunięć automatycznych, który kosztował majątek a utrudnia tylko pracę na magazynie. Choć poprawki zostały już rozpisane to pewnie Pan kierownik czeka kiedy będzie mógł przypisać ich zasługę swojemu koledze :-). Wracając do porządków to oczywiście tylko jedna zmiana była w nich rozliczana. O nie wywiązywaniu się z tego obowiązku innych zmian, Pan Marcin L. nie chciał nawet słuchać. Do momentu, aż zobaczył zdjęcia za które wziął odwet kilka dni później każąc pracowników zmiany, która go o tym poinformowała, za to że siędzą w weekendy przed komputerami ( no pracuje tam tyle czasu a nie wie, że praca przed komputerem to część naszych obowiązków :-) ). Zresztą to nie jedyne objawy wrogości Pana Marcina L. Za każdą zgłoszoną sprawę na magazynie, która mogła zagrażać naszemu zdrowiu, bądź była niezgodna ze standardami magazynu, dostawaliśmy głupkowaty uśmiech Pana Marcina a następnego dnia odgrywał się na nas na różne sposoby za to, że śmieliśmy mu pokazać jaki ma bałagan na magazynie. Oczywiście on wszystkie te sprawy traktował jako insynuacje a osoby zgłaszające jako konfliktowe. Czyli jednym słowem kamuflował wszystko, a w przypadku próby zgłoszenia tego wyżej potrafił grozić tekstami typu. Pamiętaj, że ta piłeczka się odbija. A już majstersztykiem we wszystkich poczynaniach Pana kierownika jest to, że usunie z pracy każdego, który w jakiś sposób zwróci mu na to uwagę. Nie ważne będzie dla niego to czy jest to sumiennie pracujący człowiek, cały czas rozwijający swoje umiejętności, wykonujący pracę w prawidłowy sposób. Ważne będzie to, że może tak zrobić a kierownictwo mu w tym pomoże. To jest właśnie cała polityka firmy JTI, oraz ich firma przyjazna dla pracownika. Zastanawia mnie tylko czy zawsze będzie tak, że osoby które robią rzeczy które zagrażają naszemu zdrowiu bądź życiu będą bezkarne ( sytuacja z paskami) a sumiennie pracujący ludzie będą wywalani, i to pewnie tylko po to by zwolnić miejsce dla jakiegoś kierowniczego potomka. Nie jest to obraz całej firmy lecz pojedyńczych jednostek na stanowiskach, które jak szczury wyniszczają firmę od środka bez wiedzy osób, które wkładają wszystkie wysiłki w to, aby ta firma była przyjazna pracownikowi.
  • reklama
  • malkolm · 29.10.2011 14:18:39
  • Witam.Panie XXX jestem pełen podziwu, że zdecydowałeś się w końcu opisać całą prawdę.Może ktoś otworzy oczy na to,co się tam dzieje.Życzę powodzenia.
  • ----------- · 30.10.2011 11:11:54
  • Ha Ha Ha.Firma przyjazna pracownikowito kompletna bzdura.Oni chyba myślą że wystarczy dać pracownikowi obiad i papierosy i w taki sposób stwarzają nienaganne warunki pracy.Dla was ludzie to tylko pionki nic nie znaczą.Pamiętajcie trzeba jeszcze być człowiekiem.Nie ma w Polsce takiej firmy i nie będzie do momentu kiedy tacy ludzie jak całe kierownictwo magazynu JTI będzie na swoich stanowiskach.Pamiętajcie psujecie wszystko,a jednocześnie wizerunek całego koncernu JTI.
  • Yakamoz · 30.10.2011 21:06:07
  • Animus aeger semper errat. Pozdrawiam wszystkie śledzie :)
  • anonim · 03.11.2011 20:31:04
  • Brawo Sledziu :-)pozdrawiamy
  • xxx · 04.11.2011 19:32:56
  • Bartosza zmiana bije brawo ale anonimowo i po kontach a siedzi cicho jak mysz pod miotłom.
  • xxxxxxx · 07.11.2011 21:48:44
  • Kolego gratuluje odwagi. Ty pisałeś o magazynie a na produkcji jest jeszcze większy cyrk.Na zmianie pani Krystyny Z.nie masz prawa się wypowiedzieć na żaden temat bo od razu jesteś zdjęty z maszyny na chore sprzątanie i zwolniony przy najbliższej okazji.Jako argument poda ci nie wywiązywanie się z obowiązków służbowych. A pani Krysia nie pamięta już jak była zdjęta z mistrza i uczyła sie na maszynie. Opornie jej to szło a teraz rzada od ludzi zeby po tygoniu byli opertatorami i rzuca jakieś głupawe teksty.Traktują ludzi jak śmieci i straszą że na twoje miejsce jest 1000 chętnych.Mają pewnie na myśli swoja rodzinę bo na zmianie C pani Agnieszka Sz.przyjeła całą rodzine Poliposkich i Czerników. W koncu swoje wtyczki muszą mieć na hali. A ludzią wciskaja kit ze zakład o ciebie dba. W JTI jest terror psychiczny,ta praca niszczy ludzi tam przez to nasze chore szefostwo ucierpi cała reputacja JTI.aLE MIEJMY NADZIEJE ŻE KIEDYS SIE ZNAJDZIE KTOŚ KTO ZROBI PORZĄDEK Z AGNIESZKA,KRYSIĄ I CAŁA RESZTA SZMIESZNEGO KIEROWNICTWA KTÓRE UWAZA ŻE POZJADAŁO WSZYSTKIE ROZUMY.Bo w przeciwnym razie będzie jak dawniej w biedronce-ludzie założa pampersa i do maszyny..bo przez 8 godz.nie wolno odejść od stanowiska pracy bo miliony są ważne.A i tak znajdą powód że by cie zwolnić
  • reklama
  • anonim · 08.11.2011 14:05:37
  • Wszyscy myślą że jti jest tak super..a prawda jest taka że przyjmują cie przez ten śmieszny wts dostajesz umowe na dwa tygodnie i masz sie cieszyć i tak potrafia cię trzymać przez półtora roku.Człowiek się stara ,wykazuje daje z siebie wszystko i przy odrobinie szczęścia przechodzi do jti dostaje umowe na dwa lata i na tym sie kończy. Pod koniec umowy dowiadujesz się że nie dostaniesz umowy na stałe bo jak to pani Agnieszka powiedziała:mam zły stosunek emocjonalny do pracy:)tam nie wolno być zadowolonym.Trzeba wykonywać polecenia i cicho siedzieć.Możesz też sie dowiedzieć że po trzech latach pracy sie nie nadajesz bo jesteś mało komunikatywny i zostajesz zwolniony.Pani Agnieszka pewnie przez komunikatywność rozumie donoszenie.To co sie tam dzieje nadaje się do sadu pracy.Tam jak nie masz dobrych pleców i nie wiesz komu w tyłek włazić to długo miejsca nie zagrzejesz.Wykorzystaja cie na maksa zwolnią i poprzyjmują kolejnych na twoje miejsce przez wts. Ciekawe czy "góra" wie jak tutejsze kierownictwo psuje im reputacje i na jakiej zasadzie są tu ludzie zatrudniani i jak sa traktowani.
  • anonim · 08.11.2011 23:42:25
  • Wewnętrzne kierownictwo zakładu wykorzystuje to że zaklad jest jedyny w okolicy, ludzie muszą gdzieś zarobić na chleb, pseudo obiadkami, deputatem i niby spotkaniami przy grilu zamydlają oczy że niby jest tak cudownie i pięknie, a tak naprawde liczy się zapierdalanie przy maszynie, a jak się komuś nie podoba to wypierdalaj, na twoje miejsce czeka pełno innych zdesperowanych ludzi.
    Dzięki temu kierownicy mogą pochwalić się przed ludźmi z JTI że potrafią mniejszym kosztem produkować, zbierać za to premie. Zwykły pracownik zabieraną ma premie bo nie wymyślił sugestii jak usprawnić maszyne, albo popsuła się część która 3 dni jechała z niemiec. To ma być sprawiedliwość
  • anonim · 09.11.2011 13:40:23
  • znam jedna i droha obie sa podle
  • anonim · 09.11.2011 13:58:31
  • pani z uwaza ze pozjadala wszystkie rozumy a potrafi tylko donosic na pracownikow i robic ploty a z pania sz to nielubia sie jak pies z kotem jedna na druga od dawna niemoze patrzec obie tylko potrafia sie popisywac przed kierownictwem a same jada na plecach przcownikow moze w koncu ktos sie za nie obie wezmie i skonczy sie to ponizanie ludzi przez te panie jak dlugo mozna to tolerowac czy dyrekcja tego niewidzi?jak dlugo mozna tolerowac kumoterstwo ktore jest na zmianie pani SZ a pani Z jest nieleprza kolega ma racje ze zapomnjaly obie jak na produkcij pracowaly pani Z jak zostala zdieta z mistrza to na maszynie chciala po palcu do d wejsc tym z ktorymi pracowala nawet winko swojej roboty przynosila na nocna zmiane itak donosila i sie starala ze znoe wrocila na mistrza i lodzie musza sie z nia meczyc Apani SZ tez pewnie niepamieta jak nikt niechcial z nia pracowac bo byla oporna na nauke i niewyrabjala sie ze praca az zostala przeniesiona na przyzadzalnie i tam worki po lisciu szyla i gdyby nie to ze zlitowal sie jeden z operatoroa to pewnie do tej pory by tam pracowala ani jedna ani droga nienadaje sie na kierownicze stanowisko dziwne ze do tej pory szefowie tegonie widza jedna i droga jest bardzo arogancka i na okraglo tylko strasza ludzi
  • anonim · 09.11.2011 13:58:32
  • pani z uwaza ze pozjadala wszystkie rozumy a potrafi tylko donosic na pracownikow i robic ploty a z pania sz to nielubia sie jak pies z kotem jedna na druga od dawna niemoze patrzec obie tylko potrafia sie popisywac przed kierownictwem a same jada na plecach przcownikow moze w koncu ktos sie za nie obie wezmie i skonczy sie to ponizanie ludzi przez te panie jak dlugo mozna to tolerowac czy dyrekcja tego niewidzi?jak dlugo mozna tolerowac kumoterstwo ktore jest na zmianie pani SZ a pani Z jest nieleprza kolega ma racje ze zapomnjaly obie jak na produkcij pracowaly pani Z jak zostala zdieta z mistrza to na maszynie chciala po palcu do d wejsc tym z ktorymi pracowala nawet winko swojej roboty przynosila na nocna zmiane itak donosila i sie starala ze znoe wrocila na mistrza i lodzie musza sie z nia meczyc Apani SZ tez pewnie niepamieta jak nikt niechcial z nia pracowac bo byla oporna na nauke i niewyrabjala sie ze praca az zostala przeniesiona na przyzadzalnie i tam worki po lisciu szyla i gdyby nie to ze zlitowal sie jeden z operatoroa to pewnie do tej pory by tam pracowala ani jedna ani droga nienadaje sie na kierownicze stanowisko dziwne ze do tej pory szefowie tegonie widza jedna i droga jest bardzo arogancka i na okraglo tylko strasza ludzi
  • anonim · 09.11.2011 14:04:23
  • aco do zatrudnienia po znajomosci to przeciez zmiana pani SZ jest nazywana zmiana RODZINNA i wszyscywiedza oco chodzi zadna tajemnica ze sa zwalniani ludzie ktozy cos potrafja tylko poto zeby zostal przyjety ktos z rodziny albo ze znajomych pani SZ akto cos soba prezetuje i zna sie na pracy ale niejest z rodziny albo znajomych to tylko sie czeka zeby mu stolka podastawic i zwolnic to jest tak od dawna zadna tajemnica apaniZ to osoba bardzo podla i pamietliwa potrafi sie nawet po dlugim czasie zemscic to bardzo zly czlowiek
  • Anonim · 09.11.2011 14:58:28
  • Pani sz dala takie duze prawa swoim pupilkom że teraz to sie tylko mści na innych pracownikach bo jak liderowi Poli.... nie spodoba sie jakiś pracownik to potrafi zdjąć go z maszyny i na sprzątanie wysłać ośmieszając przed innymi że taki dobry operator a niby sprząta. Widać to też po weekendach gdzie chodzą najczęściej te same osoby a zwykly pracownik któremu jest na prawde ciężko jest wogóle nie dopuszczony.
  • bobik · 09.11.2011 14:58:50
  • super ze piszecie takie rzeczy...zeby sie biuro dowiedzialo:>
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS