• xxx · 05.10.2008 20:19:38
  • Ceramika Tubądzin Ozorków

    Jak wam sie pracuje w Ceramice Tubadzin?
  • reklama
  • ola · 06.10.2008 22:03:49
  • jest ok
  • anonim · 06.10.2008 22:44:12
  • teraz moze tak ale kiedys napewno nie było. Pracowałem tam kiedys i zarabialem 1100-1300 do reki. Jak odchodziłem, to byłem 120....którąś osobą, która złożyła wymówienie.
    Ale ogólnie nie mogę złego słowa powiedzieć, bo ludzie byli fajni i do kierownictwa też nic nie miałem.
  • Skromny · 08.10.2008 13:03:24
  • Człowieku kiedy tam pracowałeś???? Jest beznadzieja pensje sa tylko wyższe bo zapieprzamy po250-280 godzin w miesiącu. Jeśli przeliczyłbyś te zarobki na normalne pensje to stawki są niższe niż w KOLE!!! Atmosfera napięcia i niewiadomej...jaki będzie wskaźnik hahaha. A ludzie??? 90% gdyby dostało zbliżone zarobki gdzie indziej odeszło by od razu i bez żalu!!!!Pracuję tam X lat więc znam atmosferę która jest "duszna" i nigdy chyba nie zostanie przewietrzona. Robi się wręcz gorzej!!! A co do kierownictwa to liczy się układzik a socjal lub rozrywki dla pracownika w tej firmie nie istnieje!!! Ludzi trzyma tylko jaka taka kasa ale gdy wskaźniczek padnie to będzie wielki exodus....
  • J'm good men. · 09.10.2008 20:55:43
  • Witam.
    Dołączę się do dyskusji.
    Na początek „anonim” nikt cię nie trzyma na siłę w ceramice. Zawsze możesz iść do Koła pracować mniej godzin i zarabiać porównywalnie twoim zdaniem. Póki, co, z tego, co nam wiadomo ludzie z koła z chęcią przenoszą się do naszej firmy, jeśli mają tylko taką możliwość. Co do godzin pracy pamiętaj że jest jeszcze ustawodawca który określa ile godzin można pracować i w jakich warunkach. Z moich obserwacji wynika, że taka duża i dobrze prosperująca firma nie może sobie pozwolić na błędy prawne i wszystko, co jest robione jest zgodne z literą prawa. Wiadomo wszystkim, że jeśli miesięcznie przekroczysz dopuszczalny czas pracy to istnieje coś takiego jak odbiór godzin, z którego na pewno korzystasz. Rozmawiając z ludźmi z naszego zakładu prawie każdy by wolał pracować i mieć zapłacone za te godziny. Czemu skoro to taka niewolnicza praca??
    Pazerność, chęć posiadania???
    Co do twoich godzin pracy jestem przekonany że przesadziłeś i to sporo. Domyślam się, że pracujesz na zmiany, czas pracy to fizycznie dwanaście godzin, co przy długim miesiącu daje ci 16 zmian nie może dać więcej. W związku z tym pracujesz pół miesiąca i rachunek jest prosty fizycznie pracujesz 16x12 godzin = 192 godziny a nie jak podałeś 250 – 280. Troszkę zabarwiłeś! Być może sugerujesz się godzinami, które masz napisane, co miesiąc na pasku z wypłaty, jednak to, co jest napisane a ile fizycznie pracujesz troszkę wygląda inaczej. Pamiętaj, że na pasku masz uwzględnione dodatki godzinowe za święta i prace w nocy. To, dlatego masz na pasku tyle godzin, co nie zmienia faktu ile faktycznie przebywasz w pracy.

    „Atmosfera napięcia i niewiadomej...jaki będzie wskaźnik hahaha.”
    Tak tu masz rację, że wskaźnik jest przyczyną pewnej nie pewności. Bo jak by nie było jest składnikiem naszej pensji i ma duży wpływ na wysokość wypłaty. W przypadku, kiedy maleje następuje zniechęcenie, jednak w przypadku, kiedy bijemy kolejne rekordy działa jak motor napędzający. Każdy z nas jak się przyjmował wiedział, na jakich zasadach, więc nie ma, co pierzy drzeć. Podejrzewam, że zarobki mimo tych wahań wskaźnika są i tak nie małe (no mogłyby być zawsze większe!!!). Ja porównuje zarobki i pracę do tego jak bym miał własną działalność, ile czasu pracuje się na swoim jak się coś prowadzi i czy ma się takie same pieniądze lub wyższe. Pytanie pozostaje jeszcze, jakim kosztem, no i nie wspomnę, że prowadząc własną działalność również masz wahania zysków a nie, kiedy i nie masz ich w ogóle. To dopiero żyjesz cały czas w permanentnym stresie. A tu, co dziesiątego kasa na koncie i niczym się nie przejmujesz.

    „A ludzie??? 90% gdyby dostało zbliżone zarobki gdzie indziej odeszło by od razu i bez żalu!!!!”
    Tu też masz rację, ponieważ nie ma się, co przywiązywać do pracy zawsze idzie się tam gdzie będzie się miało lepsze korzyści. Jeśli tylko jesteś w jakieś dziedzinie naprawdę fachowcem, masz udokumentowane swoje umiejętności posiadasz stosowne wykształcenie nie czekaj na nic uciekaj i realizuj się w tym, w czym jesteś naprawdę dobry i wymagaj za to jak najwięcej kasy.
    Ale z doświadczenia wiemy, że gdyby nie wyjazdy na zachód, takiej wielkiej migracji by nie było. Co do odejść to jednak fakty wskazują inaczej, ludzie gadają swoje a fakty mówią swoje. Jak by nie patrzeć to do naszej firmy jednak ludzie się zjeżdżają a nie odchodzą. Poprzechodzili z dużych nie jedno krotnie nowo powstałych firm jak ceramika, z Łodzi i okolic. Jak to wyjaśnisz?? Skoro u nas tak długo się pracuje i jest tak nie miła atmosfera.

    „Pracuję tam X lat więc znam atmosferę która jest "duszna" i nigdy chyba nie zostanie przewietrzona. Robi się wręcz gorzej!!!”

    Nie wiem jak traktować to „Pracuję tam X lat więc”, czy pracujesz iks lat czy dziesięć? W ramach ścisłości maksymalny twój starz może wynosić 8 i idzie 9-ty rok twojej pracy. Firma powstała w 2000 roku, i jak pewnie wnioskujesz pracuje w niej od samego początku. Co do duszności to ludzie sami wprowadzają taką atmosferę, za dużo zajmują się wszystkimi sprawami ich nie dotyczącymi a nie skupiają się na swoim stanowisku. Każdy najpierw uważam powinien winy szukać w sobie, zajmować tym, co ma robić, zastanawiać nad tym, co mogę jeszcze zrobić żeby było lepiej, co zrobić żeby nie odczuć zmęczenie pracą a jednocześnie mieć jak największe wyniki. Taki tam sobie prosty rachunek sumienia. A później dopiero oceniać atmosferę.

    Zgodzę się z tobą, w 100%, że jeśli chodzi o sprawy socjalne lub rozrywki to w naszej firmie zawsze to kulało. Nie ukrywam również, że nie jestem z tego powodu zadowolony. Decydenci w naszej firmie powinni wziąć to pod uwagę i jednak znaleźć troszkę grosza, choć by i na basen czy jakieś darmowe bilety do kina. Oczywiście to tylko przykłady. W innych firmach organizuje się raz do roku jakieś imprezy integracyjne, bale i takie tam spotkania.

    Co do upadku wskaźnika na koniec napiszę że kasa trzyma człowieka w pracy nie atmosfera, socjal, czy rozrywka. To właśnie kasa powoduje migrację zarobkową i to jest naturalne zachowanie, więc nie ma, co się nad tym rozwodzić. Póki, co kadra kierownicza robi wszystko w tym kierunku żeby jednak kasy przybywało a wskaźnik rósł, jednak sami nic nie zrobią. Od nas tych zwykłych szeregowych pracowników tych z dużym czy małym stażem oczekują wsparcia. Trzeba zrozumieć i się pogodzić z tym, że my jesteśmy ich rękoma oni głową. Jeśli tu nie będzie zrozumienia i współpracy to daleko nie dojedziemy.

    W wielkim skrócie:

    W ceramice można liczyć na rozwój, na co wskazują, co jakiś czas w miarę rozwoju firmy awanse szeregowych pracowników na coraz to wyższe i bardziej odpowiedzialne stanowiska.

    Kasa, uważam nie najmniejsza żeby tylko w każdej firmie tak było. Oczywiście mowa o pensjach szeregowych pracowników. (I pamiętajmy ze zawsze mogłaby być większe.)

    Wielkim plusem dla firmy jest to, iż raczej przyjmują do pracy a nie zwalniają ludzi bez większej przyczyny. W zasadzie jak ktoś sam się nie prosi o to żeby go wyrzucić pracuje do tej pory. Do tego stopnia, że jeśli ktoś się nie sprawdza na danym stanowisku szuka się stanowiska, na którym może się zrealizować. A najprostszym rozwiązaniem w takiej sytuacji było by zwolnienie z pracy i przyjęcie w to miejsce innego, który podoła.

    Minusem jest praca w systemie ciągłym, brak wolnych weekendów, praca w święta. Dodatkowo hałas, który prędzej czy później zacznie mieć wpływ na nasze zdrowie, układ nerwowy czy inne schorzenia, wilgoć i zmiany reumatyczne, przeciąg i zaziębienia.

    Pozdrawiam i zapraszam do dalszej dyskusji, opisywania swoich spostrzeżeń.
  • reklama
  • anonim · 09.10.2008 20:56:50
  • he he pracowalem tam 4 lata i juz jakis czas temu wiec zarobki byly liche. teraz sa niezle ale atmosfera podobno do kitu. Kumpel kumpla podpierdala po czym ten wylatuje, ale skoro nie wie kto go podpierdolil to sobie razem chodza na piwko :)ludzie stracili szacunek w sumie dla niczego dla samego przetrwania. a no i ten mlody krolak smiec nie ma szacunku dla ludzi - a jak on wyglada jakby go sila od pluga oderwali nie mam okazji wyjebac mu w zeby bo chetnie bym to zrobil tak dla przykladu ale co wisi nie utonie :) pracuje tam kilku fajnych ludzi i mam dla nich wielki szacun pozdro all
  • Skromny · 10.10.2008 12:23:01
  • Pozdrawiam Kierownictwo i Dyrekcję Ceramiki Tubądzin--J'm good men --Możecie się ujawnić;P
    Odpowiedź pisałeś dla Skromnego a nie anonima . Zawsze tak ludzi traktujecie!!! Szacuneczek dla "anonima" !!! Zna się na rzeczy i klimacie z tej firmy. A dyrekcja te slogany o przychodzących ludziach to niech na transparenty wywiesza żeby wszyscy wiedzieli hahaha. Ci którzy tam pracują wiedzą, że to wszystko ściema. Człowieku skoro uważasz, że tam tak wspaniale to zrób anonimowa ankiete a nie pieprzysz głupoty hahaha. A co do godzin to zacznij kumać, ze gdybyśmy wyrabiali tam po 180godzin bez dodatków za noce i święta to wypłaty były by porównywalne z tymi w Orsie hahaha. Zacznij człowieku czytać między wierszami bo zachowujesz się jak typowy kierownik.A jak chcesz to przypomnę Ci jaki kierownik płacił karę Inspekcji Kontroli Pracy za przekroczenie godzin przez swoich pracowników hahahahaha
    Pozdrawiam:)
  • anonim · 10.10.2008 13:28:32
  • "Inspekcji Kontroli Pracy" - co to takiego
  • Skromny · 10.10.2008 17:38:36
  • Hahaha PIP (Państwowa Inspekcja Pracy) troszkę musiałem się hamować żeby mnie nie poniosło stąd to przejęzyczenie;P
  • AMICO · 10.10.2008 18:05:58
  • Piękny dialog kolegi "J'm good men'' Stary gdzie TY sie uchowałes?????Biorac pod uwage tak pozytywne teksty zakładam,ze pracujesz na MONOPOROZIE.Co TY wiesz o tym zakładzie,przekrocz mury VETROZY a poznasz prawdziwe oblicze tego zakładu.Wiem co mowie bo pracuje w tym zakładzie bardzo długo!!!!!!!Mam porownanie MONOPOROZY i VETROZY,to tak jakby porownac POLONEZA z JAGUAREM.Wyprowanie zyl to normalka,teksty typu ''jechac'' i ''mało'' ublizanie pracownikom,zastraszanie-szykanowanie to nie jest obcy temat pracownikow VETROZY>jest duzo tekstow ktore mogłbym Ci przyblizyc ale po co,czy cos to zmieni.Kto Burakiem sie urodził,kanarkiem nie umrze!!!Zadaj sobie pytanie ile ludzi kochany kierownik KURAS przez te wszystkie lata wyeliminował,czy wszyscy sie nienadawali???bo jesli tak to na MONOPOROZIE juz 3/4 osob nie powinno pracowac.Ci ktorzy sami odeszli nie mogli wytrzymac psychicznie i dali sobie siana.Człowiek przychodzac do domu odreagowuje i przenosi "niepowodzenia" na pozostałych członkow rodziny i gips gotowy-a miało byc tak pieknie.VETROZA rzadzi sie własnymi prawami,nikt z technologow sie nami nie interesuje,zgłaszane problemy nikogo nie interesuja,metry to jest to co nasze kierownictwo interesuje najbardziej.Wypadki w pracy to tez temat rzeka,wiekszosc z nich nie jest zgłaszana a pomimo tego zabiera sie pracownikom premie za to ze raczyli pojsc na zwolnienie z powodu niedyspozycji-wypadku w pracy!Jestem ciekaw co na to wszystko powiedziałby Prezes naszego zakładu,bo zakładam ze niewie o niczym.Nadal uwazasz ze praca w tym zakładzie jest taka rewelacyjna???????Jedyne pozytywy to pieniadze bo zarabiamy ładnie-starzy pracownicy,tylko ile jeszcze sił nam wystarczy zeby znosic te katorgi.SERDECZNIE ZAPRASZAM NA VETROZE.
  • J'm good men. · 10.10.2008 21:23:26
  • A czy zastanawiał się ktoś, co jest powodem „podpierdalania” się nawzajem??
    Na pewno nie kolesiostwo, w pracy niema kolegów tylko współpracownicy. System wynagrodzeń i premii jest tak skonstruowany, że ludzie się sami weryfikują. Jeśli ktoś robi to, co do niego należy na pewno nikt nie może takiej osobie nic zarzucić. Tak, co do młodego Królika zgodzę się, że gdyby nie Papa Dyrektor nie dałby sobie rady w pracy. Nikt go nie szanuje, ponieważ on sam do siebie nie ma szacunku, próbuje zabłysnąć bezsensownymi uwagami. Całkowicie brak mu ogłady, doświadczenia pracy z ludźmi i z tego, co mówią bardziej rozsądni mechanicy nie potrafi zarządzać ani dzielić pracą. Po prostu w wielu przypadkach robią sobie z niego jaja mniej lub bardziej oficjalnie. A jego intelekt nie pozwala na zauważenie tego, że ktoś go wkręca. Uważam, że nikt go nie traktuje poważnie w zakładzie i największą klęską dla tego zakładu będzie to, jeśli w jakiś sposób go awansują. Uważam, że facet nie jest przekreślony, dla jego dobra tatuś powinien go zwolnić, a on sam powinien popracować parę lat w różnych zakładach z różnymi ludźmi a jak już nabierze doświadczenia ogłady nauczy się rozmawiać i doceniać ludzi, wtedy powinien wrócić. To dla jego dobra, po to żeby nie spaczył się doszczętnie. Ale to prawda, że jeśli nie wyhamuje kiedyś dopadnie go ręka sprawiedliwości. Panowie odnośnie pięknych tekstów i tego gdzie się uchowałem, nikomu nic do tego. Jeśli chodzi o moje przemyślenia to są moje obserwacje. Wrócę do tego, że nikt nikogo nie trzyma. Trzeba mieć jaja panowie a nie wydmuszki. Każdy jest kowalem swego losu, nikt nikogo do niczego nie zmusza. Więc jeśli chodzi o ubliżanie i inne tego typu zachowanie to na ile sobie pozwalasz na tyle cię traktują. Wiem jedno rynek pracy się zmienił, na, tyle, że ani ceramika a wy nikomu łaski nie robicie. Nikt z ceramiką a tym bardziej z działem, vetrozy ślubu nie brał, ja osobiście bym tam nawet 15 minut nie pracował. Ale jak pisałem wcześniej to ja jestem kowalem swojego losu, a jeśli ktoś nie potrafi niech nie narzeka. A już na pewno nie pozwoliłbym sobie na to żeby przenosić, jakie kolwiek nerwy na rodzinę z tego powodu, że nie mam jaj. Żadne pieniądze nie zmusiłyby mnie żeby pracować w warunkach, które opisujesz. Rodzina i atmosfera w domu jest najważniejsza, ja pracuje po to żeby żyć a nie żyje po to żeby pracować. Jeśli choć trochę masz do siebie szacunku to zastanów się, co wypisujesz. Jeśli masz jakiś fach w ręku to nie czekaj nie bój się nic, chyba, że potrafisz tylko narzekać i pocierać sita (stać na pile, kleić mozaikę albo pchać wózki przy piecu lub prasie). Wtedy naprawdę będzie ci trudno.
    O jakim zainteresowaniu technologów ty piszesz, co byś chciał żeby zmienili. Przecież technolodzy nie są od zarządzania zasobami ludzkimi, w waszym dziale zajmuje się tym wasz ukochany Pan Darek z Panem Robertem. Technolodzy tylko czuwają nad prawidłowością procesów technologicznych kierownicy są od tego żeby zarządzać.
    Z tego, co mi wiadomo to żaden z tych panów chyba nie chce żeby mu jakiś technolog się wtrącał. Bo jeśli tylko by uznali, że trzeba jakiś problem rozwiązać zawsze mogą się skonsultować i poprosić o pomoc dział technologii, oni od tego są żeby rozwiązywać problemy technologiczne.
    W ramach ścisłości nie uważam, że praca w tym zakładzie jest rewelacyjna i słodka, że jest łatwa i przyjemna. Ale przychodzimy po to żeby pracować i za to nam płacą a nie za to żebyśmy siedzieli i odpoczywali. A wy wyceńcie swoją pracę, jeśli za to, co robisz twoim zdaniem dostajesz za mało pieniędzy, poproś o podwyżkę. A jeśli nikt cię nie doceni, to albo nie jesteś wystarczająco dobry, w tym, co robisz, albo musisz zmienić pracę. Co do wypadków w pracy nie mam komentarza, ale wiem jedno wypadki się zdarzają, zdarzały i będą się zdarzać bez względu na to czy to będzie ceramika czy inny zakład.
  • anonim · 10.10.2008 22:52:05
  • Wiec wszyscy wiedzą ze mlody królik ma ludzi za nic, ubliza wszystkim na niczym sie nie zna i jest prostakiem a mimo tego istnieje i z tego co piszesz odnosi jakies sukcesy :( przykre, ale czy nie jest prawda ze szanujacy sie zaklad, dbajacy o pracownikow z kadra inteligentnych ludzi itd. itd juz dawno powinien go zwolnic dla dobra pracowników ? chyba ze mają, dupie nas wszystkich ....dbaja tylko o swoich kasztankow, ktorzy zarabiaja 2x tyle co my niczym sie nie wyrozniajac
  • anonim · 11.10.2008 02:35:45
  • hmm...syf,i jezeli mowa o wspominanym kole...zapierdalamy po 12 h wiec ze 300zl wiecej od nich mamy a jebiemy non stop bez wolnych weekow itd,zreszta w kole nie jest zle - zalezy na jakim dziale sie robi i kasa tez od tego zalezy,sa ci co narzekaja i ci co sa zadowoleni.
  • anonim · 12.10.2008 00:41:52
  • oni sa przykladami tego z czym mamy do czynienia. gdyby stal z tobą oko w oko w czasie twojej euforii pewnie by sie posikał i prosił o wybaczenie. taki typ ludzi . ma jakies tanowisko wiec ma ludzi za nic. dlatego jest nikim
  • anonim · 12.10.2008 17:21:20
  • Tinki WInki jest gejem :)
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS